Ewolucja – Forstmeister Geltz Zilliken Rieslig Spätlese 2003

By niedziela, Luty 1, 2015 0 , , , ,

DSC_0247Misterny plan wziął w łeb! Wszystko było zaplanowane. Mieliśmy rozpisany plan domowych degustacji na najbliższe kilka dni. Białe butelki elegancko chłodziły się w lodówce, czerwone leżały na wierzchu na półce. Koniec końców uczucie wzięło górę nad planem porządku. No bo jak tu się oprzeć urokowi 12-letniego Rieslinga – otwieramy świeżo zakupiona butelkę Forstmeister Geltz Zilliken Rieslig Spätlese 2003. Wino dostępne w Winoblisko, jego cena na półce powinna mieścić się w granicach ok. 80 zł.

Zilliken to znany producent posiadający 11 hektarów winorośli w okolicach miasta Saarburg nad rzeką Saarą. Początkowo winnica była własnością pruskich nadleśniczych (z niem. Forstmeister) – rodziny Geltzów. Ferdynand Geltz (1851-1925) był jednym z inicjatorów powstania organizacji „Vereins der Naturweinversteigerer Großer Ring”, którą można uznać za poprzedniczkę dzisiejszej apelacji VDP Mosel-Saar-Ruwer. Podczas II wojny światowej w wyniku bombardowania, w 1944 roku winnica została niemal całkowicie zniszczona. Dzięki determinacji ówczesnej właścicielki Marianny i jej mężna Fritza Zilliken udało się ją odbudować. Od tego czasu nosi też swoją obecną nazwę.

Wino o pięknie błyszczącym złocistym kolorze z delikatnie zielonkawym połyskiem. W nosie bardzo eleganckie, pełne nut wosku i nafty, ładnie komponującymi się z aromatami zielonych jabłek i moreli. Lekkie, ma 8,5% alkoholu. W ustach oleiste, początkowo czujemy słodycz (w końcu to wersja Spätlese), ale w finiszu dochodzi do głosu kwasowość, która utrzymuje się jeszcze długo po opróżnieniu kieliszka. Wyczuwamy również sporo nut cytrusów.

Robert: Wino pięknie zestarzone. Kwasowość i słodycz łączą się w całość. Do tego te naftowe nuty w nosie, które uwielbiam w Rieslingach. Piękne. Jedyne co mógłbym mu zarzucić, to fakt, że pite solo po kilku kieliszkach stawało się nieco nużące. Za to fajnie zagrało z sałatką z tuńczyka ze słodko-kwaśnym winegretem.

Marta: Na myśl nasuwa mi się skojarzenie z harmonią, to wino dosłownie tak się rozwija i smaki w cudowny sposób się przenikają. Dla mnie jest delikatne, niejednoznaczne, a jednocześnie sprawiające przyjemnie doznania.


Podsumowanie:

ZaElegancki, ułożony, z ładną ewolucją.

PrzeciwPite solo może z czasem zmęczyć.

Ocena – bardzo dobre.