Dobrze się świętuje w miłym towarzystwie

By piątek, Luty 23, 2018 0 , , , ,

Czas urodzin zwykle nastraja nas sentymentalnie. Wróć...kiedy do wpisu zabiera się Robert, zawsze jest sentymentalnie. Dlatego udało mu się wtrącić tylko pierwsze zdanie, na resztę nie miał na szczęście szans. Skromnością nie grzeszy i zawsze wie lepiej, ale nie ma co mu powierzać tak trudnego zadania, jak opis moich urodzinowych butelek. Nie lubię obchodzić tego święta (zresztą jak wielu innych), wyprzedzę złośliwców, że wcale nie chodzi tu o kwestie wieku, czy innych szowinistycznych anegdotek. Nikt nie mówił, że znoszenie mnie bywa łatwe (śmiech), jednak zwyczajnie większą przyjemność sprawia mi świętowanie bez okazji, spontaniczne ...

Przegląd Chianti Classico z gminy Castellina

By czwartek, Styczeń 4, 2018 0 , , ,

Jakiś czas temu w mediach szerokim echem odbiła się informacja, że Chianti Classico Riserva dostępne w Lidlu znalazło się w pierwszej 14-tce win w międzynarodowym konkursie International Wine Challenge. Jedni temat wzięli poważnie na tapetę, inni głośno się śmiali, my z zaciekawieniem obserwowaliśmy ruch na blogu, bo kilka lat temu mieliśmy okazję pić inny rocznik Chianti Classico (choć nie Riservy) tego producenta i nie wzbudził on naszego uznania. Sami w jednym z filmów nagranych na Youtube ostrzegaliśmy, by bardzo uważnie podchodzić do zakupu win z tej słynnej, ale i jednocześnie nierównej ...

Il Molino di Grace – degustacja w Wine Corner

W przeciwieństwie choćby do Piemontu, gdzie wciąż królują małe, rodzinne winnice, w Toskanii wiele nawet najlepszych firm powstało w ostatnich dekadach za sprawą zagranicznego kapitału. Jednym z takich przykładów jest zlokalizowana w sercu Chianti Classico, w miejscowości Panzano posiadłość Il Molino di Grace. Jej założycielami jest dwójka przyjaciół, Frank Grace i Gerhard Hirmer. Na początku lat 90-tych ubiegłego wieku posiadali oboje po kilka hektarów winnic, ale sprzedawali winogrona innym producentom. Po połączeniu swoich przedsięwzięć i dzięki środkom finansowym Franka, w krótkim czasie dokupili kilkanaście kolejnych hektarów, zaś obecnie ich winnice sięgają ...

Enzo Tiezzi – doświadczenie, spokój, klasa

By wtorek, Grudzień 19, 2017 0 , , ,

Ostatnim punktem naszej sierpniowej wizyty w Montalcino była wizyta producenta, który okazał się niemal zupełnym przeciwieństwem Giancarlo Cignozziego z Il Paradiso di Frassina. Tamten opowiadał bez zająknięcia o swojej przeszłości, chwalił się otwarcie swoimi winami, był przekonany o ich klasie, wręcz mieliśmy wrażenie, że bardziej lubi słuchać siebie, niż rozmawiać.  Dla kontrastu Enzo Tiezzi (w Polsce wina znajdziecie w ofercie Winemates), był niezwykle skromny, trzeba było wyciągnąć z niego słowa, ale przy tym wręcz epatował serdecznością i życzliwością. Było to widoczne nie tylko w sposobie jaki opowiadał o swoich winach, ale ...

Il Paradiso di Frassina – muzyczne wina

By piątek, Grudzień 1, 2017 0 , , ,

W winnym świecie bardzo dużo mówi się o różnych połączeniach, wino ma bowiem tą cudowną właściwość odnajdywania się w tzw. procesie pairingu. Najczęściej przywołujemy go w kontekście łączenia wina z jedzeniem, takie udane połączenie czasem wymaga sporego wysiłku, ale warte jest doznań jakie później dostarcza człowiekowi. Nie bez znaczenia są również okoliczności, w których degustujemy wino. Już nie raz przyznaliśmy się Wam, że spotkania z bliskimi nam ludźmi nastrajają nas na wybory ulubionych szczepów, a z kolei odwiedziny u winiarzy, sposób ich prezentacji i naszych odczuć przekłada się na odbiór butelki ...

Z wizytą u przyjaciół w Tenute Silvio Nardi

By piątek, Listopad 24, 2017 0 , , , ,

Bella Toscana? Tyle razy słyszałam to słowo od przyjaciół zachwyconych wakacyjnymi wojażami, że pewnie wyda Wam się mocno kontrowersyjny mój pomysł na wstęp do tego posta. Otóż osobiście (Robert dystansuje się do mojej opinii) nigdy nie byłam zachwycona tym włoskim regionem, pójdę nawet dalej, bo dodam iż w całości jest on dla mnie zwyczajnie przereklamowany. Zapewne wynika to z mojej natury, bo bywam przekorna, zawsze chodzę pod prąd i rzadko utożsamiam się ze słowem "moda", ale nigdy nie zapomnę swojej pierwszej wizyty w wielkiej "Toskanii" i mojego wielkiego rozczarowania. Kolejne ...