Tenuta Ripa Alta – w młodości siła

By wtorek, Listopad 7, 2017 0 , ,

Zapuszczając się w głąb Puglii zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że ruszamy w nieznane przez nas dotąd obszary. "Zdawaliśmy", w tym jednak miejscu traci na znaczeniu, co my tam wiedzieliśmy o Puglii - nic! Równinne tereny po obu stronach autostrady, żółto wkoło, pola wysuszone na wiór przez wyjątkowo upalne lato przypominały Dziki Zachód znany z amerykańskich westernów. Pies biegający za swoim ogonem na środku drogi "szybkiego ruchu" wpędził nas w panikę. Mijane miasteczka wydawały się ospałe i nieco wyludnione, a na poboczu drogi co kilka kilometrów, chroniąc się przed palącym ...

Emidio Pepe – autentysta

By czwartek, Październik 26, 2017 0 , , ,

To nie była planowana wizyta, tamtego dnia wszystko odbyło się zupełnie spontanicznie. Gdy wjechaliśmy pomiędzy wzgórza północnej Abruzji komputer w samochodzie pokazywał ponad 42-stopniowy upał. Klimatyzacja działała na pełnych obrotach, ale i tak ledwo dawaliśmy radę. Jeśli przypadkiem dostrzegliśmy jakąś willę z basenem, to oboje zerkaliśmy na siebie porozumiewawczo, jakby jedno czekało na sygnał od drugiego do działania. Przystanek nad morzem, kieliszek rześkiego Trebbiano sprawił, że zerknęliśmy na mapę... Przy bramie winniarni spotkaliśmy Emidio Pepe. Pamiętacie o upale (nic się tu nie zmieniło), a ten spokojnie, spacerkiem wracał sobie z winnicy. Może ...

Illuminati – ekonomiczna Abruzja

By poniedziałek, Październik 16, 2017 0 , ,

Przed nami tydzień, który według pogodowych sceptyków ma być ostatnim tchnieniem ciepła. My jednak protestujemy, bo nie chcemy dać się wciągnąć w te pesymistyczne prognozy i założenia z góry, że polska jesień musi być zimna. Jak zajdzie potrzeba to będziemy nawet zaklinać rzeczywistość i zaciskać kciuki chociaż za słońce, w takich zabiegach pomocne wydadzą się wycieczki do naszych wakacyjnych winnych wypraw, którymi będziemy Was systematycznie przywoływać do porządku :) Za oknem widok na kolorowe drzewa Pola Mokotowskiego i piękne słońce, porządna filiżanka kawy, pozostaje tylko zaprosić Was do opowieści o bardzo ...

Weingut Kerpen – hedonizm w czystej formie

By środa, Październik 11, 2017 0 , ,

Każdy winny festiwal to unikalna okazja do tego, by w jednym miejscu poznać wielu ciekawych ludzi i zdegustować wina, które w normalnych warunkach próbowalibyśmy na pewno z wieloletnim opóźnieniem. Dlatego jak się domyślacie, niezwykłą przyjemność sprawia nam oczekiwanie i planowanie wyjazdów na takie zloty. Dużo się podczas nich uczymy, dyskutujemy, potrafimy nawet dojść do winnej granicy wytrzymałości. Złapaliśmy się też ostatnio, że dopasowujemy je do naszych gustów winiarskich, dlatego na nowy rok planujemy trochę więcej innych destynacji i kierunków winiarskich. Ale żeby nie zapeszać (a tak naprawdę byście nam tego ...

Moroder – smaki z Rosso Conero

By czwartek, Październik 5, 2017 0 , , ,

Podczas naszych letnich wakacji postawiliśmy sobie w tym roku konkretny cel, by obok wizyt w takich znanych winnych regionach jak Toskania, czy Wachau, odwiedzić również miejsca mniej znane, słabiej rozpoznawalne, może jeszcze w Polsce nieodkryte. Stąd nasze pierwsze kroki skierowaliśmy do Romanii, a kolejnego dnia zjawiliśmy się w Marche pod Anconą, w małej, bo liczącej około 200 hektarów apelacji Rosso Conero. Powstała ona w 1967 roku, a w 2004 została podniesiona do kategorii DOCG (dla win klasy Riserva). Swoją nazwę bierze od Monte Conero, w sumie niewielkiej, bo liczącej raptem 572 ...

Raffaella Bissoni – w zgodzie z naturą

By czwartek, Wrzesień 28, 2017 0 , , ,

Zdradzimy Wam dziś jak wygląda prawdziwa podróż wineloverów od kuchni. Po pierwsze, wyobraźcie sobie, że wcale nie jest łatwo dojechać do każdej winnicy, nie rzadko błądzimy, bo droga w lesie rozchodzi się na prawo i lewo bez konkretnej logiki. Po drugie, za często źle kalkulujemy czas dojazdu, spóźniamy się przez korki, wolny traktor (który byśmy "łyknęli" gdyby nie kilka samochód przed nami), czy owce, które zaplanują sobie akurat lunch-spacer. Ale umówmy się, że kiedy już trafiamy, uradowani docieramy do znaku BISSONI i nagle wysoka temperatura i zmęczenie biorą górę, to ...

Mythos Mosel – dzień drugi

By piątek, Wrzesień 22, 2017 0 , ,

Mogliście już przeczytać, że tym roku ponowie ruszyliśmy nad Mozelę, aby wziąć udział w festiwalu Mythos Mosel. Niedawno przybliżyliśmy Wam pierwszy dzień tej imprezy i najlepsze wina, które mieliśmy okazję spróbować. Jednak... Festiwal liczy dwa dni i mimo, że byliśmy już nieco zmęczeni, a nasze szkliwo zaczynało wołać o przerwę od rieslingowej kwasowości, dzielnie stanęliśmy w niedzielę przy pierwszej z zaplanowanych winiarni, aby przetestować kolejne zestawy prezentowanych butelek. Rozpoczęliśmy od młodego winiarza, który coraz śmielej puka do pierwszej ligi producentów znad Mozeli. Weingut Meierer (w Polsce importowany przez Foodwine), ma swoją ...