Istine – chłód w sercu Toskanii

By środa, 3 marca, 2021 0 , ,

Wiele winnych mare, za którymi stoją spore pieniądze to bardzo często marketingowe wydmuszki. Są jednak chlubne wyjątki, o czym przekonaliśmy się w tym roku odwiedzając po raz kolejny Chianti Classico. O wizycie w Volpaia już Wam opowiadaliśmy, a dzisiaj czas na spotkanie z Angelą Fronti z Istine. Z miłości do winogrodnictwa Rodzina Fronti była znana w regionie od dawna. Ojciec Angeli, Bruno Fronti w 1959 roku założył firmę, która wyspecjalizowała się prowadzeniu prac budowlanych na winnicach, takich jak wyrównywanie terenu pod przyszłe uprawy, czy sadzenie winorośli. W 1982 rodzina kupiła również kilka ...

Włochy z Republiką Wina

By niedziela, 28 lutego, 2021 0 ,

W normalnych czasach właśnie rezerwowalibyśmy hotel w Alto Adige, gdzieś w okolicach Margreid, Kaltern lub Traminu, gotowi na kolejną edycją Summy. Jednak już drugi rok z rzędu przez paskudnego wirusa impreza została odwołana. Aby choć trochę zrekompensować sobie tę sytuację, wraz z Republiką Wina wyruszyliśmy w kolejną wirtualną podróż właśnie do Italii. Prowadzący webinar Szymon Milonas miał bardzo ciekawy pomysł na degustację. Zrezygnował bowiem z tych najbardziej rozpoznawalnych włoskich "marek: jak Prosecco, wina z Toskanii czy Primitivo i wybrał zestaw butelek nie tak oczywistych, z mniej rozpoznawalnych regionów, rzadko trafiających (również ...

Volpaia – pocztówkowa Toskania

By środa, 24 lutego, 2021 0 , , ,

Chcecie się przekonać, że Toskania jest piękna nie tylko na internetowych zdjęciach i pocztówkach? To mamy dla Was idealny plan. Gwarantujemy, że wystarczy do tego krótka wycieczka z miasteczka Radda in Chianti do Castello di Volpaia. Widoki zapierają dech w piersiach, na plenerowe zdjęcia można zatrzymywać się dosłownie co minutę, a dodatkowo (a może przede wszystkim) po przyjeździe do miejsca docelowego, znajdziecie jedne z najlepszych Chianti Classico. Urocze miasteczko Castello di Volpaia wygląda jak skansen, żywcem przeniesiony z czasów renesansowej Toskanii. Wąskie uliczki, odrestaurowane kamienne budynki, spokojna, nieco senna ...

Kupljen – wina ze słoweńskiej Styrii

By niedziela, 21 lutego, 2021 0 ,

Wiecie, że kochamy słoweńskie wina. Pandemiczne realia pokrzyżowały ubiegłoroczne plany eksplorowania Istrii, ale za to dzięki Romkowi (Romek ma Wino) mieliśmy okazję przetestować selekcję win od nieznanego nam dotąd producenta Vino Kupljen – ze wschodniej części Słowenii, regionu Jeruzalem-Ormož. Jeruzalem-Ormož Region Jeruzalem-Ormož położony jest w północno-wschodniej części kraju, przy granicy z Chorwacją i w niewielkiej odległości od granicy węgierskiej. Historycznie i geograficznej jest to cześć słoweńskiej Styrii i dzieli z nią uwarunkowania klimatyczne. Jest tu więc dość deszczowo, choć docierają również (oczywiście w niewielkich ilościach) cieplejsze masy powietrza znad Adriatyku. Winnice położone ...

