Dzieje się… Polskie korki vol. 7

By wtorek, 30 czerwca, 2020 0 ,

Tegoroczny festiwal polskich win w SPOT. był dla nas wyjątkowy, choć regularnie bierzemy w nim udział od kilku lat. Tym razem bowiem miałem przyjemność być jednym z jurorów poprzedzającego go konkursu Polskie Korki vol. 7. Dziś chcę Wam opowiedzieć o tych zawodach, nagrodzonych winach i kondycji w jakiej znajduję po nim polskie winiarstwo.


Dzieje się…

O tym, jak dynamicznie rozwija się uprawa winorośli i produkcja wina w naszym kraju najlepiej świadczą liczby. Do konkursu zgłoszono 235 win (kilkadziesiąt więcej niż rok temu) reprezentujących ponad 60 winnic. To była rekordowa liczba, stanowiąca również duże wyzwanie do 15-osobowego jury (które tworzyli obok mnie Patrycja Siwiec, Kamila Dzierżawska, Natalia Stankiewicz, Daria Majchrzak, Olga Surdyk, Iza Iskierka, Monika Włosińska, Wojciech Bońkowski, Tomasz Prange-Barczyński, Adam Pawłowski, Piotr Pietras, Maciej Sokołowski, Łukasz Głowacki). Stąd zamiast początkowo planowanych dwóch komisji w pierwszej turze wina oceniały trzy zespoły. Spośród każdej z kategorii – wina musujące (15 butelek), białe (84), białe z podwyższonym cukrem (24), różowe (26), czerwone (61), słodkie (11) i specjalne (14), wybrano po 6 etykiet, które w rundzie finałowej oceniały już pełne grono jury, wybierając najlepsze trzy wina zestawu.

Wyraźnie można również zaobserwować profesjonalizację polskich winiarzy, co było szczególnie widoczne gdy kolejnego dnia kilku z nich prowadziło degustacje swoich etykiet. To już nie są amatorzy, który postanowili uprawiać winorośle na przydomowej działce, ale osoby świadome tego, jakie wina chcą produkować i jakimi środkami muszą do tego dążyć. W oczywisty sposób przekłada się to również na jakość finalnego efektu ich pracy.

© Małgorzata Opala Fotoaktywne.

Komisji w której zasiadałem w pierwszej serii przypadły do oceny wina czerwone i białe z podwyższonym cukrem, więc o nich opowiem najwięcej w dalszej części wpisu.

Cukier nie jest zły

Po spróbowaniu serii białych win z podwyższonym cukrem (według reguł tej kategorii były to pozycje mające pomiędzy 12 a 42 gramy cukru) muszę przyznać, że wbrew obiegowej złej prasie, jest to sekcja, w której polscy winiarze bardzo dobrze się odnajdują. Kiedyś cukier w winie był dla wielu z nich szansą na zamaskowanie wad wina, albo niedojrzałości owoców. Obecnie, wraz z ociepleniem klimatu w Polsce problemem staje się sytuacja wręcz przeciwna, gdy problemem jest zachowanie kwasowości, a zbierane winogrona są czasem wręcz zbyt dojrzałe.

Jednak te kilka lat doświadczenia z balansowaniem cukrem w winie pozwala najlepszym producentom stworzyć arcysmaczne pozycje w tak lubianym przez nas (zwłaszcza latem) stylu niemieckich Kabinettów. Siłą rzeczy najlepiej nadają się do tego odmiany, które są naturalnie wysoko kwaskowe, jak choćby idąc dalej tropem sąsiadów Riesling, który w naszym klimacie bardzo dobrze się udaje. Innym tropem jest postawienie na szczepy aromatyczne, choć tutaj jeszcze bardziej kluczowe jest utrzymanie nie za wysokiego cukru.

Złoty Korek: Winnica Turnau Hibernal 2018
Srebrny Korek: Winnica Marcinowice Riesling 2019
Brązowy Korek: Winnica Niemczańska Muscaris 2019

W finale znalazły się także:

Winnica Silesian Souvignier Gris 2019
Winnica Żelazny Traminer 2019
Winnica i Winiarnia Celtica Johanniter 2019

Czerwień czerwieni nie równa

W winach czerwonych można było zaobserwować dużą polaryzację. Obok pozycji bardzo udanych, świetnie wykonanych, trafiały się takie, które dalej przypominały polskie czerwienie sprzed 6-7 lat (warzywne, zielone, niedojrzałe). Moja generalna obserwacja jest taka, że łatwiej jest zrobić ciekawe wino z Vitis vinifery niż hybryd typu Rondo i Regent (choć zdarzały się wyjątki). Stąd nie dziwi, że w finałowej szóstce znalazły się aż cztery Pinot Noir, który to szczep bardzo dobrze przyjął się w naszym kraju i osiąga ciekawe rezultaty. Zasmuciła za to nikła obecność Zweigelta, wydaje mi się bowiem, że jest to odmiana, która ma spory potencjał, chyba jeszcze nie do końca wykorzystany (choć spróbowana kolejnego dnia pozycja od Skarpy Dobrskiej na nowo rozpaliła nadzieję).

