Marjan Simčič – inspirujące wina ze Słowenii

Brda po słoweńsku oznacza wzgórza i trudno o trafniejszą nazwą dla tego regionu winiarskiego, leżącego na pograniczu słoweńsko-włoskim, nieopodal Gorycji. Zresztą włoska nazwa Collio - dla ich części - oznacza dokładnie to samo. Pofałdowane, miejscami całkiem strome wzniesienia, rozsiane po szczytach miasteczka i pokrywające zbocza winnice sprawiają, że tutejszy krajobraz jest przepiękny, bajkowy. Zaś powstające tu wina mają w sobie po prostu coś magicznego. Trudna historia Hrabstwo Gorycji od XVI wieku znajdowało się we władaniu Habsburgów, stając się później częścią Austro-Węgier. Dzięki wpływowi śródziemnomorskiego klimatu była to jedna z ulubionych letnich destynacji ...

Cascina La Barbatella – mniej znana twarz Piemontu

By wtorek, Listopad 5, 2019 0 , ,

To żadne odkrycie, ale możemy powtarzać w kółko - kochamy piemonckie wina - absolutnie za wszystko (no może najmniej za cenę). Przyglądając się jednak krytycznie trójce najsłynniejszych lokalnych szczepów z tego regionu, czyli Nebbiolo, Dolcetto i Barberze, uświadomiliśmy sobie, iż zwykle najrzadziej sięgamy po tą ostatnią. Na szczęście dzięki degustacjom takich win jak Cascina La Barbatella, mamy mocne postanowienie, aby zmniejszyć te nierówności. Piemoncka księżniczka Jeszcze w latach 90-tych ubiegłego wieku Barbera była prawdziwą królową Piemontu odpowiadającą za ponad 50 tysięcy upraw. Wówczas wielu winiarzy (biorąc również pod uwagę jej wyjątkową plenność) widziało ...

Weingut am Stein – jeden przeciw wielu

By czwartek, Październik 31, 2019 0 , , ,

Na liście odwiedzonych miast, które najbardziej się nam podobają w Niemczech, Würzburg zajmuje na pewno miejsce w pierwszej dziesiątce. Z mostu Alte Mainbrücke (który słynie z tego, że można po nim spacerować z kieliszkiem wina w ręce - polecamy oczywiście lokalnego Silvanera) rozpościera się piękny widok - z jednej strony na majestatyczny zamek biskupi, z drugiej na równie imponującą winnicę Stein. To właśnie na niej znajduje się siedziba dzisiejszego bohatera - Weingut am Stein. Jeden przeciw wielu W 1890 roku dziadek Ludwiga Knolla założył firmę, która zajmowała się dostarczaniem beczek do licznych winiarni wówczas ...

Lorenz Allram – świeża krew w Kamptal

By wtorek, Październik 29, 2019 0 , , ,

Wychodząc z osłonecznionego podwórza Alwina Jurtschitscha, w planach mieliśmy szybką przejażdżkę rowerami do leżącego u podnóża Gaisbergu miasteczka Strass. Niestety kapryśna majowa pogoda dała nam się we znaki i gdy byliśmy jeszcze w trasie rozpadał się deszcz. Jednak czego nie zrobimy, aby spróbować świetnych win. Zagryźliśmy więc zęby, nacisnęliśmy mocniej na pedały i w pełnym pędzie wjechaliśmy do Weingut Allram. Młode wilki Winnica "na poważnie" została założona w 1992 roku, gdy Michaela Haas-Allram przejęła gospodarstwo od rodziców i postanowiła sprofesjonalizować produkcję win, bazując na świetnych działkach wokół miasteczka Strass. W kilka lat ...

