Biedronka i kolejna edycja win z Portugalii

By piątek, Wrzesień 30, 2016 3 , , ,

Kilka dni temu nasz przyjaciel Sebastian, prowadzący bloga Zdegustowany, opublikował u siebie interesujący tekst, w którym głośno zadeklarował, że ogranicza umieszczanie postów na temat nowych ofert win z dyskontów. Traf chciał, że niemal równolegle dotarła do nas paczka win z najnowszej, portugalskiej gazetki Biedronki (do niego pewnie też). Temat, nad którym pochylił się Sebastian nie jest nowy i często poruszany w winnym świecie, w różnych aspektach i kontekstach. Sami – nie raz próbując naprawdę dziwnych pozycji, zastanawiamy się nad sensownością opisywania tych butelek…

Dodajmy do tego, że nigdy nie ścigaliśmy się z Winicjatywą czy innymi blogerami o to, kto pierwszy opisze wina z danej selekcji. Omówmy się, że to normalne, że o wiele większą frajdę sprawia nam opisanie ciekawego producenta, którego mieliśmy okazję odwiedzić, przybliżenie wina z naszych własnych zasobów, czy skreślenie kilku akapitów na temat degustacji butelek od winiarza, którego do tej pory nie znaliśmy. Poza tym, z wielu powodów nowe wina zalegają na dyskontowych półkach, długie tygodnie po ich premierze, więc tym bardziej kilka dni opóźnienia nie wpływają na możliwość ich zakupu.

W zasadzie to, co napisaliśmy do tej pory potwierdza tezy wskazywane przez Sebastiana. Wychodzimy jednak z założenia, że zakładając bloga mieliśmy może nieco wyidealizowaną myśl, by nasze posty zachęciły nieprzekonanych do tego trunku, by buszując wśród dyskontowych półek (które przecież w wielu miejscach stanowią jedyne źródło, gdzie można kupić jakieś sensowne butelki) mogli uniknąć win kompletnie niepijalnych. Choć zdajemy sobie sprawę, że siła rażenia naszych postów w porównaniu choćby z zasięgiem Winicjatywy jest o wiele mniejsza, to jeśli nasze notki mogą wydać się przydatne nawet niewielu, to warto je publikować.

Nie pozostaje nic innego, jak przejść do sedna sprawy, bohaterów wpisu a więc sześciu win z najnowszego katalogu Biedronki, który obejmuje 29 butelek, ale jedynie 7 z nich to nowe, niespotykane do tej pory etykiety. Większość to wina już sprawdzone, pojawiające się co jakiś czas i z różną częstotliwością, wśród których nie brak tak solidnych marek jak choćby Lavradores de Feitoria czy Marquês de Borba.

_dsc0107Biorąc po uwagę temperatury za oknem, dziwi obecność w gazetce aż czterech etykiet Vinho Verde (Marta nie narzekała). Przyznamy się, że zdecydowanie bardziej wolimy jednoszczepowe „zielone wina” wyprodukowane jedynie z Alvarinho, niż te z Lourerio.  Nam trafiło się do oceny Pingo Doce Vinho Verde Loureiro 2015 (12,99 zł). Pachnie kwaskowymi jabłkami i cytrynową skórką. W ustach nieco rozwodnione, mało skoncentrowane, ale przyjemnie kwaskowe. Proste, ale przynajmniej szczere. Średnie-.

_dsc0050Co prawda nie jest to pierwsze podejście Biedronki do win od Esporão, ale tym razem obok najprostszego Pé Tinto, dyskont sięgnął również po wyższą etykietę Defesa w białej i czerwonej wersji. Sam producent jest potężny, w jego posiadaniu jest 700 hektarów winorośli, na których uprawianych jest 40 różnych odmian. Herdade do Esporão Defesa Branco 2015 (29,99 zł) to kupaż Antão Vaz, Arinto i Roupeiro, które dojrzewają jedynie w stalowych zbiornikach. Samo wino jest delikatnie owocowe, kwiatowe, czy nawet miodowe. Ma sporo ciała, choć nie grzeszy kwasowością. Patrząc obiektywnie nadmiernego zachwytu nie wywołuje. Dobre.

