Enzo Tiezzi – doświadczenie, spokój, klasa

By wtorek, Grudzień 19, 2017 0 , , ,

Ostatnim punktem naszej sierpniowej wizyty w Montalcino była wizyta producenta, który okazał się niemal zupełnym przeciwieństwem Giancarlo Cignozziego z Il Paradiso di Frassina. Tamten opowiadał bez zająknięcia o swojej przeszłości, chwalił się otwarcie swoimi winami, był przekonany o ich klasie, wręcz mieliśmy wrażenie, że bardziej lubi słuchać siebie, niż rozmawiać.  Dla kontrastu Enzo Tiezzi (w Polsce wina znajdziecie w ofercie Winemates), był niezwykle skromny, trzeba było wyciągnąć z niego słowa, ale przy tym wręcz epatował serdecznością i życzliwością. Było to widoczne nie tylko w sposobie jaki opowiadał o swoich winach, ale i jak traktował swoją wnuczkę, która pomagała mu jako tłumaczka. Sam mający już 78 lat nie pozwolił jej przynieść nam ani jednej z zakupionych butelek, sprawnie poruszając się po magazynie skompletował nam zamówione kartony i przyniósł je nam bez cienia zmęczenia, z uśmiechem na ustach.

Enzo posiada trzy parcele, z których najważniejsza znajduje się zaraz obok kościoła Madonna del Soccorsco, leżącego na północnym-zachodzie miasteczka Montalcino. Choć od wielu lat był on cenionym w apelacji enologiem (a nawet prezesem miejscowego Consorzio del Vino Brunello di Montalcino), to dopiero w pod koniec ubiegłego wieku zdecydował się na produkcję win pod swoim nazwiskiem i w latach 80-tych ubiegłego wieku zakupił najpierw parcelę Cerrino, a po kilku latach dokupił winnicę Cigaleta oraz wspomnianą już Vigna Soccorso. Obecnie Enzo zainwestował w wybudowanie nowej piwnicy, gdzie odbywać się będzie winifikacja i dojrzewanie win (jeśli wszystko poszło dobrze, to trafił tam już bieżący rocznik). Do tej pory niewielkie rozmiary starej piwnicy przysparzały mu sporo problemów, przykładowo niewielkie drzwi wymuszały używanie zamawianych na wymiar dość wąskich beczek.

Producent nie boi się też eksperymentów, co pokazała już pierwsza spróbowana pozycja – Chardonnay. Odmiana nie jest szczególnie popularna w Toskanii, ale zdaniem Enzo posiada on parcelę, która akurat dobrze pasuje do tego szczepu. W związku z tym, że żadna z tych najbardziej szanowanych lokalnych apelacji nie przewiduje butelkowania win z Chardonnay, jest ono produkowane pod egidą Sant’Antimo DOC, która dopuszcza użycie odmian międzynarodowych (Caberneta Sauvignon, Merlota, Pinot Nero, Sauvignon Blanc, Pinot Grigio i właśnie Chardonnay). Wyciśnięty moszcz bez filtrowania fermentuje i dojrzewa na osadzie przez 5 miesięcy. Tiezzi Chardonnay Sant’Antimo DOC 2016 jest bogate w nuty mineralne, ale i pełne akcentów gruszki, ziół i orzechów. W ustach z ładnie zaznaczoną kwasowością, poważną strukturą i długim finiszem. Pasowałoby choćby do drobiu w maślanych sosach. Bardzo dobre-.

Do swojego Rosso di Montalcino, Enzo nie używa młodych winorośli, jak to bywa w przypadku wielu producentów, ale 40-letnie krzewy, posiadające bardzo niską wydajność, które spokojnie można by przeznaczyć dla Brunello. Tiezzi Rosso di Montalcino Poggio Cerrino 2015 dojrzewa przez około 12 miesięcy w dużych beczkach ze slawońskiego dębu. Pachnie intensywnie i bardzo świeżo – dojrzałymi, soczystymi wiśniami, czereśniami i truskawkami. Po chwili pojawiają się również nuty czerwonych kwiatów. Na podniebieniu rześkie, kwaskowe, z żywymi, ale niezbyt mocnymi taninami. Gotowe do picia już teraz, ale można też odłożyć na 2-3 lata. Bardzo dobre.

Oprócz Brunello z pojedynczej parceli Vigna Soccorso, Enzo wytwarza również „podstawową” wersję, do której używa owoców z pozostałych winnic. Po zbiorach i 20-25 dniowej fermentacji wino trafia na 44 miesiące do dużych beczek (a przecież przepisy apelacyjne wymagają zaledwie 24 miesięcy). Spróbowane przez nas Tiezzi Brunello di Montalcino Poggio Cerrino 2012 pochodzi z gorącego (nawet jak na Toskanię rocznika). Ma mocną strukturę, jest bardzo solidne z intensywnymi, jeszcze nie wtopionymi taninami. W zapachu na razie dość skórzane i ziemiste, owoc znajduje się w tle i potrzebuje czasu, aby wyjść na scenę. Widać, że ma sporo potencjału, ale pełnię klasy pokaże za 5 lat. Na razie najlepiej sprawdzi się do solidnego kawałka mięsa (my stawiamy na wołowy stek). Bardzo dobre+.

Wspomniana już kilkakrotnie Vigna Soccorso obsadzona jest przez Sangiovese w systemie alberello. Każdy krzew jest więc oparty na pojedynczym palu i pnie się wokół niego. Tiezzi Brunello di Montalcino Vigna Soccoroso 2012 również dojrzewa przez 44 miesiące w beczkach, ale o nieco mniejszym rozmiarze. Wino jest w tym momencie zdominowane przez nuty leśnej ściółki, skóry, ziela angielskiego i liścia laurowego. Ładnie rozwija się w kieliszku, bo po chwili dochodzą również nuty balsamiczne, czy wręcz eukaliptusowe. W ustach na pierwszym planie mamy silne, ale i żywe taniny, które obudowują jeszcze nie do końca ukształtowaną kwasowość. To Brunello ma wspaniały potencjał ale jest eksremalnie młodziutkie. Znakomite-.

Choć wielu wieszczy kres Brunello, w postępującej komercjalizacji regionu upatrując początek końca sukcesu apelacji, to wizyta u takiego producenta jak Enzo umacnia nadzieję, że jeszcze Brunello nie zginęło póki oni (ale i ich kontynuatorzy) wciąż żyją.