Młode wilki z Abruzzo

Kiedy przekroczyłam progi krużganka opactwa L'Abbazia di Propezzano nie mogłam wyzbyć się wrażenia, że narracja o cudownym wydarzeniu, które głosi, że budowa kościoła zrodziła się z cudu objawienia Madonny (pod drzewem 10 maja 715 r.) trzem niemieckim pielgrzymom wracającym z Ziemi Świętej, idealnie wpisuje się w magiczny klimat całego regionu. Abruzzo bowiem obfituje w wiele podobnych historii i podań. Dla „pogańskiej” równowagi pełne jest również legend o wilkołakach i czarownicach – co mnie osobiście zafascynowało. Nietrudno się domyślić, że w całym tym procesie największy swój udział ma hipnotyzujące połączenie elementów architektury ...

Czas na podsumowanie 2019

By poniedziałek, 30 grudnia, 2019 0 , , ,

Kiedy wszystkich ogarnęła świąteczna gorączka, my korzystając z okazji, że zaplanowaliśmy spędzić ten czas na spokojnie w Warszawie, ograniczyliśmy do minimum potrzebne przygotowania. Kolejny raz nie daliśmy się wciągnąć w zakupowy szał, "przymus" czyszczenia każdego domowego zakamarka, czy dochodzącego z kuchni zapachu dwunastu tradycyjnych potraw. Nie wdając się już w dyskusje, czy taka postawa jest przez innych akceptowana czy też nie, włączyliśmy świąteczny luz, a ja zaoszczędzony czas postanowiłam przeznaczyć na postawione sobie zadanie żmudnego podsumowania 2019 roku. Wyrzeźbiłam materiał, który źródłowo miał posłużyć nam do osobistych konkluzji, ale skoro uzbierało się ...

G.D. Vajra – stały punkt programu

By wtorek, 19 listopada, 2019 0 , , , ,

Trudno od pierwszej chwili nie polubić rodzeństwa Vajra. Na przestrzeni kilku ostatnich lat poznaliśmy całą trójkę - Francescę, Giuseppe i Isidoro. Każde spotkanie z nimi pozostawia przemiłe wrażenie, utwierdzające nas w przekonaniu, że naprawdę są to świetni, radośni i uśmiechnięci ludzie. Zawsze chętnie dzielący się swoją olbrzymią wiedzą i poświęcający czas, aby opowiedzieć nam o swoich winach. To dlatego wizyta w winiarni rodziny Vajra jest stałym punktem naszej każdej podróży do Barolo. Nie inaczej było w sierpniu... Niepowstrzymany rozwój Wydaje się, że Aldo Vajra, który podłożył podwaliny pod to rodzinne przedsięwzięcie (i zresztą wciąż ...

Emidio Pepe – miłość do wina we krwi

By wtorek, 1 października, 2019 0 , , ,

Dziś naszła mnie pewna refleksja, zaczęłam się zastanawiać nad zależnością tego jak nasza wiedza, a konkretnie świadomość na temat wielkości autorytetu winiarza, którego udaje nam się osobiście poznać, wpływa na nasze odczucia i oceny butelek, które pijemy w jego towarzystwie? Człowiek - legenda W zetknięciu z człowiekiem owianym już za życia legendami, z pewnego rodzaju drżeniem łaknie się każde jego słowo i jednocześnie jest się w stanie uwierzyć we wszystko co zostanie mu o winie powiedziane. Jeśli przeżyliście choć jedno takie spotkanie, to na pewno wiecie o czym mówię, no chyba, że ...

Weingut Klumpp – zaczynamy odkrywać Badenię

By czwartek, 26 września, 2019 0 , ,

Leżąca na południowo-zachodnim skraju Niemiec, winiarsko rozciągnięta na długości ponad 200 kilometrów Badenia to region, który do czasu tegorocznych wakacji był przez nas niezbadany. Owszem, znamy i cenimy tamtejsze Spätburgundery, ale czuliśmy, że czerwone wina to nie wszystko, co oferuje tutejsze terroir. Postanowiliśmy więc zrobić rekonesans na miejscu. Z północy na południeOdwiedziny u badeńskich producentów rozpoczęliśmy od jej niemal północnego krańca. Tu bowiem usytuowany jest Weingut Klumpp. Jego wina poznaliśmy w czasie naszych wypraw do Berlina i od dawna byliśmy pod ich dużem wrażeniem. Planując więc trasę po Niemczech, od ...

