A może by tak skoczyć do Winnego Garażu?

Lubimy takie spontaniczne pomysły. W planach była szybka rowerowa wycieczka, bo tak naprawdę na dłuższy wypad ostatnio brakuje nam czasu. Z rana więc mała rozgrzewka i kierunek wały wiślane, wszystko po to by było konkretne i intensywne spalanie. Po przejechanych 40 km, w okolicach Góry Kalwarii naszła nas jednak myśl – a może by tak skoczyć do Winnego Garażu? Co w tym zamyśle takiego szalonego? Nie chodzi nawet o dodatkowe kilometry, które musieliśmy pokonać, ani nawet o czas (do tego miejsca nie da się "wpaść na chwilę" - sami się przekonajcie). Zwyczajnie, z ...