_dsc0104Dão, leżące na południu od rzeki Douro, wydaje się być jednym z bardziej perspektywicznych portugalskich regionów. Tym razem Biedronka proponuje etykietę sygnowaną swoją lokalną marką Pingo Doce Dão Colheita Seleccionada 2014 (14,99 zł). Jest to kupaż Alfrocheiro, Jaen, Toriga Nacional i Aragonez (czyli Tempranillo). Zapach schowany, niezbyt intensywny, mglisty. Usta z lekką kwasowością. Dominują akcenty ziemiste i zielone, spychając na drugi plan owoce. Przeszkadza nieco sztuczna słodycz, która pojawia się w finiszu. Średnie-.

_dsc0121Trzy następne wina to pozycje pochodzące z Alentejo, a więc regionu odpowiadającego za niemalże połowę portugalskiej produkcji wina. Dzięki temu stanowi on również naturalny rezerwuar dla win wypełniających marketowe półki w całej Europie. Subregion Reguengos de Monsaraz znajduje się mniej więcej w centralnej części Alentejo, a CARMIM Reguengos 2015 (16,99 zł) to mieszanka Trincadeiry (40%), Aragonez (40%) i Castelão (20%). Pachnie prosto, owocowo (maliny), z delikatnie zielonymi nutami na drugim planie. W ustach lekkie, rozwodnione, bez większego polotu i dominującej nuty. Raczej nie warto. Średnie-.

_dsc0086Kolejne z czerwonych to ponownie propozycja od Esporão. Wracamy do Alentejo na spotkanie z kupażem Tourigi Nacional i Syrah. Winogrona użyte do produkcji Herdade do Esporão Defesa Tinto 2014 (29,99 zł) pochodzą ze stosunkowo młodych krzewów o średnim wieku 10 lat. Część wina dojrzewa przez pół roku we francuskich beczkach, a pozostała część w stalowych zbiornikach. W nosie czujemy dużo ciemnych owoców, z dodatkiem akcentów miętowych. W ustach niezbyt mocno kwaskowe, ale nie ma co się dziwić bo wina z Alentejo tak już mają. Pojawiają się akcenty ciemnej czekolady i tytoniu. Finisz wieńczą moce, drapiące, nieco nieokrzesane taniny. Wino reprezentuje styl typowy dla tego portugalskiego regionu, ale jest przy tym poprawne i pijalne. Dobre+.

_dsc0138O dziwo, tym razem Biedronka przekroczyła magiczną dla niej barierę 30 zł i wprowadziła na swoje półki João Portugal Ramos Vila Santa Reserva 2014 w cenie 39,99 zł. Jest to poważniejszy brat znanego już z dyskontu Marquês de Borba. W tym kolejnym winie z gorącego Alentejo użyto Aragonez, Tourige Nacional, Syrah, Caberneta Sauvignon i Alicante Bouschet. Sok z winogron jest częściowo wytłaczany w tradycyjny sposób, przez wyciskanie go stopami w kadziach zwanych lagares. Następnie wino fermentuje w dębie i dojrzewa tam przez kolejne dziewięć miesięcy. Jest gęste, mocne, skoncentrowane, przepełnione nutami śliwek i dojrzałych wiśni. Za to po wzięciu do ust dla kontrastu brakuje mu ciała i struktury, a wyczuwalne taniny w finiszu nie pasują do reszty. Średnie.

Kolejna oferta, która w naszej ocenie nie wyróżnia się niczym szczególnym. Poza dwoma winami od Esporão, trudno znaleźć jaśniejsze punkty tej selekcji.

  • Hej
    Ja swoją paczkę otwieram jutro, ale już dziś po pracy odkorkowałem CARMIM Reguengos 2015 i mam zupełnie inny obraz tego wina. Co do nosa to sie właściwie zgadzamy, z tym, że tam dla mnie jest ton nalewki malinowej a nie malin ( ale to tak subiektywne, że szkoda dyskutować. Natomiast co do ust odebrałem je zupełnie inaczej, jest lekkie, żwawe, owocowe i bardzo świeże. Idealne na ciepłe popołudnie ( dziś było 22 stopnie). A w cenie 17 zł zdecydowanie warto je kupić, sprawdzi sie też na potańcówkach, właśnie przez rześkość i delikatnie „tarasowy” pokrój.

    • Owszem wino jest lekkie i owocowe, ale przy tym brakuje mu koncentracji i jakiejś dominującej nuty. A my nie lubimy win, które bardziej przypominają soczek 🙂