Chorwackie winne odkrycia

By wtorek, 10 maja, 2022 0

Wierzcie lub nie, ale są jeszcze takie miejsca na winnej mapy Europy, które dla nas stanowią czystą, niezapisaną kartę. Jednym z nich jest Chorwacja. Jakoś do tej pory poza dosłownie pojedynczymi przypadkami nie mieliśmy okazji lepiej poznać tych win. Szansą na zmianę tego stanu rzeczy nadarzyła się niedawno, podczas degustacji zorganizowanej przez Przedstawicielstwo Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej w Polsce, a poprowadzonej przez Tomka Prange-Barczyńskiego.


Szczypta historii

Historia winiarstwa w Chorwacji sięga czasów przedrzymskich. Wszystko wskazuje bowiem na to, że już wcześniej zamieszkujący te tereny Ilirowie zajmowali się uprawą winorośli, a bez wątpienia wino produkowane było, gdy na wybrzeżu swoje kolonie zaczęli zakładać starożytni Grecy.

Winiarstwo przetrwało nawet wówczas, gdy tereny zostały opanowane przez Turków, którzy będąc względnie tolerancyjnymi dla chrześcijan pozwalali zachowanym klasztorom na uprawę winorośli i produkcję wina na cele religijne i przymykali oko, gdy również miejscowi rolnicy wytwarzali je na własne potrzeby. Dopiero w XX wieku seria kataklizmów, które nawiedziły Bałkany, a więc najpierw czasy II wojny światowej, potem era komunizmu i w końcu wojna domowa w latach 90-tych doprowadziły do znacznej dewastacji miejscowej gospodarki, w tym samego winiarstwa.

Stąd też jeszcze dwie dekady temu większość powstających w Chorwacji win była naprawdę kiepskiej jakości, w powracający z tego kraju turyści nie pałali jakąś nadmierną chęcią ich poszukiwania, czy zakupu po powrocie do swoich krajów. Na szczęście ostatnie lata to duży i co najważniejsze dynamiczny rozwój winiarstwa, choć (co trzeba uczciwie zaznaczyć) dalej w Polsce dostępność etykiet od najlepszych producentów jest niemal żadna.

Chorwacja – warunki uprawy winorośli

Wystarczy spojrzeć na mapę Chorwacji, by momentalnie uzmysłowić sobie z jak różnorodnym geograficznie krajem mamy do czynienia. Z jednej strony są to tysiące wysp, z których oczywiście nie na wszystkich winorośle są uprawiane, ale każda z nich stanowi de facto inny, odrębny mikroklimat. Generalnie wyspy oraz Dalmacja, a więc południowa część kraju, charakteryzują się ciepłym, miejscami nawet gorącym klimatem, ale ładzonym przez bezpośrednie wystawienia na Adriatyk.

Do tego niesamowicie rozwiniętego wybrzeża dochodzi ciepła, ale też pofałdowana Istria, gdzie pojawiają się również wpływy alpejskie, które temperują ten nadmorski klimat. Zaś okolice leżące w głębi lądu, w okolicach Zagrzebia, a także jeszcze dalej na wschód przy granicy z Węgrami i Serbią, są chłodniejsze, klimat staje się kontynentalny, z mroźnymi, śnieżnymi zimami.

To przekłada się na dużą różnorodność chorwackich win, od lekkich, świeżych, kwaskowy pozycji, po takie bardziej nasycone, z bogatym, pełnym owocem.

Chorwacja – bogactwo lokalnych odmian

Kraj jest dumny z bogactwa lokalnych odmian (39 z nich jest butelkowanych), jakie możemy znaleźć na tym relatywnie niewielkim obszarze. Co jeszcze ciekawsze, wiele z nich jest uprawianych na bardzo ograniczonym obszarze, czasem dosłownie na pojedynczej wyspie. Co prawda epidemia filoksery przetrzebiła miejscowe winnice i wiele z nich zostało następnie obsadzonych przez szczepy międzynarodowe, ale w niektórych piaszczystych miejscach (filoksera nie jest w stanie przetrwać na piaszczystej glebie) nadal można natrafić na nieszczepione krzewy mające nierzadko kilkadziesiąt lat.

