Kupljen – wina ze słoweńskiej Styrii

By niedziela, 21 lutego, 2021 0 ,

Wiecie, że kochamy słoweńskie wina. Pandemiczne realia pokrzyżowały ubiegłoroczne plany eksplorowania Istrii, ale za to dzięki Romkowi (Romek ma Wino) mieliśmy okazję przetestować selekcję win od nieznanego nam dotąd producenta Vino Kupljen – ze wschodniej części Słowenii, regionu Jeruzalem-Ormož. Jeruzalem-Ormož Region Jeruzalem-Ormož położony jest w północno-wschodniej części kraju, przy granicy z Chorwacją i w niewielkiej odległości od granicy węgierskiej. Historycznie i geograficznej jest to cześć słoweńskiej Styrii i dzieli z nią uwarunkowania klimatyczne. Jest tu więc dość deszczowo, choć docierają również (oczywiście w niewielkich ilościach) cieplejsze masy powietrza znad Adriatyku. Winnice położone ...

Andreas i Elizabeth Tscheppe – naturalna Styria

By czwartek, 24 września, 2020 0 , ,

Wytwarzanie win naturalnych wbrew pozorom samo w sobie nie jest łatwym zadaniem. Można się tylko domyślać jakiego heroicznego wysiłku wymaga to w wilgotnym i deszczowym klimacie Styrii. Tym bardziej byliśmy pod wielkim wrażeniem, gdy spróbowaliśmy win od małżeństwa Tscheppe – a są one zachwycające. Wracamy do Styrii Planując tegoroczne wakacje wiedzieliśmy, że przynajmniej na jeden dzień musimy się pojawić w Styrii. Staje się to zresztą dla nas pewnego rodzaju tradycją. Są takie miejsca, które corocznie udaje się nam wrzucić do naszej trasy. Tym razem odpuściliśmy jednak tych większych i bardziej znanych tutejszych ...

Blogerskie spotkania – wina z gór

Po dłuższej przerwie udało się reaktywować cykliczne spotkania blogerskie, które z entuzjazmem rozpoczęliśmy w czasach przed pandemią i bardzo się za nimi stęskniliśmy. Tym razem w nieco okrojonym składzie (Winespeak, Wine stream i Winniczek, który nie tylko udostępnił nam swoje "cztery kąty", ale i przygotował jak zwykle świetne przekąski) postanowiliśmy zdegustować kilka win pochodzących z górskiego terroir. Czy można się w ogóle pokusić o znalezienie jakiegoś wspólnego elementu łączącego wina powstające w górskich rejonach? Zdecydowanie tak. Zwykle są to pozycje bardzo świeże, rześkie, mające charakterystyczny mineralny, skalisty rys (idealnie pasuje tu określenie "czystość górskiej wody"). ...

Weingut Wohlmuth – mineralność do potęgi

By wtorek, 24 marca, 2020 0 , ,

Sebastian zaczynając swoją relację z wizyty w Weingut Wohlmuth, opowiedział o dwóch psach, które przywitały go na miejscu. Jeden z nich na wejście „zażądał” rzucania mu rolki po papierze toaletowym. Szczęściarz, nas bowiem te same psiaki przywitały z martwą jaskółką w pysku. No ale cóż począć w końcu to psy myśliwskie, natury nie oszukasz. Winiarnia mieści się w miasteczku Fresing, u stóp niewielkie górskiego pasma Sausal. Większość winnic leży nieopodal, w położonym już wyżej Kitzeck, które szczyci się najwyżej położonym winnym miasteczkiem w środkowej Europie. Winorośle są uprawiane na wysokości dochodzącej do ...

