Warszawa lubi Kraków

Wtopiliśmy się, zmuszeni przypadkowo (bo nie dało się inaczej przecisnąć), w zagraniczną wycieczkę, która przejęła władzę nad krakowskim podwórzem – zwanym „najpiękniejszym podwórzem Kazimierza”. Słońce, na przekór historii nadal żyjącej ulicy, przeciskało się przez jej balkony i dachy, tworząc wyjątkową atmosferę tego miejsca. Przewodnik przytulony do bluszczu oplatającego kamienicę na ul. Józefa 12 opowiadał piękną angielszczyzną na zmianę o historii Żydów, o scenach z Listy Schindlera i przedwojennym życiu Polaków w tej dzielnicy. Wojenny dramat europejskich Żydów, to bez wątpienia bardzo istotna część historii światowego judaizmu, która od lat bardzo ...

Abruzzo, wine not?

By poniedziałek, 24 czerwca, 2019 0 , , , ,

Być może pomyślicie, że ostatnio wstąpił we mnie jakiś blogerski tygrys, bo chwilę temu "urodziłam" noszonego trzy miesiące posta o greckich winach, a już zabrałam się za kolejny wpis. Sama zaczynam się martwić o nagły rozkwit macierzyńskich uczuć w stosunku do klawiatury i bloga. Doba jednak wcale miłosiernie się nie rozciągnęła, tylko ja zwyczajnie próbuję organizacyjnie ją ograć i wykorzystać wszechobecną atmosferę urlopową, którą dyktuje lato. Wszystko po to, by zdążyć Wam choć trochę opowiedzieć o moim ostatnim wyjeździe do Abruzji. Może, ktoś planuje zahaczyć o jej regiony podczas wakacji ...

Wspaniała Summa 2019

By poniedziałek, 15 kwietnia, 2019 0 , , ,

Być może sam pomysł udziału w imprezie, na którą trzeba dojechać ponad 1300 km, może wydawać się Wam mało poważny. Jednak uwierzcie nam na słowo, że Summa to event, w przypadku którego za każdym razem, więc jak tylko dostajemy zaproszenie, dostosowujemy nasze urlopy w pracy i inne aktywności. W tym roku 6-7 kwietnia obyła się jej 22. edycja, a my zakochani w tym miejscu i stylu imprezy ponownie wzięliśmy w niej udział. Dlaczego warto? Raz w roku, w świetnie zorganizowanych warunkach degustacyjnych i we wspaniałej atmosferze, w idyllicznej wiosce Magrè sulla Strada ...

Castello del Terriccio – magia toskańskiego wybrzeża

By wtorek, 21 sierpnia, 2018 0 , ,

Zjeżdżając z autostrady, meandrującej wzdłuż gorącego, toskańskiego wybrzeża i kierując się do zarezerwowanego agroturitsmo, od razu rzuciła nam się w oczy mnogość samochodów z zagranicznymi (nie włoskimi) rejestracjami. Nie były to też byle jakie auta. Co i rusz mijaliśmy wysokiej klasy Porsche, Mercedesa, czy Lambo. Czyli to prawda, witamy w Bolgheri - pomyśleliśmy sobie. W owianej magią Toskanii, Bolgheri to jakby osobny byt, dumnie zadzierający nosa i świadomy swojej marki. Miejscowi muszą jakoś nadrobić fakt, że w przeciwieństwie do na przykład Chianti, gdzie pierwsze przepisy apelacyjne powstały już w 1716 roku, a ...

Summa 2018. Alto Adige.

Będę monotematyczna, ale uwielbiam Alto Adige. Zawsze mam niedosyt, że za krótko, że za szybko, że wszystko jakby skondensowane, jeszcze niedopite… Nie wiem czy ta fascynacja, będzie miała kiedyś swój kres, jednak nie chciałabym aby magia tego regionu wiązała się wyłącznie z moim nienasyceniem. Każda okazja by tam wracać, zahaczać wracając z innej wycieczki, albo zwyczajnie się zatrzymać jest dla mnie prezentem. Alto Adige poznałam już podczas mojego emigracyjnego życia w Grecji, jako że zawsze stało na trasie mojego przyjazdu do Polski samochodem, to z czasem zaczęłam tam precyzyjnie planować ...

Querciabella – w zgodzie z naturą

Możecie sobie wyobrazić zdziwienie Marty, gdy w pewien sierpniowy poranek, po kilkukilometrowym wspinaniu się samochodem po szutrowej, toskańskiej drodze i zaparkowaniu na parkingu przez winiarnią, usłyszała gromkie "dzień dobry". Sam zresztą też byłem odrobinę zaskoczony, ale szybko połączyłem fakty. Rzeczywiście umawiając się na wizytę, w toku wysłania i odbierana maili od różnych producentów nie zwróciłem baczniejszej uwagi, że część maila z Querciabelli była napisana po polsku. Nie wspomniałem też o tym Marcie, więc gdy Daniela przywitała nas po przyjeździe, Marta na kilka chwil zaniemówiła. Później wszystko się już wyjaśniło. Daniela ...

Enzo Tiezzi – doświadczenie, spokój, klasa

By wtorek, 19 grudnia, 2017 0 , , ,

Ostatnim punktem naszej sierpniowej wizyty w Montalcino była wizyta producenta, który okazał się niemal zupełnym przeciwieństwem Giancarlo Cignozziego z Il Paradiso di Frassina. Tamten opowiadał bez zająknięcia o swojej przeszłości, chwalił się otwarcie swoimi winami, był przekonany o ich klasie, wręcz mieliśmy wrażenie, że bardziej lubi słuchać siebie, niż rozmawiać.  Dla kontrastu Enzo Tiezzi (w Polsce wina znajdziecie w ofercie Winemates), był niezwykle skromny, trzeba było wyciągnąć z niego słowa, ale przy tym wręcz epatował serdecznością i życzliwością. Było to widoczne nie tylko w sposobie jaki opowiadał o swoich winach, ale ...

Z wizytą u przyjaciół w Tenute Silvio Nardi

Bella Toscana? Tyle razy słyszałam to słowo od przyjaciół zachwyconych wakacyjnymi wojażami, że pewnie wyda Wam się mocno kontrowersyjny mój pomysł na wstęp do tego posta. Otóż osobiście (Robert dystansuje się do mojej opinii) nigdy nie byłam zachwycona tym włoskim regionem, pójdę nawet dalej, bo dodam iż w całości jest on dla mnie zwyczajnie przereklamowany. Zapewne wynika to z mojej natury, bo bywam przekorna, zawsze chodzę pod prąd i rzadko utożsamiam się ze słowem "moda", ale nigdy nie zapomnę swojej pierwszej wizyty w wielkiej "Toskanii" i mojego wielkiego rozczarowania. Kolejne ...