Weingut Künstler – z wizytą w Hochheim

By wtorek, Sierpień 22, 2017 0 , , ,
Sprawdzają się przy wielu okazjach, pasują o każdej porze roku, świetnie spisują się z dziesiątkami dań, mają niezwykle elastyczny charakter, uwielbiamy się nimi dzielić z przyjaciółmi, stale odkrywamy je na nowo. Nasza miłość do Rieslinga od lat przyciąga nas też do sąsiada zza Odry, dlatego w czerwcu w drodze na festiwal Mythos Mosel zrobiliśmy sobie dodatkowy szybki przystanek w innym docenianym przez nas niemieckim regionie winiarskim – Rheingau.

Zawitaliśmy do Hochheim, co prawda miejscowości leżącej nad Menem, ale (!) historycznie zaliczanej do Rheingau (Men wpada do Renu kilka kilometrów na zachód od miasteczka). Sława win stąd pochodzących sięga kilku wieków, czego najlepiej dowodzi fakt, iż w XIX wieku niemieckie Rieslingi były zwane „Hock”, właśnie od nazwy tego miasta. Zachowały się nawet cenniki ówczesnych importerów, gdzie butelki z Hochheim osiągały ceny porównywalne z czołowymi pozycjami z Bordeaux.

Jedną z największych gwiazd Hochheim jest dziś Weingut Künstler. Rodzina wywodzi się z terenów dzisiejszych Czech, a dokładniej południowych Moraw, skąd zostali wysiedleni po II wojnie światowej. Stamtąd trafili nad Men, a jako, że już wcześniej zajmowali się produkcją win, postanowili kontynuować tradycję i w 1965 roku założyli Weingut Künstler. Siedziba winiarni znajduje się w budynkach, w których wcześniej produkowano wina musujące, co ciekawe do tej pory dzielą oni zresztą część swoich piwnic z Rotkäppchen Mumm. Od musiaka rozpoczęliśmy też naszą degustację. Künstler Sekt Chardonnay Brut 2009 (niektóre pozycje producenta są dostępne w ofercie Foodwine, ale podajemy ceny przy zakupie bezpośrednio w winiarni – 18 eur) zostało wyprodukowane tradycyjną, szampańską metodą i dojrzewało na osadzie przez 6 miesięcy. W winie przeplatają się nuty maślane i świeży owoc. Kwasowość jest bardzo przyjemna, a struktura dość poważna.

by www.ambasciatoregusto.com

W posiadaniu rodziny jest nieco ponad 48 hektarów winnic, na prawie wszystkich czołowych winnicach Hochheim, tj. Hölle, Steilweg, Stein, Herrenberg, Kirchenstück, Domdechaney. Dodatkowo posiada ona niewielkie działki już nad samym Renem, w Rüdesheim (niecały 1 hektar) oraz na zachodnim krańcu Rheingau w Assmannhausen (3 hektary). Oczywiście króluje na nich Riesling (ok. 80% upraw), drugie zaś miejsce zajmuje Spätburgunder (niemal 15%).

Prezentację win spokojnych rozpoczęliśmy od Künstler Kirchenstück Riesling Kabinett Trocken 2016 (13 eur). Pochodzi ono z winnicy leżącej u stóp kościoła, będącego charakterystycznym punktem krajobrazu Hochheim. Dominują tutaj iły przemieszane z piaskiem. Fermentacja odbywa się w dużych beczkach (jak w przypadku większości win Weingut Künstler), z których największe mają nawet 5 tysięcy litrów. Wino było butelkowanie mniej więcej dwa miesiące wcześniej i gdy je próbowaliśmy brakowało w nim jeszcze porządku. Czuć w nim za to melona i jabłka, bardzo wysoką kwasowość i pieprzny finisz, całość wydaje się być nieco zamknięta i wyciszona. Dobre+.

W winnicy Hölle, leżącej we wschodniej części Hochheim gleba jest cięższa, bardziej gliniasta. Sama nazwa pochodzi zaś od starogermańskiego słowa „Halde” oznaczającego strome zbocze. Künstler Hölle Riesling Kabinett Trocken 2016 (13 eur) w porównaniu do poprzednika jest bardziej otwarte, ekstraktywne i wydaje się być słodsze (zamiast jabłek mamy tu delikatne akcenty morelowe). Jednak wszelkie pozory rozwiewa kwasowość, niemal wyrywająca zęby z dziąseł. Bardzo dobre.

