Raffaella Bissoni – w zgodzie z naturą

By czwartek, Wrzesień 28, 2017 0 , , ,

Zdradzimy Wam dziś jak wygląda prawdziwa podróż wineloverów od kuchni. Po pierwsze, wyobraźcie sobie, że wcale nie jest łatwo dojechać do każdej winnicy, nie rzadko błądzimy, bo droga w lesie rozchodzi się na prawo i lewo bez konkretnej logiki. Po drugie, za często źle kalkulujemy czas dojazdu, spóźniamy się przez korki, wolny traktor (który byśmy „łyknęli” gdyby nie kilka samochód przed nami), czy owce, które zaplanują sobie akurat lunch-spacer. Ale umówmy się, że kiedy już trafiamy, uradowani docieramy do znaku BISSONI i nagle wysoka temperatura i zmęczenie biorą górę, to nerwy puszczają. Wjeżdżamy więc w jednokierunkową (bez wyjścia) ścieżkę na winnicy i nawet jak Robert krzyczy (Robert krzyczy!) na Martę (która prowadzi auto), że zawracamy to nagle okazuje się, iż nie mamy jak, bo przed nami rozpościera się skarpa, dzięki Bogu piękny widok i auto zablokowane. Skoro już jesteście z nami w tej podróży, to wyobraźcie sobie ile radości wywołała Raffaella Bissoni, która dostrzegając nasz błąd biegła za samochodem dobre kilkadziesiąt metrów. No cóż było za późno, ale jej widok w bocznych lusterkach wywołał u nas atak śmiechu…

Jej niewielka, 5-hektarowa winnica leży w Romanii, nieopodal miasteczka Bertinoro. Ułożona jest na kształt półksiężyca na wzgórzu, na którego szczycie stoi dom Raffaelli. Jak sama przyznaje, nie czuje presji, aby powiększać areał, gdyż uważa, że lepiej produkować mniej wina (jej roczna produkcja to ok. 13 tysięcy butelek), ale za to dobrej jakości. Skupia się na dwóch odmianach charakterystycznych dla regionu (o którym możecie poczytać więcej w poprzednim wpisie), a więc Albanie i Sangiovese.

Na jej winnicy dominują tufy i skały pochodzenia osadowego. Zwłaszcza ta osadowa bogata w minerały gleba przekłada się na wyjątkową mineralność, jaką odnajdujemy w miejscowych winach. Północna, nieco chłodniejsza część wzgórza obsadzona jest Albaną, która rośnie tu w delikatnej niecce, gdzie jesienią gromadzi się wilgoć niezbędna do wytworzenia szlachetnej pleśni, która pokryje winogrona. Sangiovese posiada natomiast cieplejszą, północno wschodnią, wschodnią i południowo-wschodnią ekspozycję. Leżące 15 kilometrów dalej Morze Adriatyckie wywiera wpływ na lokalny mikroklimat, kierując wgłąb lądu masy chłodniejszego powietrza. Różnice temperatur pomiędzy dniem i nocą pozwalają winogron na osiąganie optymalnego dojrzewania.

Degustację win Raffaelli rozpoczęliśmy od Bissoni Girapoggio Romana Sangiovese Superiore 2014. Po ręcznym zbiorze winogrona są delikatnie wyciskane, a pierwsza fermentacja zachodzi na naturalnych drożdżach w stalowych zbiornikach. Po fermentacji malolaktycznej część wina trafia do beczek na kilka miesięcy. Rok 2014 w niemal całej Italii był bardzo trudny, deszczowy i również nasza producentka zdecydowała, że nie wypuści swojej wyższej etykiety, a jedynie to podstawowe wino. Zapach jest delikatny i zwiewny, z nutami kwiatów (róża) oraz brzoskwiń. Również na podniebieniu przyjemnie leciutkie, kwaskowe, utrzymane w świeżym, owocowym stylu. Taniny drapiące, a kwasowość elegancka i wcale nie nadmierna. Dobre+.

Dla porównania mogliśmy spróbować tę samą etykietę z o rok młodszego, ale i bardziej klasycznego rocznika – Bissoni Girapoggio Romana Sangiovese Superiore 2015. To wino jest w wyrazie zupełnie inne. Już sam zapach jest znacznie bardziej gęsty, dymny, z nutami wiśniowej konfitury. Mocniej zbudowane, z solidną strukturą opartą z jednej strony o intensywną kwasowość, a z drugiej o silne garbiki. Owoc jest lekko konfiturowy, wzbogacony o akcenty leśnego runa i liścia laurowego. Znacznie lepiej poukładane niż poprzednia butelka. Bardzo dobre.

Bissoni Romana Sangiovese Superiore Riserva 2012 podlega nieco dłuższej maceracji, która trwa w tym przypadku od 14 do 21 dni. Następnie wino dojrzewa w baryłkach dwu i trzyletnich przez 12-18 miesięcy, a kolejny rok układa się w butelkach. Zapach jest bardzo bogaty, bo obok nut dojrzałych, ciemnych wiśni mamy tu również liścia laurowego, trochę roztartej w dłoniach ziemi, zerwanego leśnego runa. Kwasowość przechodzi płynnie w nuty pieprzne, a następnie zwarte taniny, choć wino jest dość zbite i nieco mniej finezyjne od poprzednika. Bardo dobre-.

Najwyższą etykietą Sangiovese jest Bissoni Vigna Colecchio Romana Sangiovese Superiore Riserva Bertinoro 2013, które powstaje z pojedynczej, wyselekcjonowanej parceli. Wydajność jest obniżona, a owoce fermentują w beczkach. To w nich wino spędza również kolejne 24 miesiące. Obezwładnia złożonymi aromatami, począwszy od dojrzałych malin i wiśni, przez różaną konfiturę, aż po zioła. Kompleksowe, wielowymiarowe, a to co najbardziej nas uwiodło to świetne użycie beczki, której nuty idealnie wtopiły się w strukturę wina. Przepiękne i wciąż młode, warto odłożyć je na 2-3 lata. Bardzo dobre+.

Ze swojej Albany Raffaella produkuje jedynie wino słodkie z gron dotkniętych szlachetnych pleśnią. Bissoni Albana di Romagna passsito 2012 jest pełna fig i lipowego miodu. W ustach dość świeże, choć cukier jest nieco zbyt mocno wyczuwalny. Po kilku minutach ładnie się rozwija. pojawiają się nuty suszonej słomy i kandyzowanych moreli. Bardzo dobre-.

Wyraźnie widać pracę włożoną przez Raffaellę w to, aby nadać jej butelkom ten unikalny charakter wypływający z głębokiego szacunku do natury. Jak nam sama mówiła, czuje się na swoim wzgórzu jedynie gościem i stara się jak najmniej ingerować w lokalny ekosystem. Autentyzm jaki odnaleźliśmy w tych winach chwycił nas za serce.

P.S. To kolejny z producentów, którzy nie wiedzieć czemu jeszcze nie jest importowany do Polskim. Może czas to zmienić…