Burja – magiczne wina Primoža Lavrenčiča

By piątek, 6 grudnia, 2019 0 , ,

Burja po raz pierwszy pojawiła się na naszej winnej drodze w kwietniu 2018 roku podczas festiwalu Summa w Alto Adige. Spacerując między stanowiskami trafiliśmy na Primoža Lavrenčiča. Oczywiście hasło „Burja” świtało gdzieś w naszych głowach, ale wcześniej nie mieliśmy okazji tych win spróbować. Tamtego dnia brakowało na wszystko czasu, więc poprosiliśmy, aby Primož dał nam zdegustować swoje najlepsze wino. Do kieliszków trafiła Burja Bella i już wtedy szybko zrozumieliśmy, że musimy nadrobić te braki. Ostatecznie przeszliśmy przez całe portfolio, a podczas kolejnej Summy Primož (tym razem obecny na festiwalu wraz z żoną) był już jednym z winiarzy, którego odwiedziliśmy na samym początku imprezy. Umówiliśmy się też , że w sierpniu widzimy się Dolinie Vipavy. Słowa dotrzymaliśmy!


Wietrzna dolina

Burja to nazwa charakterystycznego dla Doliny Vipavy północno-zachodniego wiatru. Rodzi się on, gdy pod wypływem różnic ciśnienia chłodne powietrze z głębi lądu jest zasysane w ten naturalny komin między dwoma łańcuchami wzgórz, osiągając prędkość nawet 200 km/h. Takie wietrzne miejsce jest idealne przede wszystkim dla paralotniarzy, ale 20-kilometrowa dolina rozciągająca się od Nowej Gorycji aż po miasteczko od którego bierze nazwę, słynie również z winiarstwa.

Rozwijało się ono tutaj nawet przed tym, nim do Vipavy dotarły rzymskie legiony. Taka długa historia sprawia, że w regionie znajdziemy wiele lokalnych, autochtonicznych odmian, z których najsłynniejsze to Zelen i Pinela. Ten pierwszy był już bliski zapomnienia, bo w latach 80-tych ubiegłego wieku zostało go zaledwie ok. 1 hektara winnic. Wszystko oczywiście za sprawą komunistycznego rządu Jugosławii, który preferował i promował uprawę odmian międzynarodowych. Na szczęście pod czujnym okiem lokalnych winiarzy w ostatnich latach nastąpiła jego restauracja i obecnie w okolicach Vipavy znajdziemy już 60-70 hektarów Zelena, a producenci powołali nawet stowarzyszenie mające na cel promowanie win z tego szczepu.

Dolinę Vipavy przed milionami lat pokrywało morze, stąd tutejsza gleba jest głównie pochodzenia sedymentowego, stanowi sprasowane warstwy gliny, marlu, skał i piasku. Jest bogata w minerały, zwłaszcza wapień i stąd stanowi idealne podłoże do upraw winorośli. W porównaniu do niedawno opisanej Brdy, klimat jest tutaj bardziej kontynentalny, gdyż od Adriatyku Dolinę Vipavy oddziela płaskowyż Kras, a ciepłe powietrze znad morza trafia tutaj okrężną drogą przez Gorycję

Primož – artysta

Już krótka rozmowa z Primožem wystarcza, aby zdać sobie sprawę, że nie mamy do czynienia ze „zwyczajnym” winiarzem. Jak sam przyznaje nie ma winiarskiego wykształcenia, ale przy tym jest osobą niebywale świadomą obranej drogi, konsekwentnie wytwarzającym wina w swoim własnym, niepowtarzalnym stylu. Skala produkcji jest niewielka, łącznie posiada on zaledwie 7 hektarów winnic, a równie kompaktowa jest sama winiarnia (choć gdy do niego przyjechaliśmy kończona była jej delikatna rozbudowa). Zresztą Primož nie ukrywa, że nie ma ambicji nadmiernego rozrastania się, nie szuka nowych importerów, woli skupić się na swoich winach, a nie na jeżdżeniu po innych krajach, aby je promować. Prawdę mówiąc to takie trochę puszczanie oka, bo jego butelki rozchodzą się na pniu. Żałuje jedynie, że faktycznie nie ma trochę więcej miejsca, gdyż musi dość szybko butelkować poprzednie roczniki win, aby zrobić miejsca na fermentację nowych, a chciałby aby dojrzewały dłużej na osadzie. A jakie w końcu są te jego wina? Unikalne, niebywale strukturalne, a przy tym z imponującą czystością smaków i aromatów.

W Polsce (co nas niesamowicie cieszy!) wina znajdziecie w ofercie Dolio Vini.

Spróbowane wina

Burja Bella 2018

Pierwsze wina próbowaliśmy z cementowych zbiorników, w których dojrzewają białe pozycje. W składzie znajdziemy mieszankę Rebuli, Welschrieslinga i Malvaziji. W tym roczniku jak wspominał Primož ta ostatnia odmiana dojrzewała z szaleńczą wręcz szybkością i musiała być zbierana błyskawicznie, aby nie strać swojej aromatyczności. Fermentacja 60% wina odbywała się w akacjowych beczkach, a wszystkie odmiany przez kilkanaście godzin były macerowane ze skórkami. Już teraz jest to wino bardzo ładnie aromatyczne, pachnące kwiatami, jabłkami, cytrynami. Ultra wytrawne, ale przy tym z przepiękną fakturą. Niby strasznie nasycone, ale przestrzenne i lekkie. Arcydzieło- (95/100).