Ogółem winnice w kraju zajmują obszar ok. 21 tysięcy ha.

Spróbowane wina:

Tomac Plešivica Brut Pinot Noir Rosé

Region Plešivica leży na zachód od Zagrzebia i charakteryzuje się stosunkowo chłodnym klimatem, stąd tak dobrze nadaje się na produkcję win musujących. Mamy tutaj butelkę od chyba najlepszego producenta bąbelków w całym kraju, o mocno owocowym, wiśniowo-malinowym profilu. W ustach z intensywną, wręcz cytrusową kwasowością i wyraźnie mineralnym, surowym finiszem. Ma świetny balans między mocnym owocem, a świeżością i soczystością. Bardzo dobre+ (91/100).

Kabola Malvazija Istarska 2021

Malvazija z Istrii to najpopularniejszy szczep tego półwyspu, w chorwackich wydaniach śmiało mogąca konkurować z pewnie nieco bardziej znanymi wcieleniami tej odmiany ze słoweńskiej części. Tutaj od pierwszego zanurzenia się w kieliszku z łatwością wyłowimy charakter odmiany. Mamy więc zarówno słodkie, soczyste jabłka oraz gruszki, jak i nieco kwiatów oraz ziół. Na podniebieniu z akcentami cytrynowymi, ale też typową dla szczepu delikatną goryczką i dodatkowo mocnym, słonawym finiszem. Świetne wino na ciepłe, słoneczne dni. Bardzo dobre+ (91/100).

Krajančić Intrada Pošip Korčula 2020

Na tej popularnej turystycznie wyspie winnice zajmują ok. 450 ha, a najsłynniejszą lokalną odmianą jest właśnie pošip. Daje on zwykle lekkie, soczyste wina, idealnie sprawdzające się do wyspiarskiej kuchni bogatej w owoce morza i ryby. Aromat jest bardzo wyrazisty, z nutami przypraw, płatków róży i ziół. Na podniebieniu solidnie zbudowane, przyjemnie pełne, delikatnie oleiste, ale odpowiednio doprawione kwasowością. Można by je podać do nawet tłustszych ryb, czy wręcz grillowanego drobiu. Bardzo dobre+ (91/100).

Krauthaker Mitrovac Graševina 2020

Graševina, a więc odmiana znana w Polsce raczej pod nazwą welschriesling to szczep identyfikowany zwłaszcza z regionem Kutjevo, skąd też pochodzi nasz producent. Krauthaker to spory producent, który posiada 45 ha własnych winnic, ale zbiera owoce z dodatkowych 65 ha dzierżawionych. W tym wydaniu graševina jest w aromacie raczej wycofana, ale w ustach pokazuje świeże, jabłkowe oblicze podrasowane odrobiną ziół i soczystym, surowym posmakiem. Bez większej głębi, ale smaczne i świeże. Bardzo dobre- (89/100).

Kosovec Škrlet Selekcija 2017

Škrlet to kolejna lokalna odmiana, o której poza granicami Chorwacji pewnie mało kto słyszał. Spotyka się ją głównie w leżących nieopodal Zagrzebia regionach Pokuplje, Prigorje-Bilogora i Moslavina i to właśnie z tego ostatniego pochodzi nasz producent. Choć škrlet nie cieszy się zbyt wielką estymą, to w odpowiednich rękach potrafi dać niezłe rezultaty. Na pierwszym planie mamy nuty kwiatów, przypraw, a także zielonej herbaty. W ustach z piękną strukturą, mocno zbudowane, ale nieprzeładowane, ponownie wyraźnie słone i kończące się delikatnymi garbnikami. Nieoczywiste, ale bardzo intrygujące. Znakomite- (92/100).

