Węgierska słodycz – Disznókö Édes Szamorodni 2011

By piątek, 26 grudnia, 2014 0 , , , ,

DSC_1098Teraz gdy ucichł już świąteczny zgiełk stwierdzamy, że co niemniej jedna butelka z tych wybranych na świąteczną kolację wzbudziła entuzjazm nie tylko nasz, ale o dziwo całej rodziny (a uwierzcie, że poczytujemy sobie to za duże osiągnięcie) – wszystko dzięki Disznókö Édes Szamorodni 2011, który zakupiliśmy u Marka Kondrata w cenie 63 zł.

Disznókö to producent, którego historia sięga XV wieku, obecnie posiada 104 hektary winorośli i jest jedną z niewielu winnic, których uprawy usytuowane są w jednym miejscu. Na terenie posiadłości znajduje się ponadto winiarnia, a wszystkie wina produkowane są jedynie z własnych winogron. Tokaj Szamorodni to wino, wytwarzane bez segregacji z winogron, gdzie owoce dotknięte szlachetną pleśnią są pomieszane z owocami, które są zdrowe. Tym samym w zależności od rocznika i pory zbiorów, wina mają różną zawartość cukru. Sama nazwa pochodzi zaś z języka polskiego, od słowa – „samorodny” lub „sam się rodzi”. Ten rodzaj Tokaja był odpowiedzią na ogromy popyt win z Węgier w czasach XVI-XVII wiecznej Rzeczypospolitej. Producenci nie nadążali z zaspokojeniem zapotrzebowania i w którymś momencie wpadli na pomysł fermentowania wina podczas jego podróży wozami do Polski. Wino rodziło się więc samo.

W kieliszku wino o bursztynowym, słonecznym, złotym kolorze. W nosie przepiękne, bogate i gęste –  z aromatami pszczelego wosku, miodu, kwiatów, żywicy i lipy. W smaku o ładnym balansie kwasowości i słodyczy. Mamy tutaj skoncentrowane nuty karmelizowanych, zanurzonych w miodzie cytryn. Bardzo przyjemne, słodziutkie z lekkim orzechowym finiszem.

Robert: Przepiękne wino o idealnym balansie pomiędzy miodową słodyczą, a lekką kwasowością. Stanowiło bardzo ładne podsumowanie świątecznej kolacji i spodobało się nawet niechętnej winom części rodziny. Do tego cena stanowi naprawdę zachęcający walor.

Marta: Bardzo przyjemne, delikatna słodycz, nieprzytłaczające, idealnie trafiło w gusta najbardziej wybrednych rodzinnych „kadarkowiczów”. Zostawiało przenikliwe, ale zbilansowane nuty miodu w ustach. Naprawdę świąteczna i ciepła przygoda z Tokajem!

Podsumowanie:

Za – Dobra relacja ceny do jakości. 

Przeciw –  Świąteczny brak przeciwwskazań.

Ocena – bardzo dobre.