Paolo Scavino – jeden z ojców modernistycznego Barolo

By piątek, Sierpień 18, 2017 0 ,

Wszystko co dobre szybko się kończy... Nasze tegoroczne wakacje spędzone (jakżeby inaczej) we Włoszech i Austrii wzbogaciły nas o kolejne doświadczenia, poznaliśmy niesamowicie ciepłych ludzi, spotkaliśmy starych znajomych oraz oczywiście odwiedziliśmy trzynaście (sic!) lokalnych winnic. Ręce wprost rwą się do przelania na strony naszego bloga tych chwil i wspomnień, ale kronikarki obowiązek nie pozwala zapomnieć, że nie dokończyliśmy relacji z poprzednich winnych wyjazdów. Dlatego pozwólcie, że na razie ponownie przeniesiemy się do Barolo. Dziś przybliżymy Wam kolejnego z wielkich producentów tego piemonckiego obszaru, jedną z miejscowych legend, którą jest winiarnia Paolo ...

Cavalotto – Barolo, które szepczą

By czwartek, Lipiec 20, 2017 0 , ,

Gdyby wymieniać najbardziej tradycyjnych producentów Barolo, to rodzina Cavalotto znalazłaby się pewnie wśród pierwszych nazwisk, które pojawiłyby się w takim zestawieniu. Wyobraźcie więc sobie nasze zaskoczenie, gdy podczas spaceru po piwnicach tej winiarni, zobaczyliśmy kilka wcale nie ukrywanych rotofermentatorów, które są uznawane za jeden z symboli modernistycznego stylu. Nie omieszkaliśmy zapytać o to Giuseppe Cavalotto (jednego z trójki rodzeństwa obecnie prowadzących firmę), który przeprowadził nas przez degustację swoich win. Bez śladu zmieszania odpowiedział, że rzeczywiście używane są one od 1995 roku, najpierw wypróbowano je na Barberze, a dwa lata później ...

Brezza – owoc przede wszystkim

By piątek, Lipiec 14, 2017 0 , , , ,

Znajomi już nawet nie pytają nas gdzie jedziemy na wakacje... Nasza miłość do Włoch, a zwłaszcza do Piemontu stała się im znana. Ściąga nas i wabi magia zaklęta w produkowanych tam winach. Przyznajemy, chyba zatraciliśmy się już nieco (ale nie zamierzamy tego zmieniać)! Lista producentów, których mamy zamiar odwiedzić zamiast kurczyć się, stale się wydłuża - nic więc na to nie poradzimy. Słyszeliśmy również nieraz, że adorowanie Barolo zaczyna być oznaką utraty racjonalności. Nie będziemy przekonywać nieprzekonanych, ale takie oceny na temat piemonckich win wydają zwykle osoby, które nie spróbowały prawdziwie pięknej butelki ...

Elio Altare – (r)ewolucja

By czwartek, Lipiec 6, 2017 0 , , ,

Wyobrażacie sobie sytuację, w której wsadzacie swoją nastoletnią, nieumiejącą mówić po angielsku córkę do samolotu i wysyłacie do znajomych do Kalifornii na wakacje (czasy bez telefonów komórkowych, śmigającego internetu)? Brzmi ekstremalnie i zapewne wielu z Was nie zdecydowałoby się na taki krok. Oczywiście w latach 90-tych rzeczywistość wydawała się za pewne nieco bardziej bezpieczna i takie zachowanie nie spotykało się z oburzeniem, jakie pewnie usłyszelibyśmy teraz (kiedy chuchamy i dmuchamy na wszystko), jednak pomysł Elio Altare, który w ten sposób wyekspediował do USA swoją córkę Silvię, nadal może wydawać się szalony. ...

Ghiomo i… wszystko wiadomo

By czwartek, Czerwiec 29, 2017 0 , , ,

Barolo, Barbaresco, Langhe, Roero, Monforte, Nieve, Serralunga, La Morra... Możemy te nazwy wymieniać jednym tchem, odmieniać przez wszystkie przypadki, zapadać się w metafizyczne kaskady doznań jakie wywołują, gdy tylko nasze sieci neuronów wychwycą na horyzoncie pola widzenia którąś z nich. Słowa te otwierają w naszych głowach wrota, za którymi znajdują się jedne z najprzyjemniejszych winnych wspomnień, jakie mieliśmy okazję doświadczyć. Przy czym nie chodzi jedynie o wina, nawet nie o skądinąd przepiękne krajobrazy, ale przede wszystkim o ludzi, których tam poznaliśmy. Winiarzy, którym autentyczną przyjemność sprawia opowiadanie o owocach ich pracy, ...

Weingut Loimer – siła różnorodności

By czwartek, Czerwiec 22, 2017 0 , ,

Kochamy wina z Niemiec i Austrii, uwielbiamy również odwiedziny u producentów z tamtych krajów. Ale jest rzecz, która za każdym razem nas przeraża. Otóż szanujący się winiarz, nawet jeśli posiada jedynie kilka hektarów winnic, zwykle wyciska z nich co najmniej kilkanaście różnych etykiet. Mamy więc wina wytrawne, te z delikatnym cukrem resztkowym, półsłodkie, słodkie, a czasem nawet ultra słodkie. Do tego zwykle jakieś musiaki i oczywiście czerwienie. Gdy chce się rzetelnie poznać dany styl, przebicie się przez taką ilość pozycji zajmuje sporo czasu i energii, a godzina za godziną mijają niepostrzeżenie. O rosnących ...

Weingut Nigl – król Grüner Veltlinera

By środa, Czerwiec 14, 2017 0 , ,

Kiedyś wpadło mi w ucho określenie, że z wiekiem czas płynie nam szybciej, gdyż nasza świadomość jego ulotności wzrasta wraz z życiowym doświadczeniem. Ostatnio takie refleksje dotykają mnie coraz częściej i przyznam, że zamiast wspomnianego wieku, wolę powoływać się na to drugie - czyli doświadczenie :) Nie pozbywam się tej zadumy tym bardziej, kiedy zasiadam do posta - w głowie mam jeszcze wspomnienie "ocieranych łez" na myśli o wyjeździe z Piemontu, teraz chcę przedstawić Wam kolejną relację z Austrii, a tu już za nami kolejny wypad nad Mozelę. Nie martwcie się, zapewniam że wszystko jest jednak ...