Testament Opole 2019

Opolo to tradycyjne w Chorwacji określenie na wino różowe, wywodzące się od sformułowania „pół na pół” (nawiązującego do rozcieńczania czerwonego wina wodą, w efekcie czego powstaje wino o różowym kolorze). W butelce znajdziemy odmianę babić, typową dla północnej części Dalmacji, skąd to wino pochodzi. Początkowo delikatnie dymne, potem pojawia się mocny ton wiśniowy, ale też niezbyt przyjemna chemiczność. U ustach czuć, że nie jest to najnowszy rocznik, owoc już raczej wyparował, choć trzeba mu oddać, że struktura jest dalej całkiem solida. Dobre (87/100).

Bibich Riserva 5 2018

Alen Bibich to obecnie chyba najbardziej rozpoznawalny (zwłaszcza w Zachodniej Europie i USA) chorwacki producent. Od wielu już lat konsekwentnie kreuje własny styl i nie boi się żądać za swoje wina cen porównywanych z butelki ze znacznie bardziej rozpoznawalnych winiarsko miejsc niż okolice Zadaru. Tu w składzie mamy mieszankę kiku odmian lokalnych i międzynarodowych – debit, posip, marastina, pinot gris i chardonnay, które dojrzewały w nowych i używanych baryłkach z amerykańskiego dębu. To wciąż młode wino, jeszcze bardzo napakowane, introwertyczne, ale pokazujące niesamowitą strukturę i moc. W aromatach w tym momencie dominują akcenty ziołowe-słone, są też przyprawy i dojrzałe jabłka. Nie brak tu również kwasowości, więc ma wszystkie elementy predestynujące do dalszego pięknego dojrzewania. Znakomite (93/100).

Coronica Gran Teran 2017

Choć 67% krajowej produkcji stanowią wina białe, to oczywiście w Chorwacji powstają również ciekawe czerwienie. Ich krótki przegląd zaczęliśmy od odmiany teran, której matecznikiem jest Istria. Ta etykieta powstaje jedynie w najlepszych rocznikach i dojrzewa w różnej wielkości beczkach. Mamy tu sporo dojrzałych wiśni, śliwek, z dodatkiem tonów przyprawowych i ziemistych. Za to na podniebieniu zaskakująco chłodne, mocno kwaskowe, delikatnie gencjanowe. Garbiki są świetnie żywe, świdrują nasze podniebienie, a całość zachowuje optymalną świeżość i werwę. Świetna robota. Znakomite- (92/100).

Tomić Plavac Mali 2017

Plavac mali to typowa dla Dalmacji czerwona odmiana winorośli. Przez lata sądzono jest ona tożsama z primitivo i zinfandelem, ale ostatecznie badania DNA wskazały, że owszem plavac mali jest jedynie jednym z rodziców tych odmian. Tym niemniej zachowują one wszystkie podobny charakter, dają wina pełne, z nutami ciemnych owoców i wysokim alkoholem. Nasze wino pochodzi z wyspy Hvar, gdzie znajdziemy sporą ilość 500 ha winnic. W pierwszym chwili czujemy porzeczki i wiśnie, a także przełamana młodą drewnianą gałąź. Usta raczej owocowe niż kwaskowe, delikatnie pieprzne, z przesmażonymi truskawkami. Nie nasz styl, ale samo w sobie całkiem przyjemne. Bardzo dobre (90/100).

Kiridžija Dingač 2018

Dingač to apelacja dedykowana odmianie plavac mali zlokalizowana na półwyspie Pelješac w Dalmacji. Winnice zajmują tutaj 60 ha, na wzgórzach o nachyleniu nawet 35o, schodzących niemal bezpośrednio do morza. W porównaniu do poprzednika owoc jest bardziej dojrzały, idzie w kierunku jeżyn i śliwek, do których dochodzi leśne runo i zioła, tytoń oraz czekolada. Nasycone, lekko tłuste, ale brakuje mu mocniejszej kwasowości. Bardzo dobre- (89/100).


Degustacja pozytywnie nas zaskoczyła, bo szczerze powiedziawszy nie spodziewaliśmy się tak wysokiej jakości chorwackich win. Teraz ruch należy do naszych importerów, najwyższy czas, by te butelki zaczęły się pojawiać na półkach w Polsce.