Weingut Gross – cz. 1 – Austria

By wtorek, 10 września, 2019 0 , , , ,

Cały zeszły weekend padał deszcz. Więc jakoś tak nastrojeni tym klimatem postanowiliśmy wrócić wspomnianymi do naszego majowego pobytu w Styrii, kiedy to w pochmurną pogodę z mżącym deszczem odwiedzaliśmy kolejnego winiarza. Musicie jednak wiedzieć, że nawet w taką aurę styryjskie krajobrazy mają w sobie coś magicznego, a mgły rozpościerające się pomiędzy miejscowymi wzgórzami nadają okolicy czarujący charakter. Dziś zabieramy Was więc do Weingut Gross, zapnijcie pasy, bo to była naprawdę długa wizyta. Dwie gałęzie z jednego pnia Historia rodziny Gross powiela (przynajmniej do pewnego momentu) schemat znany z opowieści innych producentów regionu. Mamy więc przodków, którzy na ...

Horst Sauer – najlepsze rozpoczęcie wakacji

By wtorek, 3 września, 2019 0 , , , ,

Polskę opuściliśmy wcześnie rano pierwszego dnia wakacji. "Wcześnie" to słowo klucz naszych tegorocznych wakacji, gdyż ani razu nie daliśmy sobie pospać. Już po pięciu godzinach drogi zjechaliśmy z autostrady, którą znamy z naszych wypraw nad Mozelę. Bowiem plan wakacji zakładał, że tym razem zobaczymy jeden z mniej znanych winiarskich regionów Niemiec. Na szybki obiad zatrzymaliśmy się jeszcze w ładnym miasteczku Volkach, a zaraz po ruszeniu w dalszym trasę, gdy tylko minęliśmy ostatnie zabudowania, naszym oczom ukazały się przepiękne winnice zajmujące okoliczne wzgórza. "Wow, jak tu pięknie" - powiedzieliśmy niemal w tym ...

Warszawa lubi Kraków

Wtopiliśmy się, zmuszeni przypadkowo (bo nie dało się inaczej przecisnąć), w zagraniczną wycieczkę, która przejęła władzę nad krakowskim podwórzem – zwanym „najpiękniejszym podwórzem Kazimierza”. Słońce, na przekór historii nadal żyjącej ulicy, przeciskało się przez jej balkony i dachy, tworząc wyjątkową atmosferę tego miejsca. Przewodnik przytulony do bluszczu oplatającego kamienicę na ul. Józefa 12 opowiadał piękną angielszczyzną na zmianę o historii Żydów, o scenach z Listy Schindlera i przedwojennym życiu Polaków w tej dzielnicy. Wojenny dramat europejskich Żydów, to bez wątpienia bardzo istotna część historii światowego judaizmu, która od lat bardzo ...

Abruzzo, wine not?

By poniedziałek, 24 czerwca, 2019 0 , , , ,

Być może pomyślicie, że ostatnio wstąpił we mnie jakiś blogerski tygrys, bo chwilę temu "urodziłam" noszonego trzy miesiące posta o greckich winach, a już zabrałam się za kolejny wpis. Sama zaczynam się martwić o nagły rozkwit macierzyńskich uczuć w stosunku do klawiatury i bloga. Doba jednak wcale miłosiernie się nie rozciągnęła, tylko ja zwyczajnie próbuję organizacyjnie ją ograć i wykorzystać wszechobecną atmosferę urlopową, którą dyktuje lato. Wszystko po to, by zdążyć Wam choć trochę opowiedzieć o moim ostatnim wyjeździe do Abruzji. Może, ktoś planuje zahaczyć o jej regiony podczas wakacji ...