Szukając prawdy – blind tasting

Otwieranie butelki, łapanie unoszących się nad kieliszkiem zapachów, odnajdywanie smaków pozostawianych przez wino na podniebieniu i przelewanie naszych myśli na papier, gdy przed sobą mamy etykietę wina, na podorędziu książkę lub strony internetowe opisujące miejsce skąd pochodzi, a czasem i samego winiarza. Zupełnie inaczej kształtuje się sytuacja, gdy zostajemy pozostawieni bez tych wszystkich dobrodziejstw, sam na sam jedynie z winem w kieliszku. Dodajmy do tego kilka osób wokół, z których każda ma swoje domysły i koncepcje na temat tego, co znajduje się w kieliszku. Przepis na galimatias? Nic bardziej mylnego. Chyba żadna forma ...