Burja Stranice 2018 

Również próbowane z cementu, w tym przypadku jest to wino z pojedynczej winnicy, na której znajdziemy obok siebie kilkanaście odmian (mamy tu więc coś na kształt austriackiego Gemischter Satza) z bardzo dużym nasyceniem krzewów na hektar. Dojrzewanie na osadzie będzie trwało 18 miesięcy. Z jednej strony jest niebywale czyste, pachnące jabłkami, gruszkami, woskiem i ziołami. Fantastycznie nasycone, kwaskowe, delikatnie mineralne i przyjemnie taniczne w finiszu. Znakomite+ (94/100).

Burja Reddo 2018

Nazwa tego wina oznacza odrodzenie i ma to być nawiązanie do powrotu do lokalnych odmian, niegdyś uprawianych w regionie, ale wypartych na rzecz odmian międzynarodowych. Stąd znajdziemy tutaj 50% szczepu Pokalca (Schioppettino), 30% Modrej frankinji (Blaufränkisch) i 20% Refoška. Wino pochodzi z młodej winnicy i przed dwa lata dojrzewa w beczkach (zarówno tych mniejszych, jak i średniej wielkości). Soczyście wiśniowe, ze sporą dawką ziemistości, akcentami skórzanymi, przyjemną pieprznością, nutami leśnymi, sosem sojowym. Taniny są wyraziste, choć ładnie zaokrąglone, a kwasowość uderza nasze zęby w długim finiszu. Znakomite- (92/100).

Burja Noir 2018 

To jedyna odmiana określana przez Primoža jako nie-lokalna, ale jego zdaniem od lat Pinot Noir dowiódł, że świetnie sprawdza się w miejscowym klimacie. Jest to ekspresja bardzo żywa, radosna, energetyczna. Pachnie leśną ściółką, żurawiną, porzeczkami, ze świetnymi garbnikami. Świetnie leciuchne, zadziorne, świeżutkie. Znakomite- (92/100).

Burja Zelen 2018

To pierwsze z win już zabutelkowanych. Zelen rośnie na dość stromym zboczu o południowej ekspozycji, a cechą charakterystyczną odmiany jest późne dojrzewanie ale bez akumulacji cukru, co przekłada się na niski poziom alkoholu. W tym przypadku, mimo przecież gorącego rocznika, mamy go zaledwie 11,5%. Dodatkowo grona Zelena mają dużą dawkę polifenoli, co znów prowadzi do pojawiania się przyjemnych tanin, nietypowych jak na białe wina. Próbowana pozycja jest fantastyczna żywotna, w tle rozwijają się akcenty ziołowe i zielone, ale na pierwszym planie znajdziemy cytryny, gruszki, brzoskwinie i sporo akcentów korzennych, przyprawowych. Zwiewne, ale przy tym wyraziście kwaskowe. Ponownie podoba się nam faktura tego wina oraz drapiące podniebienie taniny. Znakomite- (92/100).

Burja Stranice 2017

W zasadzie można by to wino określić jednym, przy całym jego złożoności banalnym określeniem – piękne. Mamy tu zarówno białe kwiaty (orchidea), jak i jabłka, dojrzałe gruszki i cytryny. Znacznie więcej dzieje się w ustach, gdzie wino jest fantastycznie eleganckie, ma przepiękną strukturę, świetny ekstrakt. Może mało aromatyczne, ale to jak rozkłada się na całym podniebieniu jest oszałamiające. Przy tym jest to wino, które po prostu jest stworzone do dojrzewania, w tym momencie to straszny młodziak. Znakomite+ (94/100).

Burja Roza 2018

Przyjemna ciekawostka, bo mamy tutaj Pinot Gris (grona są skupowane), macerowany na skórkach przez 5 dni, aby stworzyć wino różowe. Pamiętajcie, że odmiana ma ciemną skórkę, więc nadaje się do takich zabaw. Pachnie dziwnie, bo głównie zielonymi pomidorami, w smaku bardziej konserwatywne, czereśniowo-malinowe. Dość proste, choć dalej intrygujące. Dobre+ (88/100).

Burja Reddo 2017

Może to nudne, ale ponownie owocowość w tym winie jest f e n o m e n a l n a. Pachnie truskawkami, malinami, czereśniami i porzeczkami. Do tego jest pieprzne, ziemiste, delikatnie zielone. To pozycja, która pasować będzie z całą gamą różnorakich potraw, bo w zależności od tego, co znajdziemy na talerzu, inne elementy tego wina będą miały szansę super zagrać. Bardzo dobre+ (91/100).


Aby w pełni zrozumieć wina Primoža Lavrenčiča dobrze jest z nim choć chwilę porozmawiać. Dopiero wtedy obraz jest pełny, a treść w kieliszku staje się kompleta. Ponadto te wspaniałe butelki (jedne z bardziej inspirujących, jakie piliśmy w tym roku), są dostępne w Polsce – to rzadka okazja.