Róbmy swoje, póki jeszcze ciut się chce…

Róbmy swoje,
Pewne jest to jedno, że
Róbmy swoje,
Póki jeszcze ciut się chce,
Skromniutko ot, na swoją miarkę
Majstrujmy coś, chociażby arkę – tatusiu,
Róbmy swoje,
Może to coś da? Kto wie?…

Majstrujmy coś, chociażby arkę…

W trakcie naszego świątecznego wyjazdu w góry, zamierzałam napisać kilka słów o kolejnym mijającym roku na naszym blogu, ale towarzystwo naszej zgranej paczki zawsze skutecznie odłącza nas od potrzeby dłuższej „egzystencji w sieci”. Z drugiej strony czas spędzony na nartach, wspólne gotowanie, wycieczki w góry i nocne biesiady przy kominku warte są takiego resetu…

Dlatego też dzisiejsze noworoczne otwarcie chciałabym zadedykować właśnie naszym przyjaciołom, dzięki Waszemu wsparciu nie brakuje nam pomysłów, inspiracji i sił by zasiadać do kolejnych postów i filmów. Każdy Wasz komentarz, prywatne wiadomości, zapytania i to wyróżnienie podczas spotkań, kiedy doceniacie nasze winne propozycje, podpytujecie, podsuwacie swoje butelki sprawia nam wielką radość i przyjemność.

Dziękujemy też naszym winnym towarzyszom, od których czerpiemy inspiracje i tyle się uczymy. Tutaj szczególnie Waszej uwadze polecamy blog Winniczek, nam nie ucieka żaden ich kulinarny przepis i udany pairing. Prawdziwych winnych przyjaciół poznaje się przy kuchennej wyspie – zatwierdzone, zaklepane! Rok 2017 to również rok winnej miłości. Sebastian i Karolina z bloga Zdegustowany zaszaleli z odpowiedzialnymi decyzjami i postanowili wytrwać ze sobą na dobre i złe wino! Na całe szczęście od czasu do czasu degustujemy z nimi jedne i drugie, a za ich szczęście trzymamy mocno kciuki.

Może to coś da? Kto wie?…

Z rozmysłem na początku zacytowałam fragment piosenki Wojciecha Młynarskiego, bo statystyki, podsumowania dotyczące wyjątkowych miejsc, podróży, degustacji i butelek zupełnie mi nie wyjdą. Wino stało się na tyle integralną częścią naszego życia, że zapewne wielkim faux pas będzie pominięcie jakieś perełki. Na myśl jednak przyszło mi wrzucenie z tej okazji pytania: Dlaczego właściwie poświęcamy tyle swojego czasu na tego bloga?

Żeby była jasność, nie zawsze bywa kolorowo, nasza doba jest za krótka, obowiązków zawodowych przybywa, czasem wkrada się rozczarowanie, ale co najważniejsze, blogowanie nadal sprawia nam wielką przyjemność. Każda nasza podróż i ludzie, których poznajemy są tego warci. Oczywiście bloga nie prowadzimy wyłącznie dla siebie, jednak daleko nam do pretendowania do „butelki roku” za misję szerzenia wiedzy winnej wśród Polaków, a tym bardziej do sponsorskiego szarpania się o nagrody w stylu „pióro roku”. Nasz blog to Nasz Świat Win, to nasze podróże, nasze relacje, to ludzie którzy dzielą się z nami swoją wiedzą, pasją i miłością do wina, dlatego jeśli dobrze czujecie się w takim zestawieniu, to będzie nam miło, jeśli dacie się zaprosić na kolejne 12 miesięcy naszych winnych opowieści.

Skromniutko ot, na swoją miarkę…

Wino skradło nasze serce i wszystkie urlopowe plany. O ile brzmi to chorobowo to wcale nie zamierzamy niczego zmieniać. Podróżniczo, mamy nadzieję że uda nam się w końcu odwiedzić Tokaj, tęsknimy już za Piemontem więc na pewno go ponownie odwiedzimy – bo w końcu jeszcze tyle tam do odkrycia! Planujemy kilka wycieczek do Niemiec, bardzo chcielibyśmy do tego kotła dorzucić kolejny austriacki festiwal, który podpowiedział nam zaprzyjaźniony winiarz. Mamy też wakacyjny plan, ale to jeszcze nasza mała tajemnica.

W końcówce roku postanowiliśmy wejść też na YT, samo nagrywanie filmików sprawia nam niezłą frajdę, jeśli tylko nie zabraknie czasu i pomysłów, to może i rozwiniemy ten kierunek.

Liczymy też na wiele przegadanych wieczorów przy lampkach wina, na rozmowy z Wami, pyszne kolacje, spotkania degustacyjne. Nie przestaniemy też się uczyć, każda nowa butelka to masa przewertowanej literatury, poszukiwanie kolejnych edukacyjnych treści. Skromniutko ot, na swoją miarkę będziemy robić swoje.

Drodzy Przyjaciele, Czytelnicy bardzo dziękujemy Wam za to, że tu zaglądacie, że jesteście i że nas wspieracie. Przed nami nowe otwarcie i dni pełne planów, marzeń, ale i wytężonej pracy. Od siebie życzymy Wam wielu wspaniałych butelek w najlepszym towarzystwie, udanych poszukiwań w kreowaniu swoich winnych gustów i podróży małych i dużych. No i ….

Róbmy swoje,
A Ty, Widzu, brawo bij,
Róbmy swoje,
A ty nasze zdrowie pij,
Niejedną jeszcze paranoję
Przetrzymać przyjdzie robiąc swoje, kochani,
Róbmy swoje,
Żeby było na co wyjść!

[Wojciech Młynarski]