Cascina La Barbatella – mniej znana twarz Piemontu

By wtorek, Listopad 5, 2019 0 , ,

To żadne odkrycie, ale możemy powtarzać w kółko - kochamy piemonckie wina - absolutnie za wszystko (no może najmniej za cenę). Przyglądając się jednak krytycznie trójce najsłynniejszych lokalnych szczepów z tego regionu, czyli Nebbiolo, Dolcetto i Barberze, uświadomiliśmy sobie, iż zwykle najrzadziej sięgamy po tą ostatnią. Na szczęście dzięki degustacjom takich win jak Cascina La Barbatella, mamy mocne postanowienie, aby zmniejszyć te nierówności. Piemoncka księżniczka Jeszcze w latach 90-tych ubiegłego wieku Barbera była prawdziwą królową Piemontu odpowiadającą za ponad 50 tysięcy upraw. Wówczas wielu winiarzy (biorąc również pod uwagę jej wyjątkową plenność) widziało ...

Marcarini – klasyka Barolo z La Morry

By wtorek, Październik 22, 2019 0 , , , ,

Wjeżdżając do apelacji Barolo najpopularniejszą drogą od strony Alby (Marta śmieje się, że zna już tutejsze ronda na pamięć), po kilku kilometrach po prawej stronie rozciąga się widok na usytuowaną na wzgórzu La Morrę. Skręćcie śmiało w jej kierunku, bo z dojazdowej drogi rozciągają się jedne z najlepszych widoków na słynne wzgórza Langhe. Samo miasteczko jest niewielkie (choć bardzo urokliwe), poza spacerem i obiadem w Osteria More e Macine warto odwiedzić rodzinę Marcarinich, którzy w obrębie miejskich murów mają swoją winiarnię. O La Morra słów kilka La Morra to pod względem areału winnic największa gmina w apelacji ...

Piemont z Winemates w Superiore

By czwartek, Marzec 16, 2017 0 , , , ,

Dziś kolejny etap poznawania win z portfolio Winemates. Przypomnijmy tylko, że mieliśmy już okazję spróbować importowanych przez nich butelek z Alto Adige, kilka dni później testowaliśmy szersze spektrum ich selekcji, a teraz udaliśmy się w podróż po Piemoncie podczas degustacji w restauracji Superiore. Dla nas słowo "Piemont" od razu wywołuje szybsze bicie serca. Przypominamy sobie malownicze wzgórza Langhe, spacery po malutkiej, ale przytulnej Albie, kolacje w Osteria Dei Sognatori, podczas których za każdym razem wydało się nam, że właściciel chce, żebyśmy pękli z przejedzenia i te dyskusje łamanym włosko-angielskim na temat Kamila Glika, który wówczas ...

Piemont w Winkolekcji

By niedziela, Styczeń 22, 2017 0 , , , ,

Kochamy Piemont! Nie jest to jakieś wielkie odkrycie, ale ponownie to sobie uświadomiliśmy, gdy zaraz po degustacji w Winkolekcji, której tematem przewodnim były właśnie piemonckie wina, rozpoczęliśmy planowanie kolejnego wypadu do tego włoskiego regionu. Tak już te wina na nas działają... Wracając jednak do degustacji, pierwszym prezentowanym winem było Moscato, które bywa bardzo chimeryczne. Dobrze zrobione potrafi dać dużo frajdy, ale źle wyważone to często trudny orzech do zgryzienia. Jest to lekkie, niskoalkoholowe, słodkie wino musujące powstające w okolicach piemonckiego Asti. Przypomnijmy, że po zebraniu owoców, fermentacja jest przeprowadzana w zamkniętych stalowych zbiornikach. Gdy poziom alkoholu osiąga ...

Sprawdzamy winnicę Montaribaldi z Almy

By piątek, Luty 5, 2016 0 , , ,

Jak doniosła kilka dni temu Winicjatywa, Alma zorganizowała niespodziewaną, kilkudniową wyprzedaż. Posiadacze karty Klubu Konesera mogli nabyć ponad 200 win w cenie obniżonej 0 40%. Gwoli prawdy należy zauważyć, że w poszczególnych sklepach ilość przecenionych etykiet była znacznie mniejsza, ale jak wiemy marketing rządzi się swoimi prawami. W związku z tym, że z jakiś wcześniejszy zakupów w domu pozostała nam czekająca na swoją kolej butelka Barbery Montaribaldi, postanowiliśmy dokupić dwie pozycje z tej samej winnicy i zorganizować sobie małą degustację. Na tapetę trafiły więc dwa popularne piemonckie szczepy - Dolcetto oraz Barbera. O ...

