Czerwona Korsyka od Clos Canarelli

By czwartek, 28 maja, 2020 0 , ,

Sławek Chrzczonowicz w 2018 r. przed naszym wyjazdem na Korsykę, przestrzegał że to będzie miłość od pierwszego wejrzenia, a że sam był tam "miliony" razy, spodziewaliśmy się, że raczej nie oszukuje. Sama podróż przez korsykańskie drogi (wyspę objechaliśmy wokół) zapewnia niezapomniane wrażenia. Wąziutkie ulice, wspaniałe widoki: raz na błękitne morze, innym razem na poszarpane góry (albo i na jedno i drugie), wszechobecna zieleń, słońce – tego się zwyczajnie nie da zapomnieć. Gdy kilka dni temu znów naszło nas na wspominki, postanowiliśmy otworzyć jedno z ostatnich już z przywiezionych win z Korsyki. Mimo wszystko nie udało ...