Portugalia – wina z krańca kontynentu

By piątek, 16 kwietnia, 2021 0 , ,

Za każdym razem, gdy próbujemy win z Portugalii odnosimy wrażenie, że nie degustując ich za często, tracimy bardzo ciekawy element winiarskiej mapy Europy. Po raz kolejny potwierdziło się to, gdy na zakończenie Winoforum 2021 spróbowaliśmy 14 win z krańca kontynentu.


Kiedyś wina z Portugalii kojarzone były w Polsce głównie jednowymiarowo, z orzeźwiającymi, kwaskowymi Vinho Verde. Warto jednak pamiętać, że jest to kraj niesamowicie różnorodny winiarsko. Przecież znajdziemy tu choćby słynne porto i coraz lepsze, sięgające już winiarskich wyżyn wytrawne wino znad Douro, dzikie pozycje z Bairrady i Dão, aż po esencjonalne, gęste, wysmażone butelki z Alentejo. Bardziej obeznani w temacie dodaliby pewnie do tego zastawienia jeszcze niszowe Azory czy Maderę. Widać więc wyraźnie, że jest tu w czym wybierać i szukając ciekawych portugalskich win nie należy przywiązywać się tylko do tego, co oferuje nam popularny dyskont.

Degustacja została przeprowadzona pod patronatem Wines of Portugal, a my chcemy Wam dzisiaj przedstawić 8 najciekawszych win z zestawienia.

Spróbowane wina:

Casa Santos Lima Vinho Verde Cardido Loureiro 2020

Mamy do Vinho Verde słabość, lubimy je zwłaszcza wiosną czy latem, gdzie ich owocowa chrupkość pięknie komponuje się ze słoneczną pogodą. Tutaj mamy czyste loureiro, które zwykle jest bardziej aromatyczne, pełniejsze od alvarino, drugiej najpopularniejszej odmiany regionu. Wino nie odbiega od wspomnianej charakterystyki, pachnie intensywnie: grejpfrutem, marakują, papierówkami. Na podniebieniu świeżutkie, wibrujące, delikatnie oranżadowe. Rewelacyjne w tym swoim młodzieńczym rozbuchaniu. Znakomite- (92/100).

Quinta de Porrais Rabigato Douro 2019

Rabigato to kolejna z lokalnych portugalskich odmian, z których bogactwa słynie kraj, rzadko jednak spotykana jako wino jednoodmianowe. W przeciwieństwie do poprzednika, tutaj wszystko rozgrywa się na podniebieniu, bowiem w warstwie aromatycznej dzieje się niewiele. Za to w smaku można się doszukać zielonych oliwek, gruszek i sporej dawki ziół. Jest przyjemnie ciężkie, strukturalne, ze słonawym posmakiem. Raczej kulinarne niż do popijania solo. Znakomite- (92/100).

Soalheiro Vinho Verde Monção e Melgaço Alvarinho 2020

To jeden z tych producentów Vinho Verde, którego wina można brać w ciemno. Nawet ta podstawowa butelka daje nam zawsze mnóstwo frajdy. Tu pachnie kwiatami, brzoskwiniami, czy nawet bananem. Również w ustach tropikalne, owocowe, soczyste, ale wykończone intensywną, mocną kwasowością, która oczyszcza całe podniebienie. Bardzo dobre+ (91/100).

Anselmo Mendes Vinho Verde Monção e Melgaço Alvarinho Contacto 2019

Anselmo Mendes to największa gwiazda Vinho Verde, którego nazywa się czasem „królem Alvarinho”. Spośród kilkunastu produkowanych przez niego win, tutaj mamy pozycję, gdzie grona były krótko macerowane ze skórkami, a wino przez 3 miesiące dojrzewało na osadzie z regularnym jego mieszaniem (bâtonnage). Zupełnie inne od poprzednika, maślano-morelowe w nosie, na podniebieniu z przyjemną woskową strukturą. Wydaje się mniej kwaskowe niż wiele Vinho Verde, nie tak ekspresyjne, ale jest za to poważniejsze, mocniej skoncentrowane. Znakomite- (92/100).