Herrenberg to kolejna z winnic, której ekspresję mieliśmy okazję wypróbować. Leży ona zaraz obok Hölle, ale ponownie mamy tu do czynienia z nieco inną glebą. Na Herrenberu spotkamy (zwłaszcza w wierzchniej warstwie) sporo pokruszonych skał wapiennych, które w ciągu dnia magazynują ciepło, oddając je glebie podczas nocy. W efekcie Künstler Herrenberg Erste Lage Riesling Trocken 2016 (11 eur) pachnie brzoskwiniami, mirabelkami i dojrzałymi jabłkami. Na podniebieniu rozlewa się przyjemna słodycz, wino jest aksamitne, zrównoważone, a po chwili pojawia się odrobina białego pieprzu, ziół, ale i akcentów liściastych. Całość wieńczy surowy, mocny, kamienny finisz. Bardzo dobre-.

Winnica Steilweg jest klasyfikowana jako „jedynie” Erste Lage. Rosnące na niej krzewy mają ponad 50 lat i rosną na dość lekkiej aluwialnej glebie. Dzięki temu korzenie tych starych winorośli mogą wnikać bardzo głęboko, penetrując kolejne metry w poszukiwaniu składników odżywczych. Künstler Steilweg Erste Lage Alte Reben Riesling Trocken 2016 (17,50 eur) ma gęstszą strukturę niż poprzednie pozycje. Wyczuwamy nieco pieprzu wymieszanego z przyjemną słodyczą pochodzącą od nut słodkich, dojrzałych jabłek ale i rześkość, zapach zmytych deszczem kamiennych kostek brukowych. Oczywiście klamrą spinającą to wino jest ponownie silna, mocna kwasowość. Bardzo dobre.

Dodechaney to chyba najbardziej przez nas lubiana winnica w Hochheim. Podobniej jak Kirchenstück leży u stóp katolickiego kościółka, jest zaś zdominowana przez lessową glebę naniesioną tutaj przez wieki wylewów Menu. W głębszych warstwach znajduje się również sporo gliny, która pozwala na lepsze zatrzymywanie wody przez krzewy, zwłaszcza w trudniejszych, bardziej suchych rocznikach. Gdybyśmy mieli porównać Künstler Domdechaney Erste Lage Riesling Trocken 2016 (18,50 eur) do poprzedników, to uwiodła nas jego solidna konstrukcja. Co prawda nos jest jeszcze w tym momencie dość zamknięty, subtelny, ale na podniebieniu wyczuwamy nuty miodowych, mocną kocentrację i bardzo długi, przejmujący finisz. Dajcie mu 2-3 lata, a jesteśmy przekonani, że będziecie zachwyceni. Bardzo dobre+. 

W przypadku win z najwyższej niemieckiej półki jakościowej, tj. Grosses Gewächs, nadarzyła się świetna okazja by porównać pozycje z Hochheim z tymi znad Renu, z Rüdesheim. Rozpoczęliśmy od Künstler Kostheimer Weiss Erd Riesling Grosses Gewächs 2015 (24 eur). O klasie tej winnicy najlepiej świadczy fakt, że cała objęta jest wspomnianą najwyższą kategorią. Jej nazwa wskazuje natomiast, iż mamy do czynienia z białą glebę bogatą w wapień. Zdecydowanie wyróżnia się od poprzednio spróbowanych pozycji, niemal nie wyczuwamy tu nut owocowych, a zamiast tego odnaj ziół, zielonego ogórka. Jedynie na podniebieniu można doszukać się nieco akcentów moreli, czy słodkich gruszek, ale i tak wyróżnia się przede wszystkim piękna, intensywna mineralność. Bardzo dobre+.

Z krzewów mających ponad pól wieku pochodzą owoce używane do produkcji Künstler Kirchenstück Riesling Grosses Gewächs 2015 (32 eur). Zapach jest dość słodki, owocowy, utrzymany w tonacji delikatnych nut miodowych, morelowych oraz kwiatowych. W ustach jeszcze ciekawsze, bo do owocowości dochodzą akcenty dymne, krzemienne i palone masło. Poważne wino, które jeszcze potrzebuje czasu, by pokazać pełnię swojej klasy. Bardzo dobre+.

