Fontalloro vs. Cepparello – dwa wielkie wina z 2011

W 2011 roku nasza przygoda z winami dopiero się rozkręcała. Nie w głowie nam było pisanie bloga i choć pijaliśmy już wtedy całkiem sensowne wina, to na pewno nie tej klasy, co dzisiejsi bohaterowie. Dlatego tak ciekawie było wraz z Wojtkiem Galińskim (Winniczek) otworzyć i porównać te dwie ikoniczne przecież etykiety, zwłaszcza, że do nich zjedliśmy fiorentinę z mięsa przywiezionego wprost z Toskanii. Fèlsina i Fontalloro Fattoria Fèlsina to jeden z naszych ulubionych toskańskich producentów. Zlokalizowany jest na samym południu strefy Chianti Classico, nieopodal miasteczka Castelnuovo Berardenga. Nazwa Fèlsina pochodzi od etruskiego słowa ...

Różowe wina do grilla? Wine not!

Wiadomo, że wystarczy kilka ciepłych dni, by wszelkie działki, przydomowe ogródki, brzegi jezior czy przyleśne polany zaroiły się naszymi rodakami, którzy rozpoczynają sezon grillowy. Dalecy jesteśmy od krytykowania takiego podejścia, bo my też od czasu do czasu lubimy sobie postać przy grillu i przygotować jakieś pyszne danie. W dwóch aspektach nie jesteśmy jednak przy okazji grilla "typowymi" Polakami. Po pierwsze, zwykle rezygnujemy z najpopularniejszych dań jak karkówka, kaszanka czy kiełbasa śląska, a próbujemy przygotować coś bardziej nietypowego, niesztampowego. Po drugie, zamiast piwa do grilla oczywiście wybieramy wina (zawsze!). W nasze gusta ...

Czy jest jeszcze co świętować?

By środa, 27 stycznia, 2021 0 , ,

Niemal niezauważenie naszemu blogowi stuknęło 7 lat. Choć przez ten okres mieliśmy różne perypetie; więcej, regularniej – innym razem mniej czasu na pisanie kolejnych postów, to co tu dużo mówić jesteśmy z siebie dumni, że utrzymujemy się jeszcze na powierzchni, że nie zatonęliśmy. Dziś oczywiście bywa trudniej niż jeszcze 5 lat temu. Zwłaszcza, że odnosimy wrażenie, że obecnie znaczenie większym zainteresowaniem cieszą się działania związane (mniej lub bardziej) z winem na Instagramie, czy jeszcze jako tako na Facebooku. No cóż czytelnik wybiera produkt instant. I o ile nie można mieć ...

Czerwona Korsyka od Clos Canarelli

By czwartek, 28 maja, 2020 0 , ,

Sławek Chrzczonowicz w 2018 r. przed naszym wyjazdem na Korsykę, przestrzegał że to będzie miłość od pierwszego wejrzenia, a że sam był tam "miliony" razy, spodziewaliśmy się, że raczej nie oszukuje. Sama podróż przez korsykańskie drogi (wyspę objechaliśmy wokół) zapewnia niezapomniane wrażenia. Wąziutkie ulice, wspaniałe widoki: raz na błękitne morze, innym razem na poszarpane góry (albo i na jedno i drugie), wszechobecna zieleń, słońce – tego się zwyczajnie nie da zapomnieć. Gdy kilka dni temu znów naszło nas na wspominki, postanowiliśmy otworzyć jedno z ostatnich już z przywiezionych win z Korsyki. Mimo wszystko nie udało ...

Sierra de Gredos z El Catadora

Sierra de Gredos – zapamiętajcie tę nazwę. Ten górski region, leżący kilkadziesiąt kilometrów na zachód od Madrytu jest ostatnio na ustach niemal wszystkich, którzy interesują się hiszpańskimi winami. Do niedawna zupełnie nie znany, nie mający nawet swojej własnej apelacji, zasłynął z eterycznych, powabnych Garnachy, przez wielu nazywanych hiszpańską odpowiedzią na Pinot Noir. Nasłuchawszy się i naczytawszy o tych perełkach z Sierra de Gredos przeszliśmy do działań bojowych i postanowiliśmy zderzyć te wina z własnymi kubkami smakowymi. W tym celu udaliśmy się oczywiście do El Catadora, a więc warszawskiego importera słynącego ze ...

