Styria – migawki z VieVinum #3

By czwartek, Sierpień 30, 2018 0 , ,

Nasza przygoda z austriackimi winami rozpoczęła się od Grüner Veltlinerów z Wachau. Stopniowo poszerzaliśmy swoje horyzonty, ale w tamtym czasie obracaliśmy się głównie w kręgu naddunajskich regionów. Obok Wachau pojawił się Kremstal i Kamptal, a ten ostatni obszar stał się szybko naszym ulubieńcem. Dokładając kolejne puzzle do tej układanki, odkryliśmy wina z Traisental (na czele z niezrównanymi pozycjami od Markusa Hubera), Wiednia (do dziś wspominamy kilkugodzinną degustację u Wieningera), Wagram, czy Weinviertel. Czując się już bardzo pewnie na północy i szykując się do uczestnictwa w VieVinum postawiliśmy sobie za cel lepsze ...

Le Macchiole – rodzinny producent w sercu Bolgheri

By wtorek, Sierpień 28, 2018 0 , ,

We wcześniejszym poście zdradziliśmy Wam, że do Bolgheri jechaliśmy z wieloma uprzedzeniami. Jednak wizyta u drugiego z miejscowych producentów Le Macchiole, rozwiała ostatecznie większość z nich. Niniejszym, oficjalnie je odwołujemy. To nieprawda, że wszyscy miejscowi producenci każą sobie słono płacić za wizytę w winnicy i możliwość zdegustowania ich win. Nie wierzcie również, że nie ma szans na to, aby po swojej posiadłości oprowadzał Was producent, a w najlepszym wypadku zostanie Wam przydzielona jedna z kilkunastu osób odpowiadających za obsługę gości. Co więcej miejscowi wcale nie są zadufani w sobie i ...

Thermenregion – migawki z VieVinum #2

By czwartek, Sierpień 23, 2018 0 , ,

Rok 1985. Piękna data, w której na świat przyszła jedna z par winiarskiej blogosfery. Ale nie wszędzie było tak słodko. W czasie gdy maluchy dopiero co potrząsały grzechotkami, przez Austrię przetaczał się wielki skandal winiarski. Związany był z dodawaniem do win glikolu, sztucznie podnoszącego poziom słodkości, a standardowo używanego jako składnik do produkcji płynu do chłodnic samochodowych. Ta afera poważnie nadszarpnęła reputację naddunajskiego winiarstwa, ale była również impulsem, który doprowadził do niebywałego zaostrzenia prawa związanego z produkcją win, które stało się najbardziej restrykcyjnym w całej Unii Europejskiej. W efekcie, co ...

Castello del Terriccio – magia toskańskiego wybrzeża

By wtorek, Sierpień 21, 2018 0 , ,

Zjeżdżając z autostrady, meandrującej wzdłuż gorącego, toskańskiego wybrzeża i kierując się do zarezerwowanego agroturitsmo, od razu rzuciła nam się w oczy mnogość samochodów z zagranicznymi (nie włoskimi) rejestracjami. Nie były to też byle jakie auta. Co i rusz mijaliśmy wysokiej klasy Porsche, Mercedesa, czy Lambo. Czyli to prawda, witamy w Bolgheri - pomyśleliśmy sobie. W owianej magią Toskanii, Bolgheri to jakby osobny byt, dumnie zadzierający nosa i świadomy swojej marki. Miejscowi muszą jakoś nadrobić fakt, że w przeciwieństwie do na przykład Chianti, gdzie pierwsze przepisy apelacyjne powstały już w 1716 roku, a ...

Leithaberg – Migawki z VieVinum #1

By wtorek, Sierpień 14, 2018 0 , ,

Wakacje, upały, luz... Dziś jednak trochę pod prąd (odmiennie niż hit, który ostatnio zdominował radio), bo bez baloników, nośnych marketowych wrzutek, szampanów i lekkiej poezji, chcemy zaprosić Was na wielki spacer po imprezie w Wiedniu, podczas którego wirtualnie odwiedzimy wiele winnic i napijemy się wspaniałego wina. VieVinum, bo o nim tu mowa, to nie bułka z masłem. Przyznajemy nie da się o tym winnym wydarzeniu opowiedzieć na raz, w jednym wpisie, dlatego dla wytrwałych, a mamy nadzieję, że takich nie zabraknie, rozpoczynamy dziś cykl pt. "Migawki z VieVinum". Zacznijmy od tego, że ...

Weingut Hirsch – minimalizm i czystość

Spośród odwiedzonych już przez nas winnic w austriackim regionie Kamptal, Weingut Hirsch może się poszczycić najpiękniejszym widokiem z sali degustacyjnej. Zasiadając bowiem do próbowania win, mamy panoramiczny widok na najważniejsze siedliska regionu, wzgórza Gaisberg oraz Heiligenstein. Wyobraźcie sobie o ile bardziej świadomie można skupić się nad zawartością kieliszka gdy niemal na wyciągnięcie ręki mamy miejsce, skąd one pochodzą. Weingut Hirsch to producent (należący do stowarzyszenia ÖTW), o którym słyszeliśmy od dawna, ale jakoś nigdzie nie mogliśmy trafić na jego wina. Stąd, w drodze powrotnej z Alto Adige postanowiliśmy wygospodarować kilka godzin ...