Symington Family Estates Douro Post Scriptum de Chryseia 2019

Post Scriptum to „młodszy brat” wina Chryseia, flagowego wina projektu Prats+Symington. Powstaje ono z owoców z tych samych winnic Quinta de Roriz i Quitna de Perdiz. W mieszance dominuje touriga nacional, uzupełniona o touriga franca i tinta roriz. Owoc jest świeży, czereśniowo-truskawkowy, ale na drugim planie czai się również leśna ściółka, igliwie. Dość lekkie, niezbyt skomplikowane, ale przyjemnie kwaskowe i żywe. Bardzo dobre (90/100).

Casa Santos Lima Algarve Al-Ria Reserva Tinto 2017

Casa Santos Lima to potężny producent, więc nie ma co się dziwić, że obok Vinho Verde spróbowaliśmy też od nich butelki z drugiego końca kraju, leżącego na samym południu regionu Algarve. Nie spodziewaliśmy się jednak, że ta butelka tak nam zasmakuje, bo gorące i suche Algarve nie słynie z jakości produkowanych win. W składzie mamy tutaj tourigę nacional i syrah, a cześć wina dojrzewa przez 12 miesięcy we francuskich i amerykańskich beczkach. Owocowość jest mocna, ciemna, jeżynowy-czeremchowa, z dodatkiem suszonych liści laurowych i mnóstwa sosu sojowego. Za to w ustach pięknie soczyste, owoc jest oczywiści dojrzały, słodkawy, ale bardziej świeży, niż w aromacie (wiśnie i maliny, czy nawet fiołki). Do tego dodajmy jeszcze wyraziste, mocne taniny i mamy arcyciekawe wino. Znakomite (93/100).

Quinta da Devesa Douro Tinto Vinhas Velhas 2013

Mamy tu typowy dla wielu etykiet z Douro miks ponad dwudziestu różnych odmian rosnących w przemieszaniu na jednej działce. Zebrane owoce były wyciskane w tradycyjny sposób, poprzez ugniatanie stopami w kamienny lagares, a wino dojrzewało przez 12 miesięcy w beczkach. Pachnie suszonymi śliwkami oraz dojrzałymi wiśniami, liściem laurowym, sosem sojowy i suszonymi ziołami. W ustach z mocnym garbnikiem, stanowcze, ale też z zarysowanym kwasem. Jeszcze młode, bo nie do końca poukładane i poszczególne składniki grają osobną melodię. Warto byłoby wrócić do tej butelki za 4-5 lat. Znakomite- (92/100).

Reynolds Alentejo Gloria Reynolds 2009

Kolejne świetne wino z południa, w którym nie ma za grosz ociężałości, która często bywa udziałem win z Alentejo. W kupażu zmieszano w równych proporcjach grona alicante bouschet oraz trincadceiry, wino dojrzewało najpierw przez 24 miesiące w beczkach, a następnie jeszcze przed wypuszczeniem na rynek 10 lat w butelkach. Efekt jest taki, że otrzymujemy je już gotowe do picia, poukładane. Pachnie śródziemnomorską makią, suszonymi wiśniami, gorzką czekolada, ziołami i roztartym pieprzem. Usta esencjonalne, pełne, z wiśniowym, przysmażonym owocem, ale zachowujące również odpowiednią świeżość i podsumowane już zaokrąglonymi garbnikami. Całość świetnie zrównoważona, poukładana, pełne klasy i wdzięku. Znakomite (93/100).


Największym pozytywnym zaskoczeniem degustacji było wino z Algarve. Po raz kolejny okazało się, że w winiarskim świecie nic nie jest pewne i nie można przywiązywać się do utartych twierdzeń. Dla fanów nieoczywistych butelek Portugalia to prawdziwa skrzynia skarbów.