Honey, it’s rosé time

By czwartek, 30 lipca, 2020 0 ,

Rosé, rosado, rosato, róż – dziś o winie, które niejedno miewa imię, ale bez dwóch zdań lato to jego najlepszy czas. Wszystko to postanowiliśmy wykorzystać wspólnie ze stałą blogerską ekipą i dokonaliśmy "małego" przeglądu rosé – na dodatek w ciemno. Chyba (nie chcę się komuś narazić) mało jest win zbudzających tak skrajne opinie i odczucia jak właśnie wina różowe. Jedni je kochają, a inni omijają szerokim łukiem. Swego czasu, u nas też idealnie sprawdzał się ten podział. Bo choć Kamila od dawna jest ich wierną miłośniczką, to ja przez dłuższy ...