Capanna – podróż w czasie

Gdy w 1967 roku Giuseppe Cencioni wraz z kilkoma towarzyszami zakładał w Montalcino lokalne konsorcjum, czyli stowarzyszenie winiarzy mające dbać o jakość win produkowanych w okolicach Brunello, zapewne nie spodziewali się jaki sukces stanie się ich udziałem. A przecież dziś Brunello di Montalcino jest jednym tchem wymieniane wśród najważniejszych włoskich win. Na straży tradycji W ślad za rozwojem apelacji, samo Brunello di Montalcino zaczęło być produkowane przez coraz więcej winiarzy i (co w zasadzie normalne) pojawiały się różne pomysły, w którą stronę powinien ewoluować miejscowy styl. Część producentów, zwłaszcza tych większych, z międzynarodowym kapitałem, ...

Marcarini – klasyka Barolo z La Morry

By wtorek, Październik 22, 2019 0 , , , ,

Wjeżdżając do apelacji Barolo najpopularniejszą drogą od strony Alby (Marta śmieje się, że zna już tutejsze ronda na pamięć), po kilku kilometrach po prawej stronie rozciąga się widok na usytuowaną na wzgórzu La Morrę. Skręćcie śmiało w jej kierunku, bo z dojazdowej drogi rozciągają się jedne z najlepszych widoków na słynne wzgórza Langhe. Samo miasteczko jest niewielkie (choć bardzo urokliwe), poza spacerem i obiadem w Osteria More e Macine warto odwiedzić rodzinę Marcarinich, którzy w obrębie miejskich murów mają swoją winiarnię. O La Morra słów kilka La Morra to pod względem areału winnic największa gmina w apelacji ...

Degustacja Cru u Roberta Mielżyńskiego

By piątek, Październik 18, 2019 0 , , , ,

Widząc listę producentów zaproszonych na wrześniową degustację Cru zorganizowaną przez Roberta Mielżyńskiego od razu postanowiliśmy, że tym razem chcemy skupić się na regionach i winach, które zwykle omijamy szerokim łukiem. Puglia, Ribera del Duero, Szampania - bierzemy się z nimi za bary. Bąbelkowa elegancjaMożna zżymać się na ceny szampanów, ale nie ulega wątpliwości, że ich pozycja jako najbardziej prestiżowych (i co za tym idzie zwykle najdroższych) musujących win jest nie podważenia. Mamy dla Was jednak podpowiedź - jeśli chcecie spróbować naprawdę wystrzałowych szampanów, unikajcie tych wielkich i znanych marek (takie domy ...

Wiecznie Głodny Świata

By wtorek, Październik 15, 2019 0 , , ,

Kiedy po raz kolejny dostrzegamy Filipa na winnej degustacji, w głowie pojawia się pomysł, by w końcu zaprosić go do wywiadu. Skoro od lat z zainteresowaniem obserwujemy jego pasję, zobrazowaną i pachnącą smakiem, to najwyższy czas rozpakować jego walizki również w naszym świecie win. A nie było łatwo, bo Filip jak nie gotuje, to podróżuje, jak nie podróżuje to pisze swoją książkę, albo organizuje warsztaty kulinarskie. Jak się u nas rozgościł? Czy udało nam się go na chwilę zatrzymać? Dziś przedstawiamy Wam cudownego człowieka ciągłe Głodnego Świata. "Filip poczekaj", "Chwila, zatrzymaj się", "Gdzie ...

Hannes Sabathi – poszukując swojej drogi

To jedno z tych miejsc, gdzie przyjeżdżając pierwszy raz, momentalnie wiesz, że trafiłeś we właściwe miejsce. Hannes z nieopuszczającym go uśmiechem zapraszający do winiarni, krzątająca się obok niego mama, która pomimo wieku porusza się z energią dwudziestolatki, a na dodatek biegający między nogami malutki szczeniaczek. Po chwili w kieliszkach lądują kolejne ciekawe wina. Tak właśnie było w Weingut Hannes Sabathi. Czy mogłoby być lepiej? Młodzieńcza werwa Pierwszy raz spotkaliśmy Hannesa w Wiedniu w 2018 roku, podczas wielkiej austriackiej degustacji Vievinum. To Łukasz Czajkowski (Winemates), opowiedział nam o fantastycznym pomarańczowym Muskatellerze, którego koniecznie ...