Węgierska oferta win z Lidla

By środa, 17 lutego, 2021 0 , , , ,

Rzadko sięgamy po większą ilość dyskontowych butelek. O wiele częściej przypadek sprawia, że trafiamy na pojedynczy egzemplarz przyzwoitej propozycji, którą i Wam podsuwamy. Jednak tym razem hasło: "Węgry" zrobiło swoje i postanowiliśmy zamówić w Winnicy Lidla kilka butelek, by je z ciekawości przetestować. Czy jest coś warte uwagi? Markety w Niemczech czy Austrii taką praktykę stosują już od lat, u nas to "nowość", ale Lidl i w naszym kraju wprowadził do katalogu podstawowe wina od renomowanych producentów. Dzięki temu, w granicach 30-40 zł jest w stanie zaprezentować różną selekcję butelek ...

Adoria czy szampan? Oto jest pytanie

Kilka tygodni temu Winnica Adoria pochwaliła się, że ich wino musujące otrzymało brązowy medal podczas dorocznego konkursu World Wine Awards organizowanego przez opiniotwórczy (zwłaszcza na brytyjskim rynku) magazyn Decanter. Informacja ta została okraszona notką, z której wynikało, że wino to okazało się lepsze od wszystkich (oprócz jednego) niemieckich win musujących oraz wypadło tak samo lub lepiej w porównaniu z 90 szampanami. Momentalnie przez Facebooka przetoczyła się fala komentarzy wyrażających powątpiewanie i poniekąd deprecjonujących to wyróżnienie. Rzeczywiście treść informacji prasowej była odrobinę niefortunna, bo zabrakło precyzyjnego wskazania, że Adoria okazała się ...

Róż niejedno ma imię

By środa, 10 lutego, 2021 0 , , ,

Czy rzeczywiście zima to czas jedynie na czerwone, ciężkie wina? Zawsze było nam daleko do tego stereotypu, bo o tej porze roku równie często sięgamy po lekkie, soczyste biele, ale i wina różowe. Na potwierdzenie tego wraz z Kasią, Grześkiem i Romkiem (sprawdźcie koniecznie profile chłopaków na Intagramie) postanowiliśmy on-line przetestować wybrany przez nas zestaw różowych win. Już po przetestowaniu wszystkich pozycji pozostali uczestniczy zdradzili nam, że gdy zaproponowaliśmy jako temat spotkania właśnie wina różowe, byli nieco sceptycznie nastawieni – dyplomaci, nie dali tego po sobie poznać. Powód jest dość ...

„Co pić z… Hiszpanii” z Republiką Wina

By niedziela, 7 lutego, 2021 0 , , ,

Republika Wina to młodsza siostra obecnego już od lat na winnej scenie importersko-szkoleniowego projektu Wine rePublic. Dostosowując się do obecnej sytuacji – jej ekipa mocno stawia na degustacje i kursy on-line, których szeroką ofertę znajdziecie na stronie. Niedawno mieliśmy okazję wziąć udział w takim spotkaniu dotyczącym win z Hiszpanii, poprowadzonym jak zwykle energicznie, ale i merytorycznie przez Michała Stykowskiego. Choć przez długi czas uważaliśmy, że winiarska Hiszpania jest dość monolityczna i po prostu nudna, to od kilku lat zdecydowanie zmieniamy zdanie. No cóż, może zwyczajnie hiszpańskie wina coraz częściej do nas ...

Szalona i pyszna Umbria

By niedziela, 31 stycznia, 2021 0 , , ,

Podczas naszych ostatnich wakacji to była jedna z najbardziej intrygujących wizyt winiarskich. Tak naprawdę nie wiedzieliśmy co się po niej spodziewać. Wcześniej umówiliśmy się z chłopakami na zasadzie: – Bądźcie wcześnie rano, bo potem nie wiemy co się u nas może wydarzyć. Jakoś ktoś na pewno Was przyjmie. Zabierzcie gumiaki. Potem wszystko potoczyło się rzeczywiście spontanicznie. Nikt się nie spinał, atmosfera była iście naturalistyczna. Siedząc przy stole z całą ekipą Colbacco, zajadaliśmy fenomenalny, domowej roboty salceson, salami, twardy ser owczy i bagietkę – przepijając je kolejnymi kieliszkami prezentowanych win ...