Domaine Baud Generation 9 Poulsard i pierś z kaczki

By sobota, Listopad 17, 2018 0 , , , ,

Od kilku lat można zaobserwować rosnącą popularność akcji "gęsina na św. Marcina". Bardzo nam się podobają takie inicjatywy promujące lokalne, polskie produkty. Niestety, drugą stroną medalu jest fakt, że gęsina stała się nagle towarem deficytowym, o czym sami boleśnie się przekonaliśmy. Nie chcieliśmy rezerwować całego ptaka, bo w dwójkę jedlibyśmy go pewnie tydzień, a samej piersi kilka dni przed 11 listopada kupić praktycznie nie było możliwości. Dlatego koniec końców musieliśmy zadowolić się kaczką, którą postanowiliśmy przyrządzić z jabłkami, ziemniakami i kapustą kiszoną. Francja, Jura.  Ten region, znajdujący się pomiędzy Burgundią i szwajcarską ...

Domaine de Torraccia – Korsyka w najlepszym wydaniu

By czwartek, Wrzesień 27, 2018 0 , , ,

Wyobraźcie sobie sytuację, w której podczas degustacji u producenta, nagle do budynku wchodzi sześciu policjantów, w mundurach i z bronią u pasa. Niby nie rozbiegają się po całym budynku, wyglądają w sumie mile i uprzejmie, nawet się uśmiechają. Pytają jednak od razu o właściciela, a cała obsługa też wcale nie wygląda, jakby się tej wizyty spodziewała. Na szczęście szybko okazuje się, że panowie przyjechali jedynie po dwa kartony wina na imprezę. Swoją drogą, ładnie to tak organizować sobie wino na wieczór w czasie pracy? No cóż, taki korsykański klimat. Historia działa ...

Orenga de Gaffory – wizyta z zaskoczenia

By wtorek, Wrzesień 18, 2018 0 , ,

Zaraz przed naszą pierwszą wizytą u korsykańskiego producenta Yves Leccia, postanowiliśmy spróbować swojego szczęścia i odwiedzić miejscową legendę i winiarza, który przez wielu uchodzi za najlepszego na całej wyspie - Antoine Arenę. Już w kraju natrafiliśmy na problemy skontaktowania się z nim, nie odpowiadał na maile, nie odbierał telefonu. Pomyśleliśmy - raz się żyje, a może będzie otwarte i chociaż uda się nam kupić kilka win. Niestety jak już wiecie z ostatniego wpisu Marty - nie mieliśmy szczęścia. Przyznajemy było nam strasznie przykro, bo wiedzieliśmy, że podczas naszego objazdu Korsyki nie ...

Korsyka – jedziemy na wakacje

By niedziela, Wrzesień 16, 2018 0 , , ,

Mieliśmy jechać na Sardynię, ale naprawdę zastanawiam się czy my w ogóle kiedykolwiek tam trafimy. Od lat co roku około stycznia jest tak samo: siadamy nad planowaniem wakacji, otwieramy mapę, rozrysowujemy trasy do winiarzy, potem negocjujemy obie wersje (bo oczywiście każde z nas ma swoje pomysły). Zawsze jednak w tym schemacie, w którymś momencie pada hasło: Sardynia. Machamy wtedy porozumiewawczo głowami, jakbyśmy wpadli na genialny pomysł, mruczymy coś pod nosem, zerkamy na ewentualną trasę i potem przez parę tygodni trwa u nas tzw. okres zawieszenia. Uwierzcie mi, że mamy już ...

Yves Leccia – wzorcowa Korsyka

By wtorek, Wrzesień 4, 2018 0 , ,

Planując tegoroczne wakacje długo zastanawialiśmy się nad kierunkiem. Miała być oczywiście Sardynia, ale wyszło jak zwykle, wiele nas tchnęło (ceny i czas przeprawy promowej też zrobiły swoje) i ostatecznie zdecydowaliśmy się na podróż na Korsykę. Gdy dopinaliśmy już ostatnie szczegóły, napisaliśmy również maila do Sławka Chrzczonowicza, od lat zadeklarowanego fana tej francuskiej wyspy. Opis jaki przygotował nam Sławek przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. W zasadzie mogliśmy zostawić w domu przewodnik, a wydrukować sobie te kilka stron i zabrać ze sobą. Jeszcze raz dziękujemy za tak szczegółowy przekrój przez Korsykę i jej ...

Domaine Giacometti Patrimonio Cru des Argiate 2016 – kilka słów z Korsyki

By poniedziałek, Lipiec 30, 2018 0 , , ,

Korsyka to miejsce, które od razu skradło nasze serca. Ledwo wysiedliśmy z promu i skierowaliśmy się w kierunku Patrimonio, po przejechaniu łańcucha wzgórz naszym oczom ukazał się oszałamiający widok - postrzępione szczyty, rozległe wzgórza pokryte winoroślami i majaczące w oddali morze. Gdyby nie kręta droga prowadząca w dół, najchętniej stawalibyśmy co chwila na sesje zdjęciowe. Podobnych momentów, gdy poza rozdziawieniem ust niewiele byliśmy w stanie wydukać na widok krajobrazu, który rozciągał się przez naszymi oczami, było jeszcze kilkadziesiąt. I nawet konieczność przedzierania się co i rusz przez kręte, wąskie drogi, ...