Nieoczywiste Douro – PinAlta PTC 2012 z 13win

By poniedziałek, 8 czerwca, 2015 0 , , , ,

DSC_0272Zastanawialiście się kiedyś skąd pochodzą nazwy szczepów winorośli? Czasem odczytanie tych znaczeń nie jest trudne a innym razem trudno wpaść na jego źródło. Sangiovese pochodzi najpewniej od łacińskiego sangius Jovis, czyli „krew Jowisza”. Inny włoski szczep: Dolcetto, to zdrobnienie od słowa dolce i nawiązuje do niskiej kwasowości, z której słynie odmiana. Hiszpańskie Tempranillo odwołuje się do temprano (wczesny) i mówi o terminie dojrzewania winogron. Można by znaleźć jeszcze wiele równie czytelnych przykładów. Jak jednak wyjaśnić pochodzenie portugalskiego szczepu Tinto cão, co po dosłownym przetłumaczeniu oznacza „czerwony pies”? Dotąd nazwa ta nie doczekała się rozwikłania. Sama odmiana znana była już w XVII wieku. Bardzo popularna w regionie Douro, stanowi jeden z głównych składników Porto. Ze względu na niskie plony oraz późne dojrzewanie nie jest to szczep łatwy w uprawie. Jednak coraz większa liczba portugalskich winiarzy stawia na butelki wyprodukowane w 100% z „czerwonego psa”.

Jednym z takich win jest PinAlta PTC 2012 (dostępne w sklepie 13win w cenie 90,92 zł*). Jak wielu innych winiarzy w regionie, przez wiele lat rodzina Ferreira odsprzedawała swoje plony producentom Porto. Dopiero w 2004 roku postanowiła rozpocząć produkcję własnych win. Początki nie były łatwe, Hugo (właściciel winnicy) musiał sprzedać własny samochód w celu sfinansowania startu tego projektu. Obecnie posiada 20 hektarów winorośli zlokalizowanych nieopodal Pinhão, 500 metrów od rzeki Douro. PinAlta PTC to limitowana linia winnicy, wyprodukowano jedynie 504 butelek tego wina. Wino nie było filtrowane.

W kieliszku o bardzo ciemnym, nieprzezroczystym, atramentowym kolorze, z jaśniejszą śliwkową obręczą i bordowymi refleksami. W nosie gęste, o aromatach ziół, sosu sojowego, surowego mięsa, ziemi, lukrecji. Początkowo mało wyczuwalne są nuty owocowe. Aby doszły do głosu potrzebują więcej czasu. Wtedy zaczynają przebijać się nuty dojrzałych, ciemnych czereśni. W ustach o niezbyt wysokiej kwasowości i wygładzonych, choć wyczuwalnych taninach. Tutaj od początku mamy za to więcej owoców: śliwek i wiśni.

Robert: Nie jest to butelka w stylu otwórz-nalej-wypij. Po pierwsze wymaga czasu, aby się napowietrzyło. Po drugie nawet po natlenieniu aromaty zmuszają do zatrzymania się na dłużej. Wino nie jest bowiem prostolinijnie owocowe. Dla mnie zapach utrzymuje się w rejestrach ziołowo-rosołowych. Owoce są obecne dopiero w tle. Mi się to podoba, bo butelka zmusiła mnie do refleksji i chwili zastanowienia się nad odbieranymi bodźcami. Ciekawe, niejednoznaczne wino. Podejrzewam jednak, że Marta będzie miała nieco inne zdanie. 

Marta:  Dla mnie jest ono za trudne, wymaga dużo cierpliwości i pracy. Nie każdy będzie potrafił się z nim zmierzyć, pierwszy kieliszek naprawdę potrafi zatrzymać i nie sprawia, że wino można degustować towarzysząco, czy „przy okazji”. Jego głębi i barwie należy poświęcić dużo uwagi, muszę przyznać że w ostatnim czasie dawno, żadne wino nie postawiło przede mną takich oczekiwań. Staram się dobierać wina, które są najbliższe moim gustom i chyba z wygody i braku czasu, takie które sprostają moim prostym wymaganiom. Tej butelce na chwilę udało się mnie zatrzymać i mimo, że to nie mój klimat – to muszę docenić jego starania. Jego lakierowa nuta – staje się motywem przewodnim, do którego dobierane są kolejne smaczki. W ustach dociera do mnie mocna śliwkowa konfitura, kwaśna czereśnia a całość ściąga na ustach gorzka, zielona herbata. Nie mogę pozbyć się oczyszczającego posmaku, który kojarzy mi się właśnie z tego rodzaju chińskimi liśćmi. Wino jest ciężkie, ale eleganckie, wyraźnie podzielone na partie smakowe, które dobrze współgrają w sile przekazu. Stawia na owoce dojrzałe, mało soczyste. Uderza jasno w mój słaby punkt: czas, cierpliwość i moc.

Zawsze staramy się przykładać uwagę do tego, by wino odbierać również w kontekście winiarza, który je produkuje. Tym razem jest do tego okazja bez konieczności wycieczki do Douro.Jeśli macie ochotę poznać opisane wino, samego właściciela winnicy oraz spróbować jego innych butelek – udajcie się do 13win w najbliższy piątek (12 czerwca) godz. 19 na degustację win z winnicy Pinalta.


Podsumowanie:

ZaNiejednoznaczne nuty.

PrzeciwPotrzebuje czasu i cierpliwości.

Ocena – dobre+.

*Wino otrzymaliśmy do degustacji od importera.