W Winny Wtorek odczarowujemy wiosnę Rieslingiem Dönnhoff

By wtorek, Maj 9, 2017 0 , ,

Mieliśmy nadzieję, że po naszym majówkowym wyjeździe, wrócimy w końcu do słonecznej i wiosennej Warszawy. Nic jednak bardziej mylnego, za oknem dalej zimno i deszczowo. Dlatego, aby odczarować tę fatalną pogodę, na temat Winnych Wtorków zaproponowaliśmy wina, które przypominają uczestnikom wiosnę. Wybór był dla nas oczywisty… Gdy za oknem na drzewach zaczynają pojawiać się pierwsze liście, trawa się zazielenia, a my wsiadamy na rowery, aby rozpocząć kolejny sezon, do kieliszków szeroką strugą leją się wszelkiej maści lekkie, świeże, kwaskowe, białe wina. Czasem są to Grüner Veltlinery, znacznie częściej Rieslingi, ostatnio również Vermentino, czy bąbelki.

Tym razem nasz wybór padł na wino z Nahe, od bodajże najlepszego z tamtejszych producentów Weingut Hermann Dönnhoff. Nie jest to region jakoś specjalnie rozpoznawalny w Polsce, co nie dziwi, gdyż winnice zajmują tam obszar zaledwie 4 tysięcy hektarów (osiem razy mniej niż przykładowo w Rheinhessen). A szkoda, bo miejscowe Rieslingi odznaczające się charakterną kwasowością praktycznie w niczym nie ustępującą tym znad Mozeli czy Rheingau. Obecnie w rękach winiarza jest 25 hektarów upraw, z tego 80% zajmuje królewska biała odmiana, Riesling.

Dönnhoff Oberhäuser Leistenberg Riesling Kabinett 2014 (zakupiony w Niemczech podczas naszej ubiegłorocznej podróży nad Mozelę) pochodzi z winnicy leżącej w bocznej dolince, odchodzącej od rzeczki Nahe i ma południowo-wchodnią ekspozycję. Dominuje tu gleba zbudowana z szarej gliny. Kombinacja ukształtowania terenu i ciepłego terroir sprawiają, że parcela ta wyjątkowo dobrze nadaje się na produkcję win z zachowanym cukrem resztkowym, tak jak nasz Kabinett. Podczas winifikacji wino fermentuje i dojrzewa zarówno w stalowych zbiornikach jak i w dużych dębowych beczkach.

Po nalaniu do kieliszka wino skrzy się bardzo ładnym słonecznym kolorem. W nosie czujemy delikatne nuty miodowe uzupełnione o kwiaty lipy, cytryny w cukrowym syropie, słodkie jabłka i gruszki. Na podniebieniu z ładnym balansem słodyczy i kwasowości. Wino jest lekkie, soczyste, bardzo żywe i orzeźwiające. Wyczuwalna mineralność dobrze współgra z cukrem resztkowym. Charakterne, sprężyste, ale i ładnie skoncentrowane.


Podsumowanie:

Zadobry balans.

Przeciww ustach brakuje drugiego tła.

Ocena – bardzo dobre-.


Jakie wino na odczarowanie wiosny wybrali pozostali blogerzy:

Winniczek

Winiacz