Vignamorello Gutturnio Superior La Tosa 2006 – hedonistyczna przyjemność

By czwartek, Styczeń 7, 2016 3 , , ,

Region Emilia-Romania uważany jest za kulinarne serce Włoch. Pod tym stwierdzeniem podpisujemy się całym sercem. Tutejsze pasty, szynka parmeńska, parmezan, czy różne rodzaje mięsa nie mają sobie równych. Zarówno w stolicy Bolonii, jak i w odwiedzonych przez nas miastach regionu - Parmie, Modenie i Ferrarze skosztowaliśmy prawdziwych rarytasów. Do dziś mamy w pamięci smak tagliatelle z grzybami i królika z sosie myśliwskim które zjedliśmy w ukrytej w małej uliczce Trattorii al Tribunale w Parmie. Tego samego wieczoru, snując się wolnym krokiem po uliczkach pięknego starego miasta trafiliśmy również do niewielkiej, nieoznaczonej w ...

Marchesi di Barolo w Warszawie

By sobota, Czerwiec 6, 2015 0 , , , ,

Podczas naszej jesiennej wyprawy do Barolo mieliśmy okazję odwiedzić winnicę Marchesi di Barolo. Do tej pory wspominamy widok wiekowych beczek Marquisa Falletiego, które mogły posłużyć do produkcji pierwszych roczników Barolo, czy rzędy butelek sprzed kilkudziesięciu lat. Dlatego ucieszyliśmy się, gdy Olaf (PoWINOwaci) zaproponował nam możliwość wzięcia udziału w degustacji win z tej winnicy zorganizowanej przez Piwnicę Wybornych Win we włoskiej restauracji Trattoria da Antonio. Przy smacznych przekąskach, o winach opowiadał nam przedstawiciel Marchesi: Alvise Lunardi. Mieliśmy okazję spróbować następujących pozycji: Gavi 2013 - wino wyprodukowane ze szczepu Cortese, z lekkim, bardzo przyjemnym nosem o nutach dojrzałych jabłek i ...

Włoski kwartet z Biedronki

By sobota, Styczeń 24, 2015 0 , , , ,

Już od ponad tygodnia w Biedronce można zaopatrzyć się w wina z nowej, włoskiej oferty. Tym razem Jeronimo Martins nie postawiło na marketing, a w samym sklepie trudno się zorientować, że na półkach zawitały włoskie świeżynki. Okazuje się jednak, że poczta pantoflowa ma dużą siłę rażenia i już nie w każdej Biedronce znajdziecie np. Lambrusco. "Ciche propozycje" od strony cenowej bez wątpienia są bardzo atrakcyjne, gdyż najdroższe wina kosztują 24,99 zł. Z drugiej strony w tej kategorii cenowej, bardzo łatwo przekroczyć cienką granicę i wkroczyć w kategorię win, no cóż... niepijalnych. Balans ten jest ...

Owocowa Barbera d’Alba Superiore Giacomo Fenocchio 2013

By czwartek, Styczeń 15, 2015 0 , , , ,

Gdyby ktoś nam powiedział jakiś czas temu, że będziemy jechali z jednego końca Warszawy, aby dotrzeć na wciąż cieszące się "różną" sławą rejony Pragi w okolicach ulicy Stalowej, tylko po to by kupić butelkę wina - to nieźle byśmy się uśmiali. Jeszcze kilka lat temu szczytem szpanu było wybrać się w weekendowy wieczór do Snu Pszczoły, czy Hydrozagadki, ale ostatnio prym zaczęły wieść wiślane bulwary, czy choćby Plac Zbawiciela. Siła wina jest jednak wielka i dobrze, że dzięki niej odwiedzamy wiele ciekawych miejsc i poznajemy przez to naprawdę interesujących ludzi. Tym razem zaprowadziła nas ...