Lambrusco – niedoceniane wina

By wtorek, 8 grudnia, 2020 0 , ,

Gdyby wymieniać włoskie wina, które cieszą się dość kiepską reputacją, bez wątpienia Lambrusco zajęłoby miejsce w ścisłej czołówce. Niestety, duża w tym „zasługa” również samych winiarzy, którzy na rynek amerykański produkowali głównie hektolitry półsłodkich Lambrusco. My będziemy go jednak bronić, bo Lambrusco może być bardzo smaczne, tylko warto stawiać na producentów z dobrą renomą i szukać go raczej poza marketowymi półkami.


Lambrusco to w zasadzie trudny orzech do zgryzienia: nie wiadomo do końca z czym je można pić, w jakiej temperaturze, a importerzy mówią, że w ogóle to wina „niesprzedawalne”.

No to może krótki przewodnik, jak sobie poradzić z tą materią:

Z czym pić Lambrusco? – klasyczne lokalne połączenie to oczywiście bagietka z mortadelą albo inną włoską szynką – niebo w gębie. W polskiej kuchni Lambrusco to świetny kompan do pieczonej kaczki, zimnych pasztetów, czy kiełbasek z grilla.

W jakiej temperaturze pić Lambrusco? – schłodzone tak jak wina białe do ok. 8-10 stopni Celsjusza.

Jakie pić Lambrusco? – szukajcie win od małych producentów, unikajcie pozycji marketowych. Wypatrujcie butelek zwłaszcza z mniejszych apelacji tj. Lambrusco di Sorbara, Lambrusco Grasparossa di Castelvetro, czy Lambrusco Salamino di Santa Croce.

Czy Lambrusco to wino wytrawne czy słodkie? – najlepsze pozycje to wina wytrawne (secco), ale niestety zdecydowana większość Lambrusco to wina półsłodkie (amabile) – z tymi drugimi należy uważać. Jeśli już macie je kupować to tylko od znanych i sprawdzonych producentów.

Jak smakuje typowe Lambrusco? – jagodami, wiśniami, jeżynami, jest również mocno kwaskowe, soczyste i żywe.

Butelki spróbowane w Wine Cornerze:

Dzięki zaproszeniu od Ewy Biernackiej spróbowaliśmy 22 wina, wśród nich również tak modne obecnie pet-naty, wina różowe, produkowane metodą szampańską, a nawet jednego białego musiaka. Bez wątpienia w okolicach Modeny dzieje się obecnie bardzo dużo. Poniżej prezentujemy Wam najciekawsze pozycje (niestety nie wszystkie są obecne w Polsce, ale mamy nadzieję, że ten tekst zainteresuje również rodzimych importerów):

Cantina Settecani Vini del Re Lambrusco Grasparossa di Castelvetro 2019

Malinowe, epatujące również wiśniami i truskawkami, czarujące, powabne, energetyczne i przyjemnie żywe. Na podniebieniu świeżutkie, kwaskowe, a przy tym ładnie poukładane, można powiedzieć, że wręcz eleganckie. Bardzo dobre+ (91/100).

La Piana Montebarello 155 Capriccio Di Bacco Lambrusco Grasparossa di Castelvetro 2019

W porównaniu do poprzednika owocowość jest bardziej likierowa, choć wciąż soczysta, z nutami wiśni i malin. Co ciekawe, obok mocnej kwasowości i pełnego owocu, mamy tu również charakterne, drapiące taniny. Całość fajnie dzika, energetyczna. Bardzo dobre (90/100).

La Piana Montebarello 155 Punto ae Capo Lambrusco Grasparossa di Castelvetro 2019

Drugie wino od tego producenta jest już bardziej ugładzone, taniny są łagodniejsze, nie takie dzikie. Ale owoc jest wciąż intensywny, tym razem idący w stronę wiśni i jeżyn. Chciałoby się je zagryźć plasterkiem mortadeli. Bardzo dobre+ (91/100).

Cantina Paltrinieri Solco Lambrusco dell’Emilia 2019

Paltrinieri to nasz ulubiony producent Lambrusco, praktycznie cały jego asortyment jest świetny, nawet ta półsłodka butelka. Choć cukier jest wyczuwalny to wino zachowuje żywy, wiśniowy charakter. Pojawiają się również słodkie truskawki, maliny i płatki róży. Bardzo dobre- (89/100).

Cleto Chiarli e Figli Vecchia Modena Premium Lambrusco di Sorbara 2019

Mocno kwaskowe, porzeczkowe raczej niż wiśniowe, dopiero na drugim planie pojawiają się słodsze maliny. Jest w nim kontrast między tą kwasowością, a wyraźną słodyczą pojawiając się w ustach, choć ta gra przeciwieństw producentowi się tym razem udała. Bardzo dobre (90/100).

Fattoria Moretto Monovitigno Lambrusco Grasparossa di Castelvetro (Vini e Affini)

Nietypowe, bo pachnące skórką pomarańczową, kwiatami i słodkimi jabłkami. Na podniebieniu już bardziej wiśniowe, choć nie jest to Lambrusco nadmiernie ekspresyjne, raczej skupione na sobie, niż chcące czarować tłumy. Bardzo dobre- (89/100).


Znaleźć w Polsce dobre Lambrusco to nadal niełatwa sprawa. Nasi importerzy boją się tych win, a przecież naszym zdaniem są one wręcz stworzone do polskiej, tłustawej kuchni. Odwagi zatem, bo w okolicach Modeny jest coraz więcej ciekawych win i perspektywicznych producentów.