G.D. Vajra w Warszawie

By wtorek, Styczeń 30, 2018 0 , ,

Rozmawiając o Barolo często przywołuje się dychotomię, po jednej stronie barykady stawiając producentów tradycyjnych, zaś po drugiej stronie frontu modernistów. Tak podchodząc do tej kwestii, czasem zapomina się o producentach „złotego środka”, którzy zamiast opowiadać się po jednej ze stron, po prostu robią swoje i osiągają sukcesy. Jednym z nich jest G.D. Vajra, rodzinna firma, którą zwiedziliśmy już w 2015 roku, a której przedstawiciel, Giuseppe Vajra (syn założyciela winnicy Aldo) na zaproszenie importera Vini e Affini odwiedził niedawno Warszawę i poprowadził degustację swoich win.

Tu jednak osobista dygresja – dawno nie uczestniczyliśmy w spotkaniu, gdzie prowadzący je winiarz tak bardzo skradł nasze serce. Widać, że autentyczna otwartość, serdeczność i miłość do produkowanych butelek są udziałem każdego z rodzeństwa, które przejęło od Aldo stery w winnicy (w 2015 roku, na miejscu poznaliśmy siostrę Giuseppe – Francescę). Słuchać z jaką pasją Giuseppe opowiadał o swojej winnicy, o niuansach poszczególnych odmian, czy roczników było po prostu magicznym doświadczeniem.

Producent nie może poszczyć się kilkupokoleniową historią (jak co niektórzy winiarze w Barolo), ale nadrabia stracony czas w imponującym tempie. W 2015 roku Francesca opowiadała nam o nowym projekcie, jakim była winnica w gminie Serralunga d’Alba, we wschodniej części apelacji, a to nie koniec ich ekspansji. Najnowszym nabytkiem jest posiadłość znajdująca się w Dogliani, na południe od Barolo,  gdzie rodzina przywróciła do życia opuszczoną winnicę i na razie produkuje na niej dwa kupaże.

Vajra Monterustico Bianco 2016 (69 zł) to mieszanka Arneis, Favority oraz Sauvignon Blanc. W nosie czujemy opadłe z drzew, poobijane jabłka , ale i nuty siana i orzechów. W ustach świeżutkie i kwaskowe, bez większej głębi, ale niesie w sobie potężnych ładunek orzeźwienia. Dobre+.
Jego czerwony brat, a więc Vajra Monterustico Rosso 2015 (69 zł) to wino, gdzie znajdziecie trzy typowe dla Piemontu odmiany, a więc Dolcetto, Barberę i Nebbiolo. Jak opowiadał nam Giuseppe, drużyna, w której będzie jedenastu Messich nie zdobędzie mistrzostwa, bo kluczowe jest takie skomponowanie ekipy, aby z każdego zawodnika wydobyć to co najlepsze i połączyć te indywidualności w jedną całość. Dlatego tutaj do owocowości Dolcetto dodano kwasowość Barbery i taniny Nebbiolo. Powstało z tego wino o nutach różanych i wiśniowych, z lekkimi, ale wyczuwalnymi taninami. Niezbyt skoncentrowane, ale świeże i niesamowicie pijalne. Bardzo dobre-.

Po spróbowaniu kolejnego wina stwierdziliśmy, że zdecydowanie za rzadko pijamy Barberę. Ta plenna odmiana w niewprawnych rękach daje rozwodnione, kwaskowe wina, którym brak klasy. Ale gdy trafia się na taką pozycję jak Vajra Barbera d’Alba Classic 2015 (99 zł), można zrozumieć, dlaczego jeszcze do niedawna było to ulubione codzienne wino Piemontczyków (ostatnio wypierana jest przez Dolcetto). Owoce użyte do produkcji pochodzą z sześciu różnych winnic, pokazujących przekrój gleb spotykanych w okolicach Barolo. Obok gleb tortońskich z samego Barolo i Novello, znajdziemy tutaj ekspresję gleby serravallianskiej oraz messyńskiej. Wino przez 12 miesięcy dojrzewa cześciowo w dużych beczkach, a częściowo w stali. Jest pięknie owocowe, dojrzała wiśnia wprost tryska z kieliszka. Pomimo tego rozwydrzenia, w ustach utrzymane w ryzach przez zaznaczoną kwasowość i wyraźne jak na Barberę taniny. Bardzo dobre-.

Oprócz tej podstawowej wersji Barbery, producent wytwarza też Barberę Superiore, która pochodzi z dwóch winnic. Jedną z nich jest perła w koronie rodziny, położone na zachodnich obrzeżach gminy Barolo cru Bricco delle Viole, drugą zaś Bricco Bertone w Sinio. Zbierane z nich owoce po długiej, nawet 35-dniowej maceracji trafiają do 25-hektolitrowych beczek, gdzie wino dojrzewa przez niemal dwa lata. Taką ekspresję odmiany mogliśmy dodatkowo poznać w wersjach z dwóch różnych roczników.

