Toskania 2008 – Chianti Classico i Brunello

By czwartek, Marzec 21, 2019 0 , , ,

W 2008 roku nasza wiedza i doświadczenie jeśli chodzi o wina kończyły się na pozycjach, o których dzisiaj najchętniej byśmy woleli zapomnieć. Tymczasem niedawno mieliśmy okazję cofnąć się do tego rocznika, przy butelkach nie byle jakich, ba patrząc na etykiety można było oczekiwać wielkich doznań. Czy jednak nie macie czasem tak, że otwieracie wino na które czekacie już kilka, kilkanaście lat, oczekujecie, że w kieliszku objawi się Wam magia, doznacie transcedentalnego przejścia między wymiarami, a rezultat jest... No może nie rozczarowujący, ale jakby niepełny, nie tak wielki i wspaniały, jak ...

Pinot Blanc – underdog, którego tak kochamy

By wtorek, Marzec 19, 2019 0 , , , ,

Wiele razy nawet z ust osób pijących wina od lat, rozsmakowanych w Chardonnay (i nie chodzi nam o przebeczkowane karykatury tej odmiany) czy klasowych Rieslingach usłyszeliśmy nie do końca pochlebne zdania jeśli chodzi o Pinot Blanc. A to, że jest odmianą dającą pozycje płaskie, nieciekawe, albo znów, że nie wyróżniają się one niczym specjalnym, nie mają ciała jak Chardonnay (prawda), ani kwasowości jak Riesling (też prawda). No więc po co sięgać po białego Pinota, gdy świat jest pełen znacznie lepszych odmian? Doczytajcie do końca nasz wpis, a mamy nadzieję, że ...

Kacze udka i Muhr-van der Niepoort Samt & Saide 2015

By niedziela, Marzec 17, 2019 0 , , , ,

Dzisiejszy przepis to nasza wariacja na temat duszonych kaczych udek. Pomysł na sos, w którym dusiło się mięso powstał bowiem zupełnie przypadkowo, na bazie tego, co dostępne mieliśmy w lodówce. Staramy się nie marnować jedzenia, weekend sprzyja eksperymentowaniu, więc i tym razem wykorzystaliśmy składniki, które zostały nam z tygodnia. Duszone udka z kaczki z kopytkami Zaczynamy oczywiście od obsmażenia udek. Pokrywająca je skóra ma sporo tłuszczu, więc możemy potraktować je tak, jak kacze piersi. Doprawiamy solą, pieperzem i majerankiem, kładziemy skórą do dołu na zimnej patelni, włączamy palnik i pozwalamy wytapiać się ...

Trzej warci poznania producenci z Węgier

By środa, Marzec 13, 2019 0 , , , ,

Wina z Węgier coraz mocniej rozpychają się na naszym winiarskim rynku. Pomaga im w tym sentyment, który wciąż obserwujemy u Polaków, ale i poprawiająca się corocznie jakość madziarskich win. Już nie tylko Tokaje, czy wina z Egeru, ale również pozycje z pozostałych regionów zajmują półki w sklepach specjalistycznych, ale i dyskontach (kilka lat temu selekcja w Lidlu w wydatny sposób doprowadziła do wzrostu zainteresowania winami z tego kraju, co podkreślało wielu importerów, z którymi mieliśmy okazję rozmawiać). Niedawna degustacja "Wina węgierskie - the best of" była okazją, by poznać producentów w ...

[video] Bierzemy się za Merlota

By poniedziałek, Marzec 11, 2019 0 , , , ,

Merlot to jedna z najszerzej uprawianych odmian na świecie. Jednak trafia on do naszych kieliszków niezwykle rzadko. Dlaczego tak się dzieje i czy można trafić na dobre wino z tego szczepu w cenie do 40 zł postanowiliśmy sprawdzić z Wojtkiem (Winniczek) w najnowszym filmie. Jako materiał badawczy posłużył Concha y Toro Casillero del Diablo Merlot Reserva 2017 (dostępny praktycznie w każdym markecie) i Mas de Daumas Gassac Moulin de Gassac Merlot 2017 (z oferty Winkolekcji).

Garnatxa w czterech odsłonach – Herència Altés w Winkolekcji

By czwartek, Marzec 7, 2019 0 , , ,

Z perspektywy kilku lat widzimy jak fluktuuje nasz winny gust. Zaczynaliśmy od Tempranillo, a teraz zwykle te wina omijamy. Potem utonęliśmy w Rieslingach, ale ostatnio pijemy ich mniej niż zwykle (czyżbyśmy mieli chwilowy przesyt?). W międzyczasie dokładaliśmy do tej naszej winnej układanki kolejne klocki - Nebbiolo i Sangiovese, Grüner Veltlinera i Weissburgundera, Bläufrankischa i Pinot Noir. Pewnie można by wymieniać jeszcze sporo. Odkładaliśmy też na bok różne szczepy, które traciły nasze zainteresowanie, czasem by wrócić do nich po kilku latach. Tak mieliśmy z Chardonnay. Zniechęceni waniliowymi galaretkami z Nowego Świata ...

A może by tak Friuli?

By wtorek, Marzec 5, 2019 0 , , ,

Luty to u nas czas planowania wyjazdów winiarskich. Od kilku tygodni ślęczymy więc nad rozpiską naszych ulubionych festiwali, rozrysowujemy trasy, zastanawiamy się nad możliwościami urlopowymi i stanem bieżących finansów. Te kilka wieczorów potrafią być naprawdę czasem wytężonego wysiłku, kilku burzliwych wymian poglądów, paru przymusowych kompromisów i momentami zniechęcenia, które powodują, że jedno na chwilę zagląda nawet na nudne strony z listami spa, a drugie sprawdza loty do Skandynawii. Tylko chwila! Jak żyć bez możliwości poznawania tylu interesujących ludzi, okazji do wspaniałych rozmów, nauki, tych widoków na winnice, no i przede wszystkim ...