Riecine – natura w rękach biznesu

By wtorek, Październik 2, 2018 0 , , ,

Zdradzę Wam pewien sekret - pasją Marty jest motoryzacja. Kto wiedział ręka w górę? W tej kwestii interesuje się wszystkim tym, co mnie zupełnie nie ciekawi. Zna się też na rzeczy lepiej niż niejeden facet. No i na dodatek uwielbia prowadzić samochód. Muszę jej to oddać, że im bardziej kręta i górzysta droga, tym wiekszą jej to sprawia frajdę. Jak się pewnie domyślacie w związku z tym praktycznie całą Korsykę, Elbę, Gargano, Tyrol i parę innych kierunków (żeby nie było zmieniamy się też czasami na trasie) przesiedziałem na fotelu pasażera i ...

Wino miesiąca – Weingut Merkelbach Kinheimer Rosenberg Riesling Spatlese 2005

By niedziela, Wrzesień 30, 2018 0 , ,

Jesień. Obiecywali, że będzie ciepło, straszyli że jesteśmy naocznymi świadkami zmieniającego się klimatu, że zrewolucjonizowane będą bieguny ciepła w Europie. To jak to teraz wytłumaczą, że po porannym rowerowym treningu, marzył nam się tylko koc i ciepła herbata? 5°C przy zjeździe z górki na Wilanów to jak kubeł zimnej wody, rześko nieco, nawet zaskakująco chłodno, dobra cholernie zimno! Na szczęście nastrojeni pozytywnie przez słońce, siedząc już w ciepłym mieszkaniu (Diana Krall leci w tle z głośnika) przekonujemy się, że skoro ptaszki ćwierkają z zadowolenia na złotą jesień, to i my ...

Domaine de Torraccia – Korsyka w najlepszym wydaniu

By czwartek, Wrzesień 27, 2018 0 , , ,

Wyobraźcie sobie sytuację, w której podczas degustacji u producenta, nagle do budynku wchodzi sześciu policjantów, w mundurach i z bronią u pasa. Niby nie rozbiegają się po całym budynku, wyglądają w sumie mile i uprzejmie, nawet się uśmiechają. Pytają jednak od razu o właściciela, a cała obsługa też wcale nie wygląda, jakby się tej wizyty spodziewała. Na szczęście szybko okazuje się, że panowie przyjechali jedynie po dwa kartony wina na imprezę. Swoją drogą, ładnie to tak organizować sobie wino na wieczór w czasie pracy? No cóż, taki korsykański klimat. Historia działa ...

Weingut Jurtschitsch – rewolucyjna Austria nie istnieje?

By wtorek, Wrzesień 25, 2018 0 , ,

W blogosferze pojawiło się ostatnio kilka artykułów, w których autorzy wysnuwają swoje spostrzeżenia, że austriaccy winiarze są mało innowacyjni, za bardzo klasyczni, nastawieni na wina przygotowane od linijki, perfekcyjne do bólu. Postanowiliśmy i my zabrać w tej sprawie głos, nieco odmienny od kolegów po fachu. Mamy to szczęście, wynikające głównie z naszych preferencji, że systematycznie od kilku lat udaje nam się odwiedzać winiarzy nad Dunajem, dzięki czemu obserwujemy ich rewolucyjne podejście, poznajemy przedstawicieli młodego pokolenia, a próbowane tam wina potwierdzają nam ich często awangardowy charakter. Absolutnie nie będziemy przekonywać Was ...

[recenzja] „Korek czy zakrętka” M. Bardel

By czwartek, Wrzesień 20, 2018 0 ,

W Polsce - niesłusznie zresztą - wino nadal jest przez wielu uważane za trunek może już nie snobistyczny, ale wymagający posiadania określonej wiedzy, a kultura jego picia postrzegana jest jako niebezpieczeństwo pełne różnego rodzaju raf i mielizn czyhających na nowicjuszy. Oczywiście w tym miejscu, zauważycie że nasza wiedza i obejście z piciem wina bardzo się zmieniła na przestrzeni ostatnich lat i w tym pokładać możemy nadzieję, i trzymać kciuki za poszerzające się horyzonty Polaków. Pełna zgoda, nie zapominajmy jednak, że każdy z nas jest na innym etapie, szuka różnych informacji, ...

Orenga de Gaffory – wizyta z zaskoczenia

By wtorek, Wrzesień 18, 2018 0 , ,

Zaraz przed naszą pierwszą wizytą u korsykańskiego producenta Yves Leccia, postanowiliśmy spróbować swojego szczęścia i odwiedzić miejscową legendę i winiarza, który przez wielu uchodzi za najlepszego na całej wyspie - Antoine Arenę. Już w kraju natrafiliśmy na problemy skontaktowania się z nim, nie odpowiadał na maile, nie odbierał telefonu. Pomyśleliśmy - raz się żyje, a może będzie otwarte i chociaż uda się nam kupić kilka win. Niestety jak już wiecie z ostatniego wpisu Marty - nie mieliśmy szczęścia. Przyznajemy było nam strasznie przykro, bo wiedzieliśmy, że podczas naszego objazdu Korsyki nie ...