Jak na tym tle wypadają butelki z Rheingau? Künstler Rüdesheimer Berg Rotland Riesling Grosses Gewächs 2015 (32 eur) to pozycja z jednej z najsłynniejszych parceli regionu o charakterystycznej brązowej glebie. Wino ma nieco ponad 5 gram cukru, ale z drugiej strony skontrowana jest ona przez 8,5 gram kwasowości. Jest intensywnie mineralne, o czystości górskiego potoku i potężnej koncentracji. Wyczuwamy nuty miodowe i woskowe, a mocno kwaskowy finisz wydaje się ciągnąć w nieskończoność. Znakomite-.

O tym, że na wina klasy GG warto poczekać kilka lat świadczy Künstler Rüdesheimer Berg Rotland Riesling Grosses Gewächs 2013 (30 eur). Jest tu więcej owoców pod postacią cytryn i słodkich jabłek, ale i więcej elegancji, wspaniale orzeźwiającej kwasowości i przestrzennej struktury. Kwasowość jest monumentalna i wino ma przed sobą kilka dekad. Znakomite+.

Gdybyśmy (jakimś cudem) byli nadal nieprzekonani, to wszelkie wątpliwości rozwiał Künstler Hochheimer Hölle Riesling Erste Lage 2008. Pachnie słodziutkimi jabłkami, a nawet poziomkami. Czuć co prawda delikatne utlenienie, której paradoksalnie nadaje winu dodatkowego wymiaru. W ustach pełne, kompleksowe, wciąż mocno kwaskowe. Każdy element wydaje się mieć swoje uzasadnienie. Arcydzieło-.

Poza szlachetnym Rieslingiem spróbowaliśmy również dwie białe ciekawostki. Jedną z nich było Künstler Alvarinho Trocken 2016 (17,90 eur). Skąd ten szczep utożsamiany raczej z Portugalią czy Hiszpanią trafił nad Men? Wskazówką powinna być nazwa odmiany. Jedna z teorii mówi bowiem, że fraza „rinho” wskazuje iż jego ojczyną są właśnie okolice Renu. Wszystko wskazuje, że to bardziej legenda, niż prawda, co jednak nie przeszkadza producentowi uprawiać niewielką 1-hektarową parcelę tej odmiany. Powstało z niej czyste i mineralne wino, którego świeżość rekompensuje nieco zbyt niską koncentrację. Dobre+. W podobnym, bezpretensjonalnym tonie utrzymana jest kolejna niespodzianka, czyli Künstler Sauvignon Blanc Trocken 2016 (17,90 eur). Z typowymi dla odmiany nutami skoszonej, wiosennej trawy, nieco tarasowe, ale przy tym przyjemnie pijalne. Dobre+.

Choć producent słynie głównie ze swoich białych win, to na koniec spróbowaliśmy jeszcze dwóch Spätburgunderów z tej samej parceli, ale z różnych roczników. Winnica Reichstal (bogata dolina) nawiązuje do ciepłego mikroklimatu, który pozwala na optymalne dojrzewanie Pinot Noir, zbieranego zwykle pod koniec października. Künstler Hochheimer Reichstal Spätburgunder Grosses Gewächs 2012 (45 eur) ma w sobie wciąż spory ładunek waniliowej beczki (wino dojrzewa przez 1 rok w baryłkach, z których większość jest nowych). Dopiero w tle zaczynają rozwijać się nuty leśne, pieprzne i ziołowe. Jest również nieco rustykalności, pojawia się zapach wiejskiego obejścia. Struktura leciutka, a kwasowość bardzo wyrazista. Przydałoby się skomponować do tej butelki jakieś danie, lub talerz zimnych wędlin. Bardzo dobre-.

Cztery lata starszy Künstler Hochheimer Reichstal Spätburgunder Erste Lage 2008 ma w sobie więcej opadłych liści, truskawek i dojrzałych wiśni. Wydaje się, że ciało wina powoli odchodzi w dal, więc to ostatni moment, aby jeszcze mieć z niego nieco radości. Dobre+.

Komuś, kto nie wierzy jak znakomicie Riesling oddaje nawet niewielkie niuanse terroir, polecamy spróbowanie kilku win od Weingut Künstler. Każde z nich jest inne, ale wszystkie niosą w sobie wielką klasę, precyzję, mineralność i potężną kwasowość. Te cechy uwielbiamy w Rieslingach, a wina z Hochheim od dawna stanowią dla nas jeden z archetypów tego wspaniałego stylu.