Testalonga – nowy rocznik

By wtorek, 13 września, 2022 0 , ,

Może pamiętacie, że trochę ponad rok temu mieliśmy przyjemność przedstawić Wam wina od Carli i Craiga Hawkinsów, z winnicy Testalonga w RPA. To obecnie jeden z najgłośniejszych naturalnych projektów w tym kraju, a okazją by ponownie wrócić do tych butelek jest degustacja ich nowego rocznika, który przed momentem trafił do oferty Vive le Vin.


Tytułem krótkiego przypomnienia jesteśmy w Swartlandzie, a więc dość dużym regionie zlokalizowanym na wybrzeżu, na północ od Kapsztadu. Po pracy u wielu renomowanych zagranicznych producentów (np. Matassa, Terroir Al Limit, Dirk Niepoort) małżeństwo powróciło do RPA z zamiarem produkcji już własnych win. Początkowo jedynie skupowali oni grona od innych winiarzy, ale z biegiem czasu nabywali również kolejne działki. Dzisiaj posiadają 14 ha upraw, w większości starych krzewów, ale wciąż wspomagają się kupowaniem owoców. Ich winiarstwo jest możliwie niskointerwencyjne, wina trafiają do butelek bez klaryfikacji czy filtrowania i jedynie z minimalną ilością siarki (czasem wręcz nie są siarkowane w ogóle).

Spróbowane wina:

Testalonga El Bandito I Am the Ninja 2021

Zaczęliśmy jak poprzednio od chenin blanc w wersji pet-nata. W porównaniu do wina z poprzedniego roku wydał się nam bardziej kremowy, mocniej zbudowany. Pachnie jabłkami, ale też gruszkami, czy nawet skórką pomarańczową. W ustach o niezłej koncentracji i delikatnie goryczkowym, grejpfrutowym finiszu. Poważniejsze niż wiele win z tej kategorii, z przeznaczeniem znacznie szerszym niż tylko popijanie w ostatnich promieniach letniego słońca. Sugerowalibyśmy spróbowanie go na przykład do makaronu z kurkami. Znakomite- (92/100).

Testalonga Baby Bandito Keep On Puchning 2021 

Przy kolejnej pozycji pozostajemy przy flagowej białej odmianie RPA, ale tym razem już w wersji spokojnej. Wino pochodzi ze starych krzewów, nasadzonych w 1961 roku na podłożu z piaskowca. Sok był wyciskany z pełnych kiści winogron, bez odszypułkowania, a fermentacja i dojrzewanie odbywało się częściowo w dębowych dużych beczkach (35 hl), a częściowo w stali. Mamy tutaj wyraźną jabłkową skórkę, a także sporo dymu i jakby wręcz wulkanicznej mineralności (w ogóle w samym aromacie wino przypomina furminta z Tokaju). Na podniebieniu z mocną, wyciągniętą kwasowością, raczej szczupłe, ale świetnie świeże i ożywcze. W smaku jest też bardziej owocowe, można tu zidentyfikować głównie cytrusy (limonka, cytryna) i kwaskowe jabłka. Bardzo dobre+ (91/100).

Testalonga El Bandito Skin 2020

To wino (w tym roczniku) akurat próbowaliśmy rok temu, ale była to dobra okazja, by sprawdzić jak rozwija się ono z wiekiem. Nos wydaje się jeszcze dość zamknięty, delikatnie przebija się herbata, zioła, cytrynowa skórka. Usta też zdecydowanie herbaciane, a cytrynowa owocowość przybiera lekko kiszoną szatę. Do tego mamy żywe, drapiące garbniki. Świetny kwas, czystość, świeżość. Znakomite- (92/100).

Testalonga Baby Bandito Follow your Dreams 2021 

Od razu musimy uprzedzić, że dwa lekko ekstrahowane czerwone wina od Testalongi z serii Baby Bandito to pozycje, które uwielbiam. Te lekkie, soczyste, owocowe wina to coś naprawdę pięknego. Nie zawiódł również nowy rocznik. Zaczęliśmy tym razem od carignan. Mamy w nim czerwone owoce, wisienki, maliny i porzeczki, a także rabarbar. Niesamowicie wręcz soczyste, świeże, z ożywczą kwasowością, ale i delikatnymi, acz wyczuwalnymi garbnikami. To wino, które (oczywiście dobrze schłodzone) można by pić nawet w szczycie lata. Znakomite (93/100).

Testalonga Baby Bandito Chin Up 2021

Jego bliźniak to znów cinslault, utrzymane w podobnym, owocowym formacie. Tutaj owoc jest odrobinę mocniej nasycony, idący w tony kwaskowych, ale już ciemnych wiśni, czy nawet niedojrzałych śliwek. Za to w ustach pojawiają się jeszcze inne, ciekawe tony – płatki kwiatów oraz cytryny. Wyciągnięte, sprężyte i niesamowicie apetyczne. Znakomite- (92/100).


Testalonga po raz kolejny nie zawiodła. Wychodzi na to, że to producent, którego wina można brać z ciemno, a Vive le Vin (co ciekawe – importer obchodzi już 10-lecie swojego istnienia) jeszcze raz trzeba pogratulować rozszerzenia portfolio o te świetne wina.