Festiwal polskich win w SPOT. – dzień drugi

By czwartek, 2 lipca, 2020 0 , ,

Drugi dzień festiwalu polskich win w SPOT. przeznaczony był na komentowane degustacje, ogłoszenie wyników konkursu Polskie korki vol. 7 oraz otwartą degustację z winiarzami. Dziś nieco już podsumowując muszę przyznać, że pomimo koniecznych rygorów sanitarnych była to chyba najciekawsza edycja festiwalu, w jakiej wzięliśmy udział. Polskie musiaki na podbój świata Wina musujące to kategoria, z której możemy być bardzo dumni, może być ona prezentowana jako forpoczta polskiego winiarstwa na międzynarodowych rynkach. Niezmiernie cieszy też fakt, że mówimy zarówno o winach produkowanych metodą klasyczną, jak i o Pet-Natach czy nawet (o dziwo) butelkach sztucznie nagazowanych. – ...

Dzieje się… Polskie korki vol. 7

By wtorek, 30 czerwca, 2020 0 ,

Tegoroczny festiwal polskich win w SPOT. był dla nas wyjątkowy, choć regularnie bierzemy w nim udział od kilku lat. Tym razem bowiem miałem przyjemność być jednym z jurorów poprzedzającego go konkursu Polskie Korki vol. 7. Dziś chcę Wam opowiedzieć o tych zawodach, nagrodzonych winach i kondycji w jakiej znajduję po nim polskie winiarstwo. Dzieje się... O tym, jak dynamicznie rozwija się uprawa winorośli i produkcja wina w naszym kraju najlepiej świadczą liczby. Do konkursu zgłoszono 235 win (kilkadziesiąt więcej niż rok temu) reprezentujących ponad 60 winnic. To była rekordowa liczba, stanowiąca również duże wyzwanie do ...

Blogerskie spotkania – wina z gór

Po dłuższej przerwie udało się reaktywować cykliczne spotkania blogerskie, które z entuzjazmem rozpoczęliśmy w czasach przed pandemią i bardzo się za nimi stęskniliśmy. Tym razem w nieco okrojonym składzie (Winespeak, Wine stream i Winniczek, który nie tylko udostępnił nam swoje "cztery kąty", ale i przygotował jak zwykle świetne przekąski) postanowiliśmy zdegustować kilka win pochodzących z górskiego terroir. Czy można się w ogóle pokusić o znalezienie jakiegoś wspólnego elementu łączącego wina powstające w górskich rejonach? Zdecydowanie tak. Zwykle są to pozycje bardzo świeże, rześkie, mające charakterystyczny mineralny, skalisty rys (idealnie pasuje tu określenie "czystość górskiej wody"). ...

Hiszpański wieczór w Warszawie by Piotr Kulka

By czwartek, 18 czerwca, 2020 0 , , , ,

Pamiętacie nasz wywiad z człowiekiem orkiestrą, czyli Piotrem z Barcelona Ambassadors? Okazuje się, że covidowe zamieszanie miało też swoje niewielkie plusy, bo dzięki niemu Piotr musiał pozostać z Warszawie nieco dłużej niż początkowo zakładał. Z dzisiejszej perspektywy bardzo się cieszymy, bo w końcu udało nam się przegadać cały wieczór przy wspaniałych winach i w wyborowym towarzystwie. Oczywiście poza świetnymi rozmowami, śródziemnomorskim luzem i wspomnieniami z podróży do Hiszpanii (i nie tylko), spotkanie nie mogło upłynąć pod innym znakiem niż właśnie hiszpańskie wina. Piotr zaproponował autorską selekcję butelek (w większości niedostępnych w Polsce), które ...

