Winnica Miłosz – szybka wizyta

By czwartek, Kwiecień 20, 2017 0 , , ,

Nasze rodzinne korzenie to województwo lubuskie, ale przyznajemy się, że za każdym razem, gdy jesteśmy w domu, trudno jest tak rozdzielić czas, aby spędzić go zarówno z bliskimi, jak i na odwiedzić któregoś z miejscowych winiarzy. Dlatego rzadko udaje się nam umknąć niepostrzeżenie z domu, aby sprawdzić co piszczy w lubuskim winiarstwie. Tym bardziej się cieszymy, że mimo całego przedświątecznego zabiegania udało się nam wygospodarować dosłownie godzinę na wizytę u jednego z naszych ulubionych miejscowych producentów, Krzysztofa Fedorowicza z Winnicy Miłosz. Tej winnicy nie trzeba już przedstawiać w rodzimym świecie winiarskim. Kilka lat temu był to jeden ...

Wieninger – wina czerwone i heuriger

By wtorek, Sierpień 23, 2016 3 , , ,

Zgodnie z zapowiedzią wracamy z drugą częścią naszej opowieści o wizycie i degustacji win z portoflio Fritza Wieningera. W poprzednim poście opowiedzieliśmy Wam o spróbowanych białych pozycjach (na czele ze świetnymi Gemitscher Satzami), nowinkach z drugiej posiadłości producenta Hajszan Neumann oraz dwóch bardzo ciekawych winach naturalnych. Czas przybliżyć wina czerwone... Rozpoczęliśmy od Pinot Noir. Pierwsza etykieta Pinot Noir Select 2014 (18 eur - przypominamy, że podajemy ceny detaliczne przy zakupie bezpośrednio u producenta, w Polsce wina Wieningera dostępne są w sklepach Mielżyńskiego) pochodzi głównie z gron z Bisambergu. Tutaj znów mała ...

Kilka butelek z ostatnich tygodni

By środa, Sierpień 3, 2016 0 , , ,

Ostatnie tygodnie były u nas nieco szalone. Kilka rodzinnych imprez, spotkania ze znajomymi, weekendowe wypady, jazdy na rowerze, a teraz w końcu upragnione wakacje - wszystko to sprawia, że nie mamy czasu opisać Wam wszystkich dobrych win, jakie wtedy spróbowaliśmy. Na szczęście skrzętnie robiliśmy notatki, dlatego korzystając z chwili oddechu, postanowiliśmy skompilować je w jednym poście. Lato to sezon na różowe wina. Choć już kilka razy wspominaliśmy, że nie jesteśmy ich fanami, to raz na jakiś czas trafiamy na butelkę, która robi na nas bardzo pozytywne wrażenie. Na kolacji u znajomych trafiliśmy ...

Austria – narty i wino

By sobota, Luty 13, 2016 1 , ,

Kapryśmy los czasem krzyżuje nawet najlepiej zaplanowane wyjazdy... W zeszłym roku postanowiliśmy z przyjaciółmi, że w lutym zorganizujemy wypad do Austrii na narty. Z niecierpliwością wypatrywaliśmy wyjazdu, kompletowaliśmy sprzęt narciarski, podglądaliśmy trasy wyciągów. Pech chciał, że w połowie stycznia podczas meczu piłki nożnej w amatorskiej lidze Robert nabawił się kontuzji. Początkowo wydawało się, że to tylko w miarę niegroźne skręcenie kolana, więc wszyscy trzymaliśmy kciuki za szusowanie po stokach. Niestety, po kolejnych wykonanych badaniach czar prysł - okazało się, że z więzadłami nie jest najlepiej, a nasada kości piszczelowej jest złamana. Jak się domyślacie efekt był taki, że ...