Winne Blogi walczą z wiosennym przesileniem w Winosferze

IMG_3824Wiosna wciąż nie może się zdecydować, czy do nas zawitać. Słoneczne i ciepłe dni przeplatają się z porannymi przymrozkami i niebem zasnutym szarymi chmurami. Z utęsknieniem czekamy na zielona trawę i pojawiające się na drzewach pierwsze liście. Póki co pozostaje nam przetrwać wiosenne przesilenie i zaklinać zimę, nie ważne jak to zabrzmi ale niezwykle pomocne może wydać się w tej sytuacji wino. Ale jakie wybrać, by do kieliszków „zawitała nam wiosna”?

Z tym problem zmierzyliśmy się podczas kolejnego spotkania Winnych Blogów. Tym razem wino na wiosenne przesilenie dobieraliśmy z butelek dostępnych w Winosferze na ulicy Chłodnej. Każdy z nas wybrał jedną, taką która jego zdaniem najbardziej pasowałaby na taką okazję a nasi gospodarze dodatkowo sprezentowali nam dodatkową. Wino ocenialiśmy w skali od 1 do 5 zarówno zarówno w kontekście tematu spotkania ale i mając na względzie jego całokształt.

Domäne Wachau Riesling Dürstein Federspiel 2013 (66 zł) – ładny złocisty kolor, w nosie z nutami jabłek, cytryny i moreli. Dodatkowo czuć delikatne aromaty petrolowe, tak charakterystyczne dla Rieslinga. W ustach o limonkowej kwasowości i skalistej mineralności. Bardzo fajne wino, pełne werwy i charakteru, aczkolwiek może zbyt agresywne na wiosenne przesilenie, lepiej pasowałoby w letni upał. Dlatego choć uzyskało średnią ocenę 4,2 to w wiosennej tematyce otrzymało 3.

FullSizeRender-8La Morito Humberto Canale 2013 (79 zł) – w nosie delikatnie warzywne nuty. Ma jasny kolor. Aromaty są raczej schowane, subtelne i zamglone. O charakterze szczepu świadczy wysoka kwasowość. Wino bardziej złożone ale i trudniejsze od poprzednika. O ile Austriaka wypiłbym spokojnie solo, to już ten Patagończyk domaga się dobrania do niego jakiegoś jedzenia. Otrzymało solidarnie zarówno w skali wiosennej jak i ogólnej po 3 punkty.

Fumé Blanc Dry Creek Sauvignon Blanc 2013 (64 zł) – bez trudu w trawiasto-słomkowym i zielonym nosie dostrzegamy styl charakterystyczny dla SB z Nowego Świata (tutaj z Kalifornii). Usta bardziej skromne, cytrusowe choć mniej skoncentrowane. Bardzo przyjemne, lekkie wino, ale podobnie jak pierwsza z butelek lepiej z nią poczekać na cieplejsze dni. W tematyce wiosennej otrzymuje 2,6 punktów, a ogólnie 3.

Lago di Caldaro Scelto Kaltarersee Auslese 2011 (48 zł) – ciekawa niespodzianka, czyli wino z tak lubianej przeze mnie Górnej Adygi i z autochtonicznego szczepu Schiava. O kolorze z pogranicza czerwieni i różu z ładnym poblaskiem. Początkowo nos lekko zakurzony, później oczyszcza się i przechodzi w nuty truskawek i czereśni. W ustach soczyście kwaskowe, nie ma dużo ciała, ale taka uroda tej butelki. Wino nie dla każdego, stąd ogólna ocena 3, a na wiosenne przesilenie 2,2.

fot. Robert Szulc winiacz.com

fot. Robert Szulc winiacz.com

Pinzale Rosso di Montalcino 2009 (68 zł) – już w pełni dojrzałe, zmierzające nawet powoli do swojego schyłku Sangiovese. O wiśniowym, połyskliwym kolorze. W nosie początkowo lekko warzywne, z nutami podwórkowymi. Później wychodzi więcej nut fiołkowych, różanych. W ustach suche taniny, ale wiek wyraźnie daje o sobie znać, bo za wiele w tej butelce już się nie dzieje. Bardzo ładnie zestarzone wino, pełne klasy i godności – ocena na wiosnę 3,6, a ogólnie jeszcze odrobinę wyżej bo 3,8.

Quitna de Cottas Douro 2011 (56 zł) – typowy dla Portugalii kupaż kilku szczepów, tutaj Touriga Nacional, Touriga Franca i Tinta Cao. Wino o bardzo głębokim wiśniowym kolorze. W nosie pełne nut ciemnych owoców podbitych waniliowymi, beczkowymi nutami. Do tego czuć też trochę czekolady i alkoholu, ale na akceptowalnym poziomie. Przy winach z Portugalii przeszkadza mi nadmierne epatowanie owocowością, przy niskiej kwasowości. Tutaj jest zupełnie inaczej. Kwasowość jest wyraźna, a owoce choć intensywne, jej nie zdominowały. Najlepsze wino wieczoru, idealne na wiosenne przesilenie, bo łączy w sobie owoce, które pozwalają wyobrazić sobie cieplejsze dni, z dobrym ciałem i koncentracją co przyda się gdy temperatura za oknem jeszcze nie rozpieszcza. Stąd nie dziwi ocena – tematyczna (4,6) i ogólna (4,2).


Podsumowanie:

Patrząc przez pryzmat uzyskanych ocena widać, że choć oczekujemy już cieplejszych dni, w które lepiej sprawdzają się lżejsze i bardziej świeże butelki, to najlepiej sprawdziło się wino bardziej skoncentowane i pełniejsze – Douro. Wśród białych, które solidarnie otrzymały po 3 punkty, moim faworytem był Domäne Wachau Riesling Dürstein Federspiel 2013, którego soczysta kwasowość i mineralnych charakter to coś, co lubimy niezależnie od pory dnia i roku.