HE Concept Store – nie bójcie się tego miejsca

By wtorek, 16 czerwca, 2020 0 , ,

Przyznam wprost, że z reguły jesteśmy sceptycznie nastawieni do tego typu "ekskluzywnych" miejsc w Warszawie. Powód jest banalnie prosty – na pierwszy rzut wydaje się po prostu, że nie są one na naszą kieszeń. Przechodząc Krakowskim Przedmieściem koło Hotelu Europejskiego zastanowilibyśmy się dwa razy czy wejść (a z natury raczej jesteśmy odważni). Okazuje się jednak, że to wielki błąd, bowiem znajduje się w nim ciekawy sklep z winami. Na zaproszenie Katarzyny Kordas dostałem ostatnio możliwość przetestowania kilkunastu win z oferty HE Concept Store, w którym napijecie się również wina na kieliszki. Ceny zaczynają ...

A może by tak skoczyć do Winnego Garażu?

Lubimy takie spontaniczne pomysły. W planach była szybka rowerowa wycieczka, bo tak naprawdę na dłuższy wypad ostatnio brakuje nam czasu. Z rana więc mała rozgrzewka i kierunek wały wiślane, wszystko po to by było konkretne i intensywne spalanie. Po przejechanych 40 km, w okolicach Góry Kalwarii naszła nas jednak myśl – a może by tak skoczyć do Winnego Garażu? Co w tym zamyśle takiego szalonego? Nie chodzi nawet o dodatkowe kilometry, które musieliśmy pokonać, ani nawet o czas (do tego miejsca nie da się "wpaść na chwilę" - sami się przekonajcie). Zwyczajnie, z ...

Różowe bąble dobre na wszystko

By wtorek, 9 czerwca, 2020 0 , , , ,

Tak, jak najlepsze restauracje w różnych miesiącach wprowadzają do menu dania oparte o sezonowe produkty, tak nasze kubki smakowe mają ulubione "sezonowe wina". Późna wiosna i lato to czas bąbelków, win różowych i ostrych, kwaskowych bieli. Dziś chcemy Wam pokazać dwa świetne musiaki, które umilą niejedno popołudnie na tarasie. Mleko od Korába Zaczynamy od zwariowanego Pét-Nata z (jakżeby inaczej) Moraw. Mamy nadzieję, że tej kategorii win nie musimy Wam już specjalnie przedstawiać. Pétillant-naturale to określenie win musujących powstających najprostszą metodą jaką wymyślili winiarze (stąd inna jej nazwa - metoda pradawna). Polega ona po prostu na zabutelkowaniu wina, ...

Czy wino za 14,99 zł może być smaczne?

By wtorek, 2 czerwca, 2020 0 , , , ,

Co by nie mówić Lidl ma ostatnio u nas dobrą passę. Okazuje się, że nie trzeba wielkich wydarzeń promocyjnych – w stylu degustacje dla blogosfery, czy zakrojonej kampanii rozsyłania butelek do testowania (swoją drogą wybieranych losowo i czasem tragicznych). Recepta na to, by dyskontowe butelki pojawiały się na naszym blogu jest znacznie prostsza – wystarczy wrzucić na sklepowe półki ciekawe wina. Chardonnay z Palatynatu Jednym z takich naprawdę dobrych strzałów jest znaleziony przez nas Chardonnay z Palatynatu. O jakości niemieckich win mamy nadzieję, że nie musimy Was już przekonywać, jednak prawda jest też ...

Czerwona Korsyka od Clos Canarelli

By czwartek, 28 maja, 2020 0 , ,

Sławek Chrzczonowicz w 2018 r. przed naszym wyjazdem na Korsykę, przestrzegał że to będzie miłość od pierwszego wejrzenia, a że sam był tam "miliony" razy, spodziewaliśmy się, że raczej nie oszukuje. Sama podróż przez korsykańskie drogi (wyspę objechaliśmy wokół) zapewnia niezapomniane wrażenia. Wąziutkie ulice, wspaniałe widoki: raz na błękitne morze, innym razem na poszarpane góry (albo i na jedno i drugie), wszechobecna zieleń, słońce – tego się zwyczajnie nie da zapomnieć. Gdy kilka dni temu znów naszło nas na wspominki, postanowiliśmy otworzyć jedno z ostatnich już z przywiezionych win z Korsyki. Mimo wszystko nie udało ...