Hannes Sabathi – poszukując swojej drogi

By piątek, 11 października, 2019 0 , , , ,

To jedno z tych miejsc, gdzie przyjeżdżając pierwszy raz, momentalnie wiesz, że trafiłeś we właściwe miejsce. Hannes z nieopuszczającym go uśmiechem zapraszający do winiarni, krzątająca się obok niego mama, która pomimo wieku porusza się z energią dwudziestolatki, a na dodatek biegający między nogami malutki szczeniaczek. Po chwili w kieliszkach lądują kolejne ciekawe wina. Tak właśnie było w Weingut Hannes Sabathi. Czy mogłoby być lepiej? Młodzieńcza werwa Pierwszy raz spotkaliśmy Hannesa w Wiedniu w 2018 roku, podczas wielkiej austriackiej degustacji Vievinum. To Łukasz Czajkowski (Winemates), opowiedział nam o fantastycznym pomarańczowym Muskatellerze, którego koniecznie ...

Weingut Gross – wina ze Słowenii

By czwartek, 19 września, 2019 0 , , , ,

Zgodnie z daną obietnicą wracamy do portfolio Weingut Gross. Dziś opuszczamy Austrię, by przedstawić Wam słoweńską selekcję tego producenta ze Styrii. Przed przyjazdem do nich czytaliśmy wiele świetnych ocen tych etykiet, ale i tak nie przygotowały nas one na to, co mieliśmy przyjemność spróbować. Skąd się to wzieło? W 2004 roku Alois Gross (historię rodziny przedstawiliśmy w poprzednim wpisie) otrzymał napisany odręcznie list, w którym pewna starsza pani zaproponowała mu kupno niewielkiej posiadłości za słoweńską granicą. Jak sam przyznaje, początkowo w ogóle nie zainteresował się tematem, ale po tym, jak po kilku ...

Weingut Gross – cz. 1 – Austria

By wtorek, 10 września, 2019 0 , , , ,

Cały zeszły weekend padał deszcz. Więc jakoś tak nastrojeni tym klimatem postanowiliśmy wrócić wspomnianymi do naszego majowego pobytu w Styrii, kiedy to w pochmurną pogodę z mżącym deszczem odwiedzaliśmy kolejnego winiarza. Musicie jednak wiedzieć, że nawet w taką aurę styryjskie krajobrazy mają w sobie coś magicznego, a mgły rozpościerające się pomiędzy miejscowymi wzgórzami nadają okolicy czarujący charakter. Dziś zabieramy Was więc do Weingut Gross, zapnijcie pasy, bo to była naprawdę długa wizyta. Dwie gałęzie z jednego pnia Historia rodziny Gross powiela (przynajmniej do pewnego momentu) schemat znany z opowieści innych producentów regionu. Mamy więc przodków, którzy na ...

Gnocchi w żabnicowym sosie i…

By niedziela, 21 lipca, 2019 0 , , , ,

Pod naszym ostatnim postem, gdzie wspólnie z Wojtkiem gotowaliśmy dorsza w krewetkowo-krabowym sosie, jeden z naszych najwierniejszych czytelników podzielił się z nami ciekawym przepisem, który stał się inspiracją do dzisiejszego obiadu. Niestety w Polsce trudno jest zdobyć różne "odpadki" po owocach morza, ale czasem udaje się w dobrych sklepach rybnych dostać  pozostałości po rozbiorze ryb i namawiamy Was do takich poszukiwań. Sami w sobotę podjechaliśmy do Hali Gwardii i udało nam się zdobyć fajne kawałki po żabnicy. Jakie danie z tego wymyśliliśmy i co do niego dobraliśmy? Gnocchi w rybno-śmietanowym sosie Przyznajemy, najtrudniejszą ...

Erwin Sabathi – najsłynniejszy z Sabathich

Dużym plusem podróżowania po Austrii jest fakt, że większość winiarni jest tutaj otwartych dla osób chcących zrobić zakupy niemal przez cały tydzień, a dodatkowo producenci dają zwykle możliwość spróbowania swoich pozycji przed dokonaniem zakupu. Oczywiście, my pawie zawsze piszemy do nich wcześniej maila, gdyż zależy nam na możliwości spotkania się osobiście z winiarzem, zwiedzenia samej winiarni, a czasem (gdy jest ku temu okazja) również przejścia się po winnicy. Bywa jednak, że decydujemy się na odwiedziny zupełnie spontaniczne, nie inaczej stało się właśnie tym razem... Najsłynniejszy z Sabathich Nazwisko Sabathi jest w Południowej ...