Vajra Barbera d’Alba Superiore 2013 (149 zł) jest gęsta od słodkiego, dojrzałego, wiśniowego owocu. Koncentracja jest naprawdę spora, obudowana przez tony ziemiste i przyprawowe (liść laurowy), a taniny bardzo delikatne. Bardzo dobre-.
Dla odmiany pochodząca z deszczowego roku Vajra Barbera d’Alba Superiore 2014 (149 zł) jest lżejsza, bardziej soczysta i świeższa. Tu wiśnie nie wchodzą z tak słodki wyraz, a i taniny są bardziej wyraziste. Ten pozornie trudniejszy rocznik bardziej trafił w nasze gusta. Bardzo dobre.

Gdy mamy owoce z 30-letnich krzewów Dolcetto i poddamy je ponad 20-dniowej maceracji, to otrzymamy wino, któremu bardzo daleko od stereotypu wina z tej odmiany (lekkie, owocowe, nieco taniczne). Vajra Dolcetto Costa&Fossati 2015 (109 zł) pachnie podwędzanymi śliwkami, roztopioną na parze czekoladą i dojrzałymi wiśniami. Usta są z jednej strony skoncentrowane, ale nie ma się też wrażenia nadmiernej ekstrakcji. Mimo pewnego nieumiarkowania, czuć też sporo klasy. Z każdym kolejnym próbowanym rocznikiem coraz bardziej przekonujemy się do tego wina. Bardzo dobre-.

Podstawowe Barolo od Vajry to wino, które polecamy wszystkim, którzy chcą przekonać się o co chodzi w winach z tej apelacji i nie mają ochoty czekać kilka lat na to, aby wino nadawało się do picia (większość Barolo za młodu to pozycje silnie kwaskowe i taniczne, potrzebują długiego czasu w butelce).

Taki jest też kolejny rocznik Vajra Barolo Albe 2013 (179 zł). Pomimo początkowych niezbyt optymistycznych opinii okazało się, że rok 2013 okazał się dla Barolo dość łaskawy, powstały wina świeższe niż 2011 i mające lepszą strukturę od tych z 2012. W winie znajdziemy bardzo typowe dla tej etykiety akcenty truskawek i słodkich malin, oraz nuty dymne. W ustach ze średnią koncentracją i silnymi taninami. Nadaje się do picia już teraz, ale kilka lat w butelce dobrze mu zrobi. Bardzo dobre.
Wspomniane już cru Bricco delle Viole to najwyższe wzgórze w Barolo. Rodzina posiada na nim stare, nawet 60-letnie krzewy, które wykorzytuje do produkcji swojego flagowego wina – Vajra Barolo Bricco delle Viole 2013 (299 zł). Fermentacja owoców Nebbiolo trwa długo, nawet do 40 dni, a następnie wino trafia na około 32 miesiące do 25-hektolitrowych beczek ze slawońskiego dębu. W porównaniu do poprzednika mamy tu znacznie bardziej dojrzałą, elegantsza owocość (słodki wiśnie), podbitą dodatkowe przez akcenty ziołowe i skórzane. W ustach czujemy sporo malin i ponownie wiśni, ale i oczywiście potężną w tym momencie kwasowość i niebywale silne taniny. Do odłożenia na co najmniej 5-6 lat, a spokojnie przetrwa dekady. Znakomite-.
Rawera do najsłynniejsze cru w leżącej na południowy-zachód od miasteczka Barolo gminie Novello (spróbujcie choćby pozycji od Elvio Cogno!). Rodzina od lat 80-tych posiada tu działkę, o idealnej południowej ekspozycji. Owoce użyte do produkcji Vajra Barolo Ravera 2013 (249 zł) są macerowane nieco dłużej niż w przypadku Bricco delle Viole, a dojrzewanie ma miejsce w mniejszych beczkach. Za to większą, niż w przypadku Bricco domieszka żelaza w glebie odpowiada za przepiękną mineralność, jaką możemy odnaleźć w tym winie. Do tego jest ono lżejsze i bardziej zwiewne. Obok nut wiśniowych pojawiają się również akcenty kwiatowe, a taniny są delikatniejsze. Tym Barolo można się też cieszyć już wcześniej niż w przypadku poprzedniej pozycji. Znakomite.

Zupełnie inaczej degustuje się wina od producentów, których odwiedziło się osobiście. Nie chodzi tutaj tylko o pewnego rodzaju więź i sentyment, który jest wówczas oczywisty i nie do wymazania. Chodzi bardziej o możliwość zaobserwowania ciężkiej pracy, wysiłku jaki wkładany jest w tworzenie win, ale i możliwość realnego „dotknięcia” terroir, posmakowania go zmysłami i lepszego zrozumienia. Uwierzcie nam, późniejsze degustowanie takich win jest znacznie bardziej głębszym i świadomym doświadczeniem.