Polskie wino z Montsant – MY

By czwartek, 2 stycznia, 2020 0 , , ,

Chyba każdy z nas, adeptów winnej sztuki, chciałby kiedyś móc nie tylko kontemplować kolejne arcydzieła przesączające się z butelki do kieliszków, ale samemu stworzyć coś wielkiego, wino będące odciskiem linii papilarnych własnego smaku i gustu. Nam niestety nie było jeszcze dane wejść na ten wyższy stopień alchemicznego wtajemniczenia, ale za to możemy przetestować wino będące właśnie takim dziełem dwojga zapaleńców z Polski. MY Robert Chwałowski to właściciel zlokalizowanego w Warszawie, przy ul. Emilii Plater 36, sklepu z winami Barika. Jak sam pisze: "Skąd nazwa wina »MY«? Bo my je zrobiliśmy." A ...

Capanna – podróż w czasie

Gdy w 1967 roku Giuseppe Cencioni wraz z kilkoma towarzyszami zakładał w Montalcino lokalne konsorcjum, czyli stowarzyszenie winiarzy mające dbać o jakość win produkowanych w okolicach Brunello, zapewne nie spodziewali się jaki sukces stanie się ich udziałem. A przecież dziś Brunello di Montalcino jest jednym tchem wymieniane wśród najważniejszych włoskich win. Na straży tradycji W ślad za rozwojem apelacji, samo Brunello di Montalcino zaczęło być produkowane przez coraz więcej winiarzy i (co w zasadzie normalne) pojawiały się różne pomysły, w którą stronę powinien ewoluować miejscowy styl. Część producentów, zwłaszcza tych większych, z międzynarodowym kapitałem, ...

Trzy razy Zweigelt – Kamptal, Wiedeń, Burgenland

By czwartek, 13 grudnia, 2018 0 , , , ,

Dziś kolejny z wpisów, w którym w kilku słowach chcemy przybliżyć Wam trzy ostatnio spróbowane wina. Traf chciał, że ponownie mamy do czynienia z winami znad Dunaju. Jakieś fatum, czy co... ;) Zweiglet Wszystkie spróbowane pozycje to przedstawiciele najpopularniejszego austriackiego szczepu, co więcej pochodzące z tego samego rocznika. Sama odmiana jest stosunkowo młoda, powstała w latach 20-tych ubiegłego wieku jako krzyżówka Blaufränkischa i St. Laurenta, stworzona przez Dr. Zweigelta (stąd nazwa). Ten naukowiec to zresztą postać kontrowersyjna, zadeklarowany nazista, stąd co jakiś czas w Austrii pojawiają się głosy, że nazwa szczepu powinna ...

Dwie gwiazdy modernistycznego Piemontu – Angelo Gaja i Elio Altare

By czwartek, 6 grudnia, 2018 0 , , , ,

Każdy region winiarski ma swoje legendy, osobistości które wyryły się złotymi głoskami w historii danego miejsca, wpisując się na stale w jego krajobraz. Dziś chcemy Wam przedstawić butelki właśnie od takich dwóch winiarzy z Piemontu. Langhe, Piemont, Włochy Przenieśmy się na chwilę do północno-zachodniej części Półwyspu Apenińskiego. To tutaj, w okolicach Alby znajdują się słynne wzgórza Langhe, miejsce gdzie powstają królewskie wina z takich apelacji jak Barolo czy Barbaresco. Spoglądając przy dobrej pogodzie ze szczytu któregoś z miejscowych wzniesień, zobaczycie na zachodzie i północy szczyty nieodległych Alp. To właśnie ten podgórski klimat ...