Złoty Korek: Winnica Turnau Pinot Noir 2018
Srebrny Korek: Winnica Zagardle Regent 2018
Brązowy Korek: Piwnice Półtorak Pinot Noir 2019

W finale znalazły się także:

Winnica Król Pinot Noir 2017
Winnica Jadwiga Rondo 2018
Winnica Płochockich Pinot Noir 2018

Pozostałe kategorie

W pozostałych kategoriach bardzo solidnie prezentowała się finałowa szóstka jeśli chodzi o musiaki (niekwestionowanym liderem zgodnie z prognozami okazała się Winnica Gostchorze), a także róże. W tej ostatniej moglibyśmy obserwować w jak różnych stylach one powstają, od ultrabladych przywodzących na myśl Prowansję, przez mocno nasycone w stylu Cerasuolo d’Abruzzo, po takie z cukrem resztkowym. Trudno orzec, który z nich jest najciekawszy i ma największy potencjał, gdyż w każdym można znaleźć ciekawe wina.

Wymagającą kategorią okazały się za to wina białe, co było dużym zaskoczeniem, bo w niej polscy winiarze byli zwykle mocni. Tymczasem sporo było pozycji płaskich, nieciekawych, niewyróżniających się. Można to częściowo zrzucić na karb krótkiego czasu, jakie pozycje z 2019 roku spędziły w butelkach, ale moim zdaniem winiarze muszą jeszcze mocniej popracować nad odpowiednim momentem zbiorów, ograniczaniem plonów i technikami winifikacji (w celu zachowania aromatów i świeżości). Nie powinni też obawiać się dojrzewania win na osadzie czy w beczkach. To już najwyższy czas, żeby pojawiła się tutaj większa różnorodność stylistyczna.

To, że mamy w Polsce mocnych zawodników jeśli chodzi o wina słodkie nie ulega żadnych wątpliwości. W tym przypadku problemem było bardziej bogactwo nadmiaru dobrych win w finale.

Jeśli zaś chodzi o wina dłużej macerowane mam mieszane uczucia. Odnosi się wrażenie, że dla niektórych winiarzy próby z winami pomarańczowymi są raczej odblaskiem międzynarodowej mody, nie do końca popartej umiejętnościami, czy doborem odpowiedniej ku temu odmiany. Ale wszystko przecież jeszcze przed nimi. Niebywale cieszy, że na podium aż dwa miejsce przypadły butelkom z Winnicy Saganum z Żagania, a więc dosłownie moich rodzinnych stron (pierwsze 15 lat życia spędziłem 15 kilometrów od tej miejscowości).

Pełną listę zwycięzców i finalistów pozostałych kategorii prezentujemy poniżej:

Wina musujące

Złoty korek: Winnica Gostchorze Riesling 2018
Srebrny korek: Winnica Przybysławice Pet-Nat 2019
Brązowy korek: Winnica Gostchorze GostArt Brut 2018

W finale znalazły się także:

Winnica Zodiak Pet-Nat Rose LM
Winnica Gostchorze GostArt Demi-sec 2018
Winnica Chodorowa Chodorowa 1 2017

Wina białe wytrawne

Złoty Korek: Winnica Turnau Solaris 2019
Srebrny Korek: Winnica Bielawska Riesling 2019
Brązowy Korek: Winnica Turnau Seyval Blanc 2019

W finale znalazły się także:

Winnica Gronowscy Lukus 2019
Winnica Kędrów Jute 2019
Winnica Equus Kadryl 2019

Wina różowe

Złoty Korek: Winnica Nobilis Roselita Diva 2019
Srebrny Korek: Winnica Turnau Rose 2019
Brązowy Korek: Winnica Jadwiga Rondo Rose 2019

W finale znalazły się także:

Winnica Pałac Minoga 1119 2019
Winnica Gronowscy Lukus 2019
Winnica Rajska Kowalik 2019

Wina słodkie

Złoty Korek: Winnica Golesz Polaris 2018
Srebrny Korek: Winnica Turnau Szlachetny Zbiór 2019
Brązowy Korek: Winnica Silesian Słodki Solaris 2019

W finale znalazły się także:

Winnica Jadwiga Lodowe 2018
Winnica Żelazny Muscaris 2018
Winnica Żelazny Muscaris 2019
Winnica Saganum Solaris 2018
Winnica Żelazny Solaris 2019

Wina specjalne

Złoty Korek: Winnica Saganum Hibernal Nobilis 2019
Srebrny Korek: Winnica Jakubów Yacobus Orange 2019
Brązowy Korek: Winnica Saganum Sovinier 2018

W finale znalazło się także:

